PARTNER PORTALU
  • BGK

Ograniczenie liczby kadencji. Adam Szejnfeld: Kadencyjność przyciągnie do urzędów nieudaczników i miernoty

  • MN    25 stycznia 2017 - 10:39
Ograniczenie liczby kadencji. Adam Szejnfeld: Kadencyjność przyciągnie do urzędów nieudaczników i miernoty
Adam Szejnfeld sprzeciwia się pomysłowi wprowadzenia kadencyjności wśród samorządowców. (fot. Facebook)

• Adam Szejnfeld, poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej, widzi duże zagrożenie w związku z zapowiadaną przez PiS dwukadencyjnością samorządowców.
• Jak twierdzi, po wejściu reformy często – choć nie zawsze – na stanowiska wójtów, burmistrzów i prezydentów miast będą kandydować „nieudacznicy oraz miernoty”.
• Zdaniem europosła, kadencyjność może też pociągnąć za sobą inne problemy, jak przedkładanie swojego interesu nad dobro społeczne i nepotyzm w urzędach.




Adam Szejnfeld ironizuje, że pomysł rządzących jest taki, aby polski wójt był jak prezydent Stanów Zjednoczonych – wybierany na jedną, góra dwie kadencje. Zwraca jednak uwagę, że prezydent USA po zakończeniu prezydentury otrzymuje dożywotnie uposażenie, biuro i ochronę, tymczasem polski wójt będzie zachodził w głowę, jak utrzymać swoją rodzinę.

Czytaj też: Ograniczenie kadencji do dwóch i państwowy zasób kadrowy?

- Wydaje się, że ci, którzy mają takie „wspaniałe” pomysły patrzą jedynie na swój partyjny interes, wcale nie przejmując się sprawami małych ojczyzn. Nie znają chyba też realiów polskiego samorządu. Już teraz bowiem jest gigantyczny problem ze znalezieniem, wśród kompetentnych osób, chętnych do udziału w wyborach na wójta, burmistrza czy prezydenta miasta. Dzieje się tak dlatego, że bardzo wielu aktywnych i przedsiębiorczych ludzi nie może zostać „szefem” gminy z powodów ograniczeń ustawowych. Nie chcą natomiast wszystkiego zmieniać w swoim życiu, często wręcz kończyć dotychczasowej kariery, tylko po to, aby zostać wójtem, burmistrzem czy prezydentem. Po wprowadzeniu przez PiS zmian, będzie jeszcze gorzej – pisze na Facebooku europoseł.

Jak podkreśla, decyzja o objęciu zawodu wójta, burmistrza czy prezydenta miasta, będzie po reformie PiS równoznaczna z pogrzebaniem własnej kariery. Bo niezależnie od uprawnianego zawodu, każdy, kto będzie chciał do niego wrócić po upływie jednej czy dwóch kadencji, wypadnie z obiegu na rynku pracy.

Czytaj też: Hanna Zdanowska: To nie Kaczyński będzie decydował, na kogo mogą głosować mieszkańcy. Podejmę wszystkie prawne środki

- Kto więc będzie decydować się na karierę w samorządzie? Można się obawiać, że często, choć oczywiście niewyłącznie, miernoty oraz nieudacznicy, którym wcześniej nie udało się osiągnąć sukcesu we własnym zawodzie, albo w niczym nieograniczonych wyborach. Oni przechodząc do samorządu, niewiele ryzykują. Po drugie, karierowicze, dla których działalność na rzecz lokalnej społeczności nie będzie żadną misją społeczną, ale drogą osiągnięcia dodatkowego wpisu w CV. Kiedyś może się przydać. I w końcu emeryci oraz renciści, czyli ci, którzy zakończyli już aktywność zawodową i nie martwią się o to, co ze sobą zrobić po czterech, czy najwyżej po ośmiu latach – pisze Szejnfeld.

Zdaniem europosła, ograniczenie kadencji zrodzi też inne problemy – wójtowie zaczną bardziej dbać o własny interes niż o dobro społeczności lokalnej. Perspektywa szybkiego zakończenia kariery w samorządzie może też prowadzić do obstawiania rodziny i znajomych na urzędniczych stanowiskach.

Szejnfeld dodaje, że obecny system wcale nie działa źle, bo np. wybory samorządowe sprzed trzech lat „wymiotły” z urzędów wielu długoletnich wójtów, burmistrzów czy prezydentów miast, jak choćby rządzącego przez poprzednie 16 lat prezydenta Poznania.

Europoseł przypomina, że Prawo i Sprawiedliwość nie ma żadnego prezydenta w miastach wojewódzkich i zaledwie 10 na 107 prezydentów miast. I tutaj Szejnfeld upatruje główny powód wprowadzania kadencyjności.

Czytaj też: Którzy prezydenci miast nie będą mogli powalczyć o reelekcję?

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (10)

  • Jakub, 2017-01-26 13:41:53

    Skończy się kumoterstwo, które wy wprowadziliście do POlski.
  • puszatek, 2017-01-26 12:50:20

    No właśnie, sam Szejnfeld przyznał, że są tam w większości same nieudaczniki i miernoty z ich ramienia.
  • jancz, 2017-01-25 19:04:54

    Do Zeghar: Tak! Tak! Już większych miernot, cwaniaków, nierobów, kolesiów, pociotków jak z PO nigdzie nie dostrzeżesz. Dlatego, by odwrócić uwagę, wzięto do grillowania nieszczęsnego Misiewicza. I młócą, i młócą tę słomę nie mogąc znaleźć innego argumentu. To jest ta merytoryczna dyskusja. Na epitet...y. No bo przecież ci z PO i PSL to nic ino sami wybitni, same orły intelektu, geniusze - jak prezydent Komorowski, co to wszystko czytał kartki. Dlatego ich skręca ze złości, gdy widzą dobrze wykształconych, młodych, kompetentnych, kulturalnych. Więc pozostaje klepać: Misiewicze, Pisiewicze i co tam jeszcze. A jacy są genialni, zwłaszcza one, pokazali przez miesiąc bycząc się za publiczne pieniądze w sali Sejmu. Skąd oni takie blondi wytrzasnęli? Ciekawe w czym one są tak naprawdę dobre oprócz pyskowania. Przecież ich przypadek powinien być gruntownie analizowany przez Kongres Kobiet Polskich - ja nie znam drugiego takiego zbiorowiska pyszczących żmij.  rozwiń



Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.