Partner portalu

Podlaskie: Wykryto kolejne ognisko ASF w Polsce

Główny Lekarz Weterynarii potwierdził pojawienie się kolejnego ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce.
To siódme ognisko choroby u świń domowych od początku występowania ASF w Polsce, a czwarte w bieżącym roku.

Jak precyzuje Główny Inspektorat Weterynarii, ASF stwierdzono na podstawie wyników badań otrzymanych 9 sierpnia z krajowego laboratorium referencyjnego ds. ASF (czyli Państwowego Instytutu Weterynaryjnego-Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach), w gospodarstwie położonym w gminie Choroszcz, w powiecie białostockim, w województwie podlaskim.

"W gospodarstwie, w którym wyznaczono ognisko choroby, utrzymywanych było 20 sztuk świń. W gospodarstwie tym wdrożone zostały wszystkie procedury związane z likwidacją choroby, w tym dokonano likwidacji świń, a ich zwłoki przekazano do utylizacji" - podał urząd w komunikacie.

Dodał, że siódme ognisko ASF zostało stwierdzone w gospodarstwie znajdującym się na obszarze ochronnym, w którym obowiązują zwiększone środki sanitarno-weterynaryjne w zakresie przemieszczeń świń.

Główny Lekarz Weterynarii przypomniał też hodowcom świń i myśliwym o konieczności bezwzględnego przestrzegania zasad bioasekuracji i wypełniania wszelkich zaleceń służb weterynaryjnych, w tym dotyczących zabezpieczenia przed ewentualnym przeniknięciem wirusa ASF do gospodarstw, w których utrzymywane są świnie.

Od początku sierpnia, to trzecie ognisko ASF w Polsce. Dwa wcześniejsze wykryto: w gminie Wysokie Mazowieckie (powiat wysokomazowiecki, w gospodarstwie było ok. 550 świń) oraz w gminie Mielnik (powiat siemiatycki, w gospodarstwie było 97 sztuk trzody chlewnej). Trwa ustalanie, jak mogło dojść do przeniesienia tam wirusa, a także kontrola gospodarstw w strefach z obostrzeniami, wyznaczonych wokół miejsca stwierdzenia ogniska choroby. Podobne działania będą podjęte wokół ogniska ASF zlokalizowanego w powiecie białostockim.

Według wcześniejszych informacji szefa GIW Włodzimierza Skorupskiego, czynnikiem zakażenia świń ASF w gminie Wysokie Mazowieckie nie był dzik, a człowiek. W jego ocenie, nie był to przypadek. Zostało złożone tej sprawie zawiadomienie do prokuratora generalnego i ABW.

"W tym momencie wektorem zakażenia nie był dzik, a czynnik ludzki, czyli wirus został przeniesiony przez człowieka. Stąd moje zawiadomienie do prokuratora generalnego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego" - powiedział we wtorek dziennikarzom.

Pierwszy przypadek ASF w Polsce wykryto w lutym 2014 roku. Od tego czasu inspekcja weterynaryjna odnotowała siedem ognisk tej choroby u trzody chlewnej oraz ponad sto przypadków ASF u dzików, które dotyczyły ponad 160 sztuk tych zwierząt. Wszystkie te przypadki miały miejsce w województwie podlaskim.

Wirus ASF nie jest groźny dla ludzi.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!