PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Młodzież wokół polityków i samorządowców to coraz częstszy widok. "Uczą się realu"

  • Karolina Markowska    29 marca 2019 - 20:00

Z raportu stworzonego przez CBOS na zlecenie Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii wynika, że zainteresowanie polityką wśród młodzieży wzrasta. Odbija się to na zaangażowaniu młodych w bezpośrednie rządzenie. Młodzi jako kandydaci w wyborach nadal stanowią jednak marginalny procent, a w samorządach czy parlamencie przewagę mają ci, którzy pełnoletność zdobywali na długo przez '89 rokiem. Dlaczego tak jest i co można zrobić, żeby się to zmieniło?




  • Młodych ludzi, szczególnie do 35. roku życia, jest coraz więcej w polskiej polityce, ale wciąż relatywnie niewielu. Dlaczego? Po pierwsze ich starsi koledzy, szczególnie ci, którzy weszli do polityki po 1989 roku nie są zainteresowani większym udziałem młodych ludzi w polityce. Stanowią oni dla nich po prostu konkurencję - tłumaczy dr Tomasz Słupik.
  • Powodów dla których młodzi ludzie angażują się w politykę jest wiele. Dla jednych jest to próba zmiany otoczenia, dla innych sposób na zarobek.
  • Zmianę pokoleniową zdaniem politologów dostrzeżemy najszybciej na szczeblu lokalnym, zdecydowanie wolniej będzie on zachodziła na szczeblu ogólnopolskim.  

Zdaniem socjologów jednym z największych błędów popełnianych przez duże partie polityczne jest niezwracanie uwagi na młodych ludzi. Z jednej strony na ich problemy, a z drugiej - młodsze pokolenie niechętnie jest angażowane w tworzenie strategii, kreowanie polityki czy samo rządzenie w partii. A pokoleniowa zmiana, by największe partie miały racje bytu na scenie politycznej, musi prędzej czy później nastąpić.

Dotychczas niewiele ugrupowań stawiało na świeżą krew. Na pokoleniową zmianę odważył się Sojusz Lewicy Demokratycznej, wybierając na swojego przewodniczącego w 2005 roku 31-letniego Wojciecha Olejniczaka (rządził 3 lata, obecny przewodniczący ma 59 lat). Polskie Stronnictwo Ludowe w 2015 roku na swojego prezesa powołało 34 letniego wówczas Władysława Kosiniaka Kamysza.

- Młodych ludzi, szczególnie do 35. roku życia, jest niewielu w polityce z kilku powodów. Po pierwsze ich starsi koledzy, szczególnie ci, którzy weszli do polityki po 1989 roku, nie są zainteresowani większym udziałem młodych ludzi w polityce. Stanowią oni dla nich po prostu konkurencję. Po drugie polityka w powszechnym odbiorze cieszy się w Polsce bardzo złą reputacją, co też zapewne ma wpływ na młodych ludzi w przypadku wyboru przez nich ścieżki kariery. Aktywny udział w polityce rzadko kiedy staje się ich wyborem. Sam zastanawiam się kiedy w Polsce dojdzie do wymiany pokoleniowej w polityce i wydaje się, że ta zmiana jest tuż, tuż. Jednak kiedy się przyjrzeć bardziej szczegółowo sytuacji, wszystko zostaje "po staremu" – tłumaczy  dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.  

Szansą samorządy

Jak tłumaczy dr Słupik, zmiany najszybciej zauważymy na poziomie lokalnym.

- W mojej opinii wymiana pokoleniowa najszybciej będzie następowała w polityce lokalnej, na różnych szczeblach samorządu, szczególnie w dużych miastach. Zeszłoroczne wybory samorządowe są dobrą ilustracją tego procesu. Tegoroczne wybory do parlamentu europejskiego i wybory do sejmu i senatu nie zapowiadają „młodzieżowej rewolucji”. W polityce ogólnopolskiej zmiany pokoleniowe zachodzą nieco wolniej. Choć nie wykluczyłbym, że w wyborach za cztery lata pewne zmiany mogą nastąpić, choć będą one dotyczyły raczej pokolenia czterdziestolatków aniżeli trzydziestolatków.      

W ostatnich wyborach samorządowych zarejestrowano 184 745 kandydatów na radnych. Wśród nich ponad 8 procent stanowili kandydaci w wieku 18-29 lat (15 064 kandydatów). Większą chęć decydowania wyrażają ci w wieku 30-39 lat (38 327 kandydatów) – 20 procent. Największa liczba kandydatów, która walczyła o mandat radnego miała od 40 do 59 lat – blisko 49 procent (90 162). 22 procent stanowili kandydaci w wieku 65+.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.