PARTNER PORTALU
  • BGK

Jan Śpiewak zeznawał przed sądem ws. reprywatyzacji

  • PAP/JS    13 września 2019 - 18:19
Jan Śpiewak zeznawał przed sądem ws. reprywatyzacji
W styczniu br.r. Jan Śpiewak, w innym procesie, został uznany winnym zniesławienia Bogumiły G. Fot (youtube)

Warszawski działacz Jan Śpiewak jest jednym ze świadków, którzy podczas rozprawy przed krakowskim sądem zeznawali w sprawie publikacji dziennika "Fakt" na temat reprywatyzacji stołecznej kamienicy.




  • Jednym ze świadków w sprawie, który zeznawał przed sądem podczas piątkowej rozprawy, jest Jan Śpiewak.
  • Działacz ocenił, że Bogumiła G. "przekroczyła swoje uprawienia jako kurator, złamała prawo, w ogóle będąc tym kuratorem, i współdoprowadziła, razem z drugą częścią spadkobierców, do dramatu ludzi".
  • W styczniu br.r. Jan Śpiewak, w innym procesie, został uznany winnym zniesławienia Bogumiły G. W tamtej sprawie chodziło o wypowiedź aktywisty własnie na temat jej roli w reprywatyzacji budynku przy ul. Joteyki 13.

Sprawa dotyczy publikacji "Faktu" z 2017 r. Jej autor opisał kulisy próby reprywatyzacji kamienicy przy ul. Joteyki 13 na warszawskiej Ochocie. Spadkobierca, który ubiegał się o jej zwrot, musiałby mieć wtedy prawie 120 lat. Jego kuratorem ustanowiono Bogumiłę G.; według przekazów medialnych córkę b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego.

W publikacji zarzucono jej udział w reprywatyzacji, ponieważ występowała jako kurator dla osoby nieznanej z miejsca pobytu - w imieniu mężczyzny, który już nie żył. Informacje o rzekomych nieprawidłowościach, po przenalizowaniu dokumentów źródłowych, zgromadzonych przez lokatorów kamienicy przy ul. Joteyki 13, miało dziennikarzowi "Faktu" przekazać stowarzyszenie Wolne Miasto Warszawa. Jego członkiem jest znany w stolicy działacz Jan Śpiewak.

W odpowiedzi na te doniesienia Bogumiła G. wytoczyła proces autorowi artykułu, redaktorowi naczelnemu "Faktu" i wydawcy gazety, czyli spółce Ringier Axel Springer Polska. Proces toczy się przed krakowskim sądem okręgowym, mimo podniesionego przez RASP argumentu, że jej siedziba znajduje się w Warszawie, zatem, w ocenie obrony, proces powinien toczyć się przed stołecznym sądem.

Jak wyjaśnił dziennikarzom pełnomocnik pozwanych, adw. Mateusz Ostrowski, jeżeli sąd ustanawia kuratora dla osoby, której miejsce pobytu nie jest znane, to podstawową informacją, na której powinien się opierać, jest "fakt braku możliwości ustalenia miejsca zamieszkania".

Czytaj też: Dzika reprywatyzacja. "Warszawski ratusz blokuje wypłatę odszkodowań"

Ocenił, że "prawidłowym, porządnym postępowaniem, byłoby złożenie wniosku o uznanie (spadkobiercy) za zmarłego i stwierdzenie zgonu lub stwierdzenie nabycia spadku". "Ale te wymienione procedury trwają zdecydowanie dłużej niż prosta i nadużywana do celów reprywatyzacyjnych instytucja kuratora" - wskazał.

Mimo tego, zdaniem pełnomocnika pozwanych, powódka - jako adwokat - miała obowiązek podjęcia się kurateli w tej sprawie, bo tak zdecydował sąd. Jednak, gdy zorientowała się, że reprezentuje ponad stuletnią osobę, powinna złożyć wniosek o uznanie jej za zmarłą i stwierdzenie zgonu lub stwierdzenie nabycia spadku.

W ocenie adwokata, pozew, którym zajął się sąd, jest "pozwem mającym wywołać efekt mrożący dla dziennikarzy, aby nie pisali na niewygodne tematy". "W tym konkretnym postępowaniu reprywatyzacyjnym jest szereg źródłowych dokumentów, świadczących o wielopodmiotowych, płaszczyznowych nieprawidłowościach w procesie odzyskiwania kamienicy, która jest obiektem zainteresowania sądu" - powiedział.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • Magda Oracz, 2019-09-16 12:31:54

    Od takich kategorycznych ocen jest sąd, a nie Jan Śpiewak. Zresztą już nie raz udowodniono mu, że kłamstwo ma krótkie nogi.
  • Axel, 2019-09-16 12:25:06

    Jan Śpiewak oburza się, że sąd nie wyraził zgody na rejestrację obrazu i dźwięku. I w sumie dobrze, bo Śpiewak chciałby zrobić z tego swoją autopromocję, bo to przecież karierowicz jakich mało.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.