PARTNER PORTALU
  • BGK

Negatywna kampania wyborcza może być jak strzał w kolano. Chętnych, by strzelać, nie brakuje

  • AKC    2 października 2018 - 06:00
Negatywna kampania wyborcza może być jak strzał w kolano. Chętnych, by strzelać, nie brakuje
Zdaniem ekspertów negatywna kampania to taktyka, która może być równie skuteczna, jak niebezpieczna (fot.MS/twitter/Flickr/MAIC.gov.pl))

Obrzucanie przeciwników błotem, wytykanie błędów, wskazywanie porażek, wyliczanie niespełnionych obietnic. Kampania wyborcza nabiera tempa. Nie zawsze jest czysta, nie zawsze na poziomie, niekiedy wręcz na granicy dobrego smaku. Czy kandydatom to się opłaca?




  • Teoria swoje, a praktyka swoje. Powinno być elegancko i rzeczowo, tymczasem nierzadko bywa jak na wojnie. Kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami. Czy jednak wszystkie chwyty są w niej dozwolone?
  • Negatywne działania rodzą negatywne emocje. Czy na ich fali można wygrać wybory? Można.
  • Ale można też strzelić sobie w kolano. Perspektywa upodlenia kontrkandydata jest jednak na tyle kusząca, że nierzadko bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. 

O ile negatywna kampania może oburzać, bo nie każdemu jest w smak słuchać czy czytać o tym, jak kandydaci obrzucają się błotem, tak można zrozumieć, że na zdyskredytowaniu przeciwnika można ugrać kilka głosów. Żarty kończą się, gdy w grę wchodzą oszczerstwa.

W Krakowie za wycieraczki aut trafiły ulotki, przypominającą aferę obyczajową, która wybuchła kilka lat temu w mieście. W ten sposób ktoś poszukiwał dawnych studentek prezydenta Jacka Majchrowskiego, które ten miał zapraszać do nieistniejącego już Motelu Krak. 

O tym, że brudna gra na dobre się rozpoczęła, na własnej skórze przekonał się prezydent Starachowic, Marek Materek. 

- Nie jestem zaskoczony negatywną kampanią, gdyż ona trwa przez całą kadencję, a teraz tylko przybrała na sile. Ilość kłamliwych informacji, która trafia do mieszkańców w czasie kampanii wyborczej, jest zdecydowanie większa niż na co dzień. Ja nawet nie próbuję z tym walczyć, tylko raz na jakiś czas informuję mieszkańców, że podobne rzeczy mają miejsce, prosząc, by ostrożne podchodzili do informacji, które nie są sprawdzone, żeby zachowali dystans do tego, co niektórzy mówią. Do mnie też docierają różnego rodzaju historie przekazywane pocztą pantoflową i przyznam, że zastanawiam się czasami, czy nie powinienem każdej takiej informacji sprostować. Pytanie, czy to w ogóle możliwe? - zastanawia się prezydent Starachowic.

Personalne przepychanki 

Kampania wyborcza to dla kandydatów i ich komitetów czas intensywnych działań. Napisanie programu wyborczego, nawet najlepszego, choć kluczowe, nie wystarczy, by wygrać wybory. Najtrudniejsze zadanie to przekonać wyborców do skreślenia "x" na karcie do głosowania przy takim, a nie innym nazwisku. By zdobyć głos, kandydaci, ich sztaby, a nierzadko sympatycy, imają się różnych sposobów. Nie zawsze, mówiąc delikatnie, zgodnych z zasadami dobrego smaku. 

Najpopularniejszymi oponentami w obecnej kampanii wyborczej są niewątpliwie Rafał Trzaskowski i Patryk Jaki. Obaj rozpoczęli swoje kampanie jeszcze na długo przed ogłoszeniem daty wyborów, obaj nie tracą okazji, by wytknąć błąd przeciwnikowi, czy go zdyskredytować. Niekiedy w niewybredny sposób. 

I tak na przykład w rozmowie z tygodnikiem "Wprost" kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Warszawy nazwał swojego przeciwnika "ślizgaczem politycznym".

- Ludzie widzą, że to klasyczny ślizgacz polityczny. Ja, gdy czegoś nie rozumiem, idę się dokształcić. On mówi natychmiast, byle co, bo w jego słowniku nie ma słowa "kompromitacja" - powiedział Trzaskowski o Jakim. 





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.