PARTNER PORTALU
  • BGK

Nadchodzi ograniczenie funduszy unijnych, a oczekiwania mieszkańców rosną

  • Aneta Kaczmarek    22 października 2019 - 12:00
Nadchodzi ograniczenie funduszy unijnych, a oczekiwania mieszkańców rosną
Mieszkańcy miast i miasteczek przywykli do nowych inwestycji. Wkrótce może czekać ich rozczarowanie (fot. fotolia)

Samorządy na co dzień siłują się z wieloma problemami. Wiele spośród nich, choć wiadomo, że nie wszystkie, można rozwiązać przy pomocy pieniędzy. Ale te nie spadają jak manna z nieba, a potrzeby - i oczekiwania mieszkańców - rosną. O ile ostatnie lata obfitowały w różnego rodzaju inwestycje i projekty, tak za kilka chwil kurek z unijnymi pieniędzmi, za które w dużej mierze były realizowane, zostanie przykręcony. Pytanie, jak na to zareagują mieszkańcy, wydaje się retoryczne. Kluczowe jest inne - jak na tę kwestię zareagują samorządy?




  • Tak jak rosną potrzeby mieszkańców, rosną też ich oczekiwania gminy, a to wyzwanie dla samorządów. I to w momencie, gdy strumień pieniędzy na inwestycje będzie coraz mniejszy.
  • Jest zagrożenie, że mieszkańcy będą traktować usługi publiczne, usługi miejskie jak klienci, którzy wchodzą do sklepu, chcą coś dostać, płacą za to jakąś cenę i oczekują produktu. 
  • To bardzo duże zagrożenie dla samorządności, bo miasto to nie jest sklep -  ostrzega Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy.

Warszawa jest lubiana i ceniona przez mieszkańców, studentów, przyjezdnych, czego efektem są wysokie, najczęściej czołowe miejsca w rożnego rodzaju rankingach. Jest to niewątpliwie powód do dumy, ale również zobowiązanie.

- Wysoki standard i jakość życia w mieście wymaga dużych nakładów - podkreśla Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy. - Paradoksalnie dużemu miastu wcale nie jest łatwiej niż miastu mniejszemu, bo mniejsze miasto ma mniej mieszkańców, a to oznacza mniejszą skalę, więc i te koszty mogą być mniejsze - gdy np. oferuje dobry program senioralny lub zdrowotny. W Warszawie ta skala jest wielka, trzeba myśleć o dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy osób, kiedy się cokolwiek wprowadza, więc automatycznie te koszty są większe - wyjaśnia. 

Tymczasem mieszkańcy nie do końca wiedzą, a być może po prostu nie interesują się, jak pewne działania czy usługi są finansowane, skąd samorząd ma na nie pieniądze, jaki wysiłek musi włożyć w ich zdobycie. 

- Przy zapaści służby zdrowia w Polsce jest oczekiwanie, że tę lukę wypełnią miasta, oferując atrakcyjne programy zdrowotne. Te oczekiwania to są też bezpłatne żłobki dla dzieci, to jest też kwestia edukacji na wysokim poziomie, to są dobre programy senioralne. Jako samorząd mamy dobre notowania i to cieszy, ale jest też troska o to, by te wszystkie obszary jak najlepiej rozwijać - mając na uwadze, że żaden budżet, w żadnym mieście, nie jest z gumy - mówi Rabiej. 

Czytaj też: Jak Warszawa zwiększyła liczbę miejsc w żłobkach o 75 proc.

Jego zdaniem istnieje realne zagrożenie, że z czasem, być może już w nieodległej przyszłości, mieszkańcy będą traktować usługi publiczne, usługi miejskie jak klienci, którzy "wchodzą do sklepu, chcą coś dostać, płacą za to jakąś cenę i oczekują produktu o wysokiej jakości w myśl zasady: pracuję, płacę podatki, oczekuję i nic więcej mnie nie interesuje".

- To bardzo duże zagrożenie dla samorządności, bo miasto to nie jest sklep. Tworzymy wspólnotę, łączy nas miejsce, łączy nas tożsamość i myślę, że to bardzo ważne, żeby samorządy mówiły - oferując te wszystkie rozwiązania i programy - że odbywają się one kosztem wszystkich mieszkańców danego miasta. To bardzo duże wyzwania dla nas, samorządowców, dlatego, że takie postawy roszczeniowe obserwujemy coraz częściej w edukacji oraz wobec różnych innych usług, jakie świadczymy w mieście. Rozszerzamy usługi dla seniorów i to obecnie stało się oczywiste, normalne, naturalne i jest tutaj ryzyko, że za chwilę usłyszymy: należy mi się, oczekuję, chcę to dostać - mówi Rabiej.

Czytaj też: Warszawa najlepszym miastem dla rodzin z dziećmi





REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • w.potega@neostrada.pl, 2019-10-22 17:05:25

    Najwięcej roszczeń, w istocie paranoidalnych, jest w kwestii budowania nowych pasów drogowych. W Warszawie jest trzy razy za dużo samochodów i ich posiadacze denerwują się, że nie mogą jechać. Potrzebujemy odważnej władzy, która poradzi mieszkańcom sprzedaż nadmiaru samochodów i wprowadzi korytarze ...zbiorowego transportu, blokując nadmiar samochodów jeżdżących po mieście..  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.