PARTNERZY PORTALU

Opowieść o Zuzannie Ginczance, legendzie przedwojennej literackiej Warszawy

  • PAP    11 maja 2020 - 07:21

Biograficzna książka Izoldy Kiec „Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt”, poświęcona pochodzącej z Wołynia Zuzannie Ginczance, wybitnej poetce dwudziestolecia międzywojennego, przyjaciółce skamandrytów ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Marginesy.




Książka "Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt" Izoldy Kiec jest próbą przywrócenia proporcji pomiędzy biografią a dziełem artystki; jest zarazem portretem poetki, jak i jej twórczości.

Autorka, wnikliwa badaczka twórczości Ginczanki, korzysta z ogromnej liczby źródeł pisanych i ikonograficznych; czerpie z nich, zderza je ze sobą, analizuje, poddaje krytyce, polemizuje z nimi, przedstawia własne odkrycia i interpretacje.

Kreśli portret poetki, którą fascynuje się Tuwim, która w swoich utworach inspiruje się poezją Skamandra i odwołuje do wielu innych twórców "rozpoetyzowanej" epoki międzywojennej: Leśmiana, Czechowicza, żagarystów. Jej talent nie zdążył w pełni się rozwinąć - jesienią lub zimą 1944 roku aresztowało ją gestapo. Została rozstrzelana na dziedzińcu więzienia przy Montelupich, zaledwie kilka tygodni przed wejściem do Krakowa Armii Czerwonej.

Opowieść o Ginczance, jak dobra powieść biograficzna, oparta jest na dokumentach, faktach, natomiast te fragmenty życia bohaterki, które nie znalazły odzwierciedlenia w materiale historycznym, zastąpione są hipotezami i fikcją literacką. Fikcji literackiej jest tu zdaje się najmniej, ale dokumenty i świadectwa, a także bogaty wybór fotografii przybliżający przedwojenny świat, w którym żyła Ginczanka, dają autorce dużo możliwości do rozmaitych punktów widzenia zarówno samej bohaterki, jak i do interpretacji jej twórczości.

Zuzanna Ginczanka, czyli Sara Polina Gincburg, urodziła się w 1917 r. w Kijowie, wychowała w Równem na Wołyniu, w zamożnej mieszczańskiej zasymilowanej rodzinie żydowskiej. W domu babki Chai Sandberg, która opiekowała się Ginczanką i u której poetka spędziła wakacje w 1939 r., mówiło się po rosyjsku. Ginczanka sama nauczyła się polskiego i pod wpływem utworów Ewy Szelburg-Zarembiny i Juliana Tuwima zaczęła pisać wiersze.

Będąc jeszcze uczennicą polskiego gimnazjum w Równem, zadebiutowała w 1931 r. utworem pt. "Uczta wakacyjna", zamieszczonym w szkolnej gazetce. Jak pisał, przytaczany przez autorkę poeta Józef Łobodowski, w gimnazjum Zuzanna Ginczanka nie znała rzeczywistości ortodoksyjnych Żydów, zetknęła się z nią dopiero w Warszawie, podobnie jak z antysemityzmem.

Zuzanna Ginczanka, choć zapisując się na Wydział Humanistyczny Uniwersytetu Warszawskiego w księdze immatrykulacyjnej w rubryce wyznanie wpisała: mojżeszowe, to jednak w sferze kultury czuła się Polką, a sprawy różnorodności rasowej specjalnie jej nie interesowały, przecież dom rodzinny Sandbergów w Równem był domem świeckim.

I - jak zaznacza autorka Izolda Kiec za Łobodowskim - Zuzanna Ginczanka nie wiedziała, jak sobie z warszawską rzeczywistością poradzić. Świat dzielnicy żydowskiej nie był jej bliski, ani nawet dotąd znany. Ona sama uczestniczyła w życiu literackim i towarzyskim stolicy.

Powszechnie podziwiana, stała się legendą przedwojennej Warszawy. Bywała w ulubionym lokalu skamandrytów - kawiarni Ziemiańskiej - przyjaźniła się z Tuwimem, Gombrowiczem. Ginczanka była piękną kobietą o oryginalnej, nieco egzotycznej, urodzie. Jej owiana legendą postać przesłoniła jednak w pewnej mierze obraz jej twórczości.

Publikowała w "Wiadomościach Literackich" i "Skamandrze". Od 1936 r. współpracowała z tygodnikiem satyrycznym "Szpilki", gdzie ukazywały się m.in. jej zjadliwe satyry przeciw rosnącemu antysemityzmowi i faszyzmowi. W 1936 r. wydała swój jedyny tomik poezji - "O centaurach".

W lipcu 1939 r., gdy Zuzanna Ginczanka przebywała już u babci w Równem, właśnie "Wiadomości Literackie" opublikowały jej wiersz "Maj 1939". "Jeden z najbardziej wieloznacznych, a może tajemniczych jej utworów" - zauważa autorka książki. Utwór ten do pewnego stopnia był uznawany za polemikę z Antonim Słonimskim, który 4 czerwca 1939 r. na pierwszej stronie "Wiadomości Literackich" zamieścił wiersz pod tym samym tytułem "Maj 1939".





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!