PARTNER PORTALU
  • BGK

Janusz Kowalski musi przeprosić Witolda Zembaczyńskiego...znowu

  • pap/mg    8 października 2019 - 19:50

Sąd Okręgowy w Opolu nakazał we wtorek kandydatowi PiS do Sejmu Januszowi Kowalskiemu, by przeprosił posła Witolda Zembaczyńskiego (KO) za nieprawdziwe stwierdzenia dotyczące prowadzonej w przeszłości przez Zembaczyńskiego naleśnikarni. Kowalski zapowiedział zażalenie.




  • Sprawa ma swój początek w wypowiedziach kandydującego z opolskiej listy PiS do Sejmu Janusza Kowalskiego, który powołując się na zamieszczony kilka lat temu artykuł o Witoldzie Zembaczyńskim, powiedział w wywiadach radiowych, że ten "miał tylko naleśnikarnię, która padła". Wyraził swoje wątpliwości na temat zdolności biznesowych polityka, który - według niego - "nawet naleśnikarni nie potrafił utrzymać".
  • W poniedziałek Zembaczyński skierował do Sądu Okręgowego pozew przeciwko Kowalskiemu w trybie wyborczym.
  • Kowalski na konferencji prasowej przeprosił Zembaczyńskiego za to, że zaufał autorom artykułu z "Gazety Wyborczej" i zapewnił go, że teraz będzie o nim mówił tylko jako o "królu naleśników". We wtorek sąd uznał, że wygłoszone przed dziennikarzami przeprosiny nie wystarczą i nakazał ich powtórzenie na łamach mediów.

Podczas procesu prowadzonego w trybie wyborczym Sąd Okręgowy w Opolu zakazał Januszowi Kowalskiemu rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat działalności gospodarczej prowadzonej w przeszłości przez wiceprzewodniczącego Nowoczesnej Witolda Zembaczyńskiego oraz nakazał zamieszczenie przeprosin w mediach. Jednocześnie oddalił wniosek Zembaczyńskiego o nakazanie Kowalskiemu wpłaty 3 tysięcy złotych na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

Sprawa ma swój początek w wypowiedziach kandydującego z opolskiej listy PiS do Sejmu Janusza Kowalskiego, który powołując się na zamieszczony kilka lat temu w "Gazecie Wyborczej" artykuł o Witoldzie Zembaczyńskim, powiedział w wywiadach radiowych, że ten "miał tylko naleśnikarnię, która padła" i wyraził swoje wątpliwości na temat zdolności biznesowych polityka, który "nawet naleśnikarni nie potrafił utrzymać".

W poniedziałek Zembaczyński skierował do Sądu Okręgowego pozew przeciwko Kowalskiemu w trybie wyborczym, zgodnie z którym sąd musiał rozstrzygnąć sprawę w ciągu 24 godzin. Jak podkreślał na konferencji prasowej, wielokrotnie prostował informacje z artykułu w GW, a rezygnacja z biznesu była wynikiem zmiany jego priorytetów życiowych, a nie sytuacji biznesowej. Jeszcze tego samego dnia Kowalski na konferencji prasowej przeprosił Zembaczyńskiego za to, że zaufał autorom artykułu z "Gazety Wyborczej" i zapewnił go, że teraz będzie o nim mówił tylko jako o "królu naleśników".

We wtorek sąd uznał, że wygłoszone przed dziennikarzami przeprosiny nie wystarczą i nakazał ich powtórzenie na łamach mediów. Zdaniem sądu użyty w artykule GW zwrot: "naleśnikarnia nie wypaliła" nie mógł być podstawą do oceny biznesowych kompetencji Zembaczyńskiego, bo nie musiał oznaczać ekonomicznej plajty.

Sąd oddalił wniosek pełnomocnika Kowalskiego, który chciał powołać na świadka osobę, która miała prowadzić kupiony od Zembaczyńskiego lokal, argumentując to specyfiką postępowania w trybie wyborczym.

Witold Zembaczyński uznał postanowienie sądu za satysfakcjonujące. Janusz Kowalski zapowiedział złożenie zażalenia do sądu apelacyjnego.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • dziara, 2019-10-09 08:19:01

    Pojmowanie świata wg plaTFUsowców i im podobnych. Wybiórcza może, a pisowiec już nie. Ot i standardy. Dobrze, że kres zakłamania już bliski.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.