PARTNER PORTALU
  • BGK

Poznań: Były dyrektor szkoły miał molestować uczennice; rozpoczął się proces

  • PAP    10 grudnia 2019 - 11:06

Były dyrektor Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2 w Poznaniu Zbigniew A. miał całować i dotykać uczennice. Prokuratura zarzuciła mu molestowanie sześciu kobiet. We wtorek przed poznańskim sądem ruszył proces mężczyzny.




Do zatrzymania Zbigniewa A., byłego dyrektora Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2 w Poznaniu, doszło w czerwcu ub. roku. Wówczas przedstawiono mu zarzuty dotyczące przemocy seksualnej; doprowadzenia dwóch małoletnich uczennic do poddania się innej czynności seksualnej w 2017 i 2018 roku. Zbigniew A. - jak wskazywała prokuratura - miał przy tym wykorzystać stosunek zależności, czyli swoją pozycję dyrektora szkoły.

Lokalny dziennik "Głos Wielkopolski" podawał wówczas, że "w maju ub. roku zapłakana uczennica opowiedziała swojej mamie, co ją spotkało w gabinecie dyrektora. Uczennica była +hejtowana+ przez niektórych uczniów. Dyrektor na spotkaniu w swoim gabinecie zaoferował jej wsparcie. Po chwili, jak zeznała uczennica, zaczął ją wypytywać, którzy chłopcy ze szkoły jej się podobają, pytał również o sprawy związane z seksem: czy tylko się całowała, czy może robiła już coś więcej. Na pytaniach się nie skończyło. Z relacji nastolatki wynikało, że zaczął ją całować, dotykać za piersi. Gdy protestowała i odpychała go, miał stwierdzić, że jako dyrektorowi nie wolno mu się tak zachowywać, ale on bardzo by chciał".

Kiedy sprawę opisały media, do prokuratury zaczęły się zgłaszać kolejne poszkodowane kobiety. Zbigniewowi A. przedstawiono zarzuty dotyczące przemocy seksualnej wobec sześciu pokrzywdzonych.

Proces byłego dyrektora rozpoczął się we wtorek przed sądem rejonowym w Poznaniu. Z uwagi na charakter sprawy i dobro pokrzywdzonych, proces będzie się toczył z wyłączeniem jawności, bez udziału mediów.

"To jest sytuacja ciężka dla mnie, ale mimo to zdecydowałam się przyjechać z Warszawy, bo tam obecnie mieszkam. Miejmy nadzieję, że sprawiedliwość pokaże i po latach te wszystkie inne kobiety, bo to już kobiety, nie dziewczyny, zobaczą, że sędzia i inni są w stanie wydać wyrok prawomocny i że będzie się zgadzał z tym, co rzeczywiście czujemy, co czułyśmy przez długi czas i jak bardzo jesteśmy z tym powiązane tak naprawdę do końca życia" - mówiła mediom przed rozpoczęciem rozprawy Ola, jedna z poszkodowanych.

Pytana, czy jej zdaniem dyrektor czuł się w szkole bezkarny, odpowiedziała: "jak najbardziej" "Wydaje mi się, że to, że był powiązany z Platformą Obywatelską (Zbigniew A. był radnym startującym z list Unii Wolności, a potem PO w Swarzędzu - PAP) i że wtedy umorzono tę sprawę dzięki temu, i że został dyrektorem przeniesionym na inne stanowisko, spowodowało, że nadal mu się wydawało, że może robić to samo i nadal może sobie pozwalać na o wiele więcej niż przeciętny człowiek czy osoba, która ma jakąkolwiek moralność".

"Wydaje mi się, że poszkodowanych może być więcej. A nawet nie wydaje mi się - po prostu jestem pewna, że może być więcej. Tylko albo te kobiety boją się powiedzieć - co jak najbardziej rozumiem (…) Ja zaczęłam to odczuwać z jego strony, mając 16 lat. Ale zdałam sobie sprawę, że może to był mój błąd, że tego nie powiedziałam wcześniej, że się z tym kryłam, bo następne dziewczyny niestety musiały czuć to samo" - dodała.

Ojciec jednej z poszkodowanych uczennic powiedział mediom w sądzie, że będzie się domagał najwyższej możliwej kary dla Zbigniewa A. "Każdy rodzic będzie o to samo walczył" - podkreślił.

Dodał, że po zdarzeniu o sprawie nie rozmawiał bezpośrednio z dyrektorem, lecz z pracownikami szkoły. Pytany przez dziennikarzy o reakcję innych nauczycieli, opowiedział: "śmiali się, bo kryli dyrektora".

Lokalne media podawały, że w akcie oskarżenia Zbigniewowi A. zarzucono także molestowanie uczennicy ze szkoły w Swarzędzu, gdzie mężczyzna wcześniej pracował. Do zdarzenia miało dojść w 2005 roku. Wtedy sprawą "podejrzanego zachowania nauczyciela" także zajmowała się prokuratura, która jednak umorzyło śledztwo. Teraz, po 14 latach, sąd uznał, że przestępstwa, których Zbigniew A. miał się dopuścić 14 lat temu - są już przedawnione.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.