PARTNERZY PORTALU

Majówka 2020: nielegalnie, na granicy prawa, sposobem

  • Aneta Kaczmarek    1 maja 2020 - 00:01
Majówka 2020: nielegalnie, na granicy prawa, sposobem
Większość hoteli, pensjonatów, właścicieli prywatnych kwater odmawia noclegów. Są jednak miejsca, gdzie turyści bez trudu spędzą weekend czy kilka dni (fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

Tegoroczna majówka nie będzie przypominać tych, które znamy. Wprawdzie nie ma zakazu przemieszczania się i nic nie stoi na przeszkodzie, by wybrać się nad morze, w góry czy na Mazury, ale trzeba pamiętać, że hotele, pensjonaty i prywatne kwatery wciąż są nieczynne. Mimo to Polacy nie rezygnują z planów wyjazdowych i szukają noclegów - na dziko, nielegalnie, na granicy prawa. I znajdują, choć przecież wynajmujący wiedzą, że wynajmować nie mogą...




  • Długi weekend majowy należy do tych momentów w roku, na które czekamy, i które planujemy nierzadko z dużym wyprzedzeniem
  • Epidemia koronawirusa zrewidowała marzenia - nie tylko zagraniczne, ale również te krajowe.
  • Nie znaczy to jednak, że Polacy rezygnują wyjazdów. Choć oficjalnie, zgodnie z rządowym rozporządzeniem hotele, właściciele pensjonatów i prywatnych kwater nie mogą udostępniać miejsc noclegowych, wiele osób próbuje je wynająć. I niektórym to się udaje! 

Rządowe rozporządzenie z 1 kwietnia mówi jasno: hotele i inne miejsca noclegowe zostają zamknięte. Mogą pozostać otwarte tylko i wyłącznie dla: osób w kwarantannie lub izolacji; personelu medycznego; osób w delegacji i dla tych, którzy korzystają z usług noclegowych w ramach wykonywania obowiązków służbowych (dotyczy to np. pracowników budowlanych). Z zakazu wyłączono też osoby zakwaterowane w obiekcie noclegowym przed 31 marca.

Dodatkowo, na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r., w hotelach zakwaterowani mogą być również pacjenci i ich opiekunowie, jeżeli konieczność taka wynika z warunków określonych dla danego świadczenia opieki zdrowotnej.

I to tyle... Poza wskazanymi w przepisach wyjątkami, nie ma mowy o wynajęciu hotelowego pokoju czy kwatery w celach turystycznych. 

Nie na wszystkich zakazy zrobiły wrażenie. Już na początku kwietnia włodarze mazurskich miejscowości informowali o kwitnącej dzikiej turystyce. 

- Jest u nas ośrodek, który ma sześć budynków. Oficjalnie jest zamknięty, a pod każdym z nich stoją auta z warszawskimi tablicami rejestracyjnymi - mówił Piotr Jakubowski, burmistrz Mikołajek. 

Turyści gościli też w prywatnych domach. Urzędnicy z Mikołajek odebrali nawet telefon od warszawian odbywających na Mazurach kwarantannę z prośbą o... zrobienie zakupów, ponieważ kończył im się prowiant.

W przeddzień długiego weekendu majowego burmistrz Mikołajek przyznaje, że widać wzmożony ruch. Podobnie było już zresztą w minione, pogodne weekendy. 

- Rzeczywiście turystów jest sporo, ale myślę, że to głównie osoby, które są właścicielami domków. Niezmiennie obowiązuje zakaz udostępniania noclegów, lecz jako miasto nie mamy narzędzi czy prawnych możliwości, aby sprawdzać, czy faktycznie właściciele obiektów tak robią... Wierzymy w ich rozsądek i w rozsądek turystów, choć rzeczywiście zdarza się, że zamiast na policję mieszkańcy dzwonią do urzędu z informacją, że u sąsiada na kwaterze są goście... Takie informacje należy przekazywać policji, która jest wówczas zobowiązana podjąć interwencję - mówi Jakubowski. 

Czytaj też: Polskie miasta starają się, aby turyści o nich nie zapomnieli

Choć, jak zaznacza, apeluje o przestrzeganie przepisów, to zwyczajnie, po ludzku, rozumie desperackie wręcz decyzje tych, którzy - mimo zakazu - decydują się wynająć turystom pokoje. Przypomnijmy, że za złamanie przepisów obowiązujących do 4 maja grozi kara nawet do 30 tys. zł. 





REKLAMA





×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.