PARTNER PORTALU
  • BGK

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna broni weterynarza z zarzutami ws. tygrysów

  • PAP    2 grudnia 2019 - 14:46

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna oraz związkowcy Inspekcji Weterynaryjnej wystąpili w obronie lekarza weterynarii z Koroszczyna (lubelskie), który miał m.in. zaniechać sprawdzenia stanu zdrowia transportowanych tygrysów. Zdaniem Rady to właśnie on rozpoczął walkę o przeżycie zwierząt.




Prokuratura Okręgowa w Lublinie przedstawiła 22 listopada granicznemu lekarzowi weterynarii w Koroszczynie (Lubelskie) Jarosławowi N. zarzut niedopełnienia obowiązków. Mężczyzna miał zaniechać sprawdzenia stanu zdrowia i nie zadbać o poprawienie warunków tygrysów, które utknęły na tym terminalu granicznym.

Prokurator uznał, że Jarosław N. posiadał wiarygodne informacje o długotrwałym transporcie tygrysów, braku lub wadliwości wymaganej dokumentacji dotyczącej zwierząt, pogarszającym się stanie ich zdrowia i zakończonych niepowodzeniem próbach przewiezienia ich przez granicę na Białoruś. Nie podjął w tej sytuacji działań, do których był prawnie zobowiązany jako funkcjonariusz publiczny, graniczny lekarz weterynarii.

W obronie lekarza stanęła Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Inspekcji Weterynaryjnej, którzy w wystosowanym wspólnie oświadczeniu zwrócili uwagę, że to nikt inny jak Jarosław N. rozpoczął walkę o przeżycie zwierząt. Jak zaznaczono, weterynarz wyszedł poza swoje obowiązki służbowe i zaalarmował wiele instytucji i ogrodów zoologicznych o potrzebie udzielenia niezbędnej pomocy.

"Chętnych nie było przez kolejnych kilkadziesiąt godzin. W tym czasie zwierzęta były zmuszone do przebywania w klatkach transportowych, a ich dobrostan się pogarszał. Kto jest winny tej sytuacji? Czy na pewno Graniczny Lekarz Weterynarii w Koroszczynie" - pytają autorzy oświadczenia. Zarówno Rada, jak i związkowcy zadeklarowali, że udzielą lekarzowi niezbędnych poręczeń na potrzeby postępowania prokuratorskiego.

Autorzy oświadczenia sprzeciwili się w piśmie nagminnemu szkalowaniu w przestrzeni publicznej pracowników Inspekcji Weterynaryjnej i podważania ich decyzji podejmowanych w wyniku działań służbowych. Jak zaznaczają, sprawa transportu tygrysów i zarzutów wobec granicznego lekarza weterynarii w Koroszczynie to kolejny taki przykład.

"Niestety z przykrością i niepokojem obserwujemy, że opinia publiczna już wydała wyrok w tej sprawie. Często bez głębszego zastanowienia i pod wpływem emocji oraz bezpodstawnych oskarżeń publikowanych na portalach społecznościowych uznano, że winę za los tygrysów ponoszą pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej. Nie zgadzamy się z takim stawianiem sprawy" - podkreślono.

Rada zwraca m.in. uwagę, że to nie polskie, ale włoskie organy weterynaryjne zgodziły się na wielodniową podróż tygrysów do Dagestanu, stawiając w ten sposób Inspekcję Weterynaryjną przed faktem dokonanym. "Urzędowi lekarze weterynarii dokonali czynności kontrolnych, uzyskując także deklarację przewoźnika, że 900 km za polsko-białoruską granicą zostaną wypuszczone na wybiegi" - napisano.

W piśmie podkreślono również, że graniczni lekarze weterynarii nie przeprowadzają weterynaryjnej kontroli granicznej zwierząt opuszczających Unię Europejską, a jedynie sprawdzają, czy transport opuszczający Unię Europejską jest zgodny z informacją w informatycznym systemie TRACES, i nie mają prawa bezpodstawnie przetrzymywać zwierząt, przedłużając tym samym czas podróży.

"Nawet gdyby istniała szybka ścieżka prawna odebrania drapieżników, nie ma możliwości udzielenia jakiegokolwiek schronienia takim zwierzętom w miejscu kontroli. Przejście graniczne w Koroszczynie jest nowoczesnym obiektem, ale nie jest przystosowane do przebywania w nim 10 niebezpiecznych drapieżników" - zaznaczono.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.