PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Mieszkańcy nadużywają prawa dostępu do informacji publicznej

  • PAP    19 czerwca 2015 - 17:39
Mieszkańcy nadużywają prawa dostępu do informacji publicznej
Za informację publiczną - jak mówił Szustakiewicz - nie należy uznawać numeru telefonu komórkowego burmistrza czy prezydenta miasta, bo służy on do komunikacji wewnętrznej (Fot. Flickr/somegeekintn/Lic. CC by)

Żaden wniosek o informację publiczną nie może pozostać bez odpowiedzi - mówili prawnicy na konferencji w Sejmie. Według nich rodzi to problemy, ponieważ coraz częściej obywatele nadużywają swojego prawa do informacji kierując się prywatnymi pobudkami.




Prof. Przemysław Szustakiewicz z Uczelni Łazarskiego przekonywał, że bez prawa do informacji publicznej nie ma demokracji. Mówił, że w państwach dryfujących w kierunku autorytaryzmu w pierwszej kolejności podporządkowuje się sądownictwo władzy wykonawczej, drugim krokiem jest właśnie ograniczenie dostępu do informacji, by społeczeństwo nie miało możliwości kontroli rządzących.

Prawo  do informacji może sparaliżować gminę

Prawnik podkreślił jednak, że informacja publiczna może być także źródłem "wspaniałego rozwoju pieniactwa". Według niego zdarzają się obywatele, którzy składając 200 wniosków o informację publiczną miesięcznie, paraliżują działalność swojej gminy. Jak podał Szustakiewicz, w latach od 2008 do 2013 r. ośmiokrotnie wzrosła liczba spraw w zakresie informacji publicznej rozpatrywanych w sądach administracyjnych.

Prezes warszawskiego oddziału Centrum Zrzeszenia Prawników Polskich Karol Bielski podkreślił, że sądy administracyjne są zalewane skargami wnioskodawców "w celu, co jest niejednokrotnie oczywiste, nękania organu, np. wójta, burmistrza, prezydenta miasta". Wnioskodawcy masowo składający wnioski o informację, "robią to dla swoich indywidualnych potrzeb, z indywidualnych pobudek" - zaznaczył mecenas.

Mówił, że ustawa nie przewiduje ograniczeń prawa do informacji publicznej, "stąd takie szerokie pole do popisu osób, które nie mają intencji tak czystych, jak wynikałoby to z ustawy". Oznacza to też, jak podkreślił, że urząd zamiast wykonywać swoje obowiązki, poświęca czas na rozpoznawanie wniosków o informację publiczną.

Obywatele nadużywają swoich praw

Dlatego w ocenie Szustakiewicza sądy coraz częściej odchodzą od wykładni mówiącej o tym, że urzędy muszą ujawniać wszystko, włącznie z dokumentami wytworzonymi na potrzeby wewnętrzne, np. wariantami projektów uchwał rady gminy czy opinii prawnej w sprawie postępowania, które nie zostało wszczęte.

Według prawnika przykładem nadużywania prawa dostępu jest kierowanie do urzędów skarbowych wniosku o interpretację podatkową jako wniosku o informację publiczną, na który zgodnie z ustawą organ musi odpowiedzieć w ciągu 14 dni. Tymczasem - jak mówił prawnik - sporządzenie interpretacji podatkowej trwa kilka miesięcy.

Szustakiewicz podkreślił, że żaden wniosek o informację publiczną nie może pozostać bez odpowiedzi, podmiot musi odpowiedzieć na wniosek nawet wtedy, gdy nie zna odpowiedzi lub gdy jest ona umieszczona w Biuletynie Informacji Publicznej.

Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej maksymalny termin udostępnienia wynosi 14 dni; jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w tym terminie, podmiot obowiązany powiadamia o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim udostępni informację, nie dłuższym jednak niż dwa miesiące od dnia złożenia wniosku.

Co należy uznać za informację publiczną?

Za informację publiczną - jak mówił Szustakiewicz - nie należy uznawać numeru telefonu komórkowego burmistrza czy prezydenta miasta, bo służy on do komunikacji wewnętrznej; inaczej jest z numerami telefonów stacjonarnych, które są oficjalne i służą obywatelom. Wątpliwości nie ma jednak w przypadku informacji o tym, ile kosztował telefon komórkowy wójta i ile gmina wydaje na jego comiesięczne utrzymanie; rozliczenie finansowe jako sposób wydatkowania finansów publicznych jest bowiem informacją publiczną.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (8)

  • warmiak, 2015-06-22 14:07:00

    Świeta racja "Piotrek". Niech wrzucają wszystko na bip: protokoły, nagrania, uchwały i projekty uchwał, a także protokoły z kontroli zewnetrznych. I wszyscy zaoszczędzą na czasie i na papierze. Osobiście znam przykład gminy, w której wójt radnym mówi, że wszystko jest "tajne" i n...ic nie wolno im "wynosić" na zewnątrz, żadnych informacji. Więc co tu się dziwić, że potem ludzie wnioski piszą....  rozwiń
  • Piotrek, 2015-06-22 12:04:48

    Jest taki prosty sposób, żeby wnioski nie paraliżowały gminy: zamieszczać informacje w BIP. W kilku kwestiach apeluję do mojej gminy by informacja była w BIP, a im się nie chce, wolą odpisywać na wnioski. A jak będzie więcej wniosków to zaczną płakać, że "pieniacze ich paraliżują"? Wiece...j informacji w BIP, a nie narzekanie na to, że obywatele chcą wiedzieć!  rozwiń
  • Chełmianin N, 2015-06-22 11:13:04

    DOŚĆ LEKCEWAŻENIA! Urzędnika widzimisię ma się dobrze, a kto pisze do urzędu jest niedobrze. Urzędnik prezentuje inteligentny klan, zaś kto nęka urzędnika, to jest cham. Konstytucja niby każdego obowiązuje, a urząd na swoją korzyść interpretuje. Temida spór rozstrzyga i wyrok wyda, ...i z prawa niespójnego też się wymiga. Wolność i demokrację w kraju mamy, a więc rządzi świta elita, a nie barany. Morał: ludku gnębiony dąż do zmiany i w jesieni im pokaż, że się nie damy!!  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.