PARTNER PORTALU
  • BGK

Kandydat PiS na przeydenta Rzeszowa: Miasto potrzebuje świeżości, nowej dynamiki

  • aw/pap    4 października 2018 - 07:17
Kandydat PiS na przeydenta Rzeszowa: Miasto potrzebuje świeżości, nowej dynamiki
Przy każdej kampanii politycznej w Rzeszowie wraca temat co dalej z Pomnikiem Czynu Rewolucyjnego (fot.pixabay)

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Rzeszowa poseł Wojciech Buczak powiedział, że Rzeszów "potrzebuje świeżości, nowej dynamiki, zrealizowania odważnych, od dawna odkładanych inwestycji, otwarcia na autentyczny dialog z mieszkańcami".




Buczak jest absolwentem Politechniki Rzeszowskiej. Po skończeniu studiów podjął prace w biurze konstrukcyjnym WSK-Rzeszów. Tam też wstąpił do NSZZ "Solidarność". W okresie stanu wojennego współpracował z podziemnymi strukturami związku. Został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności. W latach 1998-2014 był przewodniczącym regionu rzeszowskiego "S". Od 2014 do 2015 r. pełnił funkcje wicemarszałka woj. podkarpackiego. W 2015 r. został wybrany posłem z listy PiS. Wieloletni radny sejmiku woj. podkarpackiego; w latach 2013-14 jego przewodniczący.

Dlaczego zdecydował się pan kandydować na stanowisko prezydenta Rzeszowa?

Wojciech Buczak: Jestem przekonany, że są potrzebne zmiany w Rzeszowie, zmiany na korzyść mieszkańców.

Miasto potrzebuje świeżości, nowej dynamiki, zrealizowania odważnych, od dawna odkładanych inwestycji, otwarcia na autentyczny dialog z mieszkańcami. Nie ma się co oglądać na innych, trzeba podjąć się samemu. Może brzmi to górnolotnie, ale jestem z pokolenia JP2. Do dzisiaj brzmią mi w uszach słowa Jana Pawła II wypowiedziane w 1987 roku na Westerplatte, również o tym, że trzeba odważnie podejmować ważne zadania w służbie na rzecz innych

Kto namawiał pana do kandydowania?

-Już dawno były na ten temat rozmowy. Kiedyś przed laty do startu w wyborach na prezydenta Rzeszowa namawiał mnie Stanisław Ożóg obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego, a wtedy poseł na Sejm. Nie dałem się przekonać. Pełniłem wtedy funkcje w związku, było sporo problemów i pracy w regionie. Moje odejście byłoby źle odebrane i w środowisku związkowym, a pewnie także i przez mieszkańców Rzeszowa nie byłoby akceptowane.

W 2014 roku zostałem wicemarszałkiem woj. podkarpackiego i złożyłem rezygnację z funkcji związkowych. Wtedy też marszałek Władysław Ortyl złożył mi propozycje, żebym przygotowywał się w przyszłości do kandydowania na prezydenta Rzeszowa. Nie odmówiłem uznałem, że trzeba podjąć ten trud tym bardziej, że sam marszałek Ortyl podjął wcześniej bardzo trudne wyzwanie kierowania województwem po aferze podkarpackiej. Nie był to łatwy czas dla Podkarpacia. Myślę, że wspólne kierowanie sprawami województwa było dla mnie bardzo dobrą szkołą przygotowującą do roli prezydenta miasta.

Co chce pan zmienić w mieście?

- Wiele chcę zmienić. Nie chciałbym jednak, żeby zabrzmiało to tak, że uważam, że w Rzeszowie jest wszystko źle i trzeba wszystko zmieniać. Nie, tak nie jest.

Rzeszów jest miastem, w którym mieszkam od urodzenia. Jest dla mnie moim miejscem na ziemi, nigdy nie miałem zamiaru przenosić się gdzie indziej. Dostrzegam wiele dobrych, pozytywnych rzeczy w Rzeszowie, które wyróżniają pozytywnie nasze miasto na tle innych, ale jest też wiele do zmiany. Niestety wiele szans, które mogliśmy wykorzystać minęły. Ostatnie lata to był czas dysponowania bardzo dużymi środkami europejskimi. Wiele z nich wykorzystano, ale można było zrobić więcej.



4Buildings - nowe wydarzenie branży budowlanej w Polsce i cztery niezależne konferencje o najważniejszych trendach w budownictwie XXI wieku - już 15-17 listopada w Katowicach. Zarejestruj się teraz!



REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.