PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Poznań: chcą zakazać alkoholu nad Wartą

  • bad    12 września 2015 - 15:49
Poznań: chcą zakazać alkoholu nad Wartą
Zdaniem mieszkańców źródłem problemów jest możliwość picia nad Wartą. Fot. KontenerART/facebook

Mieszkańcy okolic nadwarciańskich skarżą się na hałas, pijaństwo i tony śmieci pozostawianych przez bawiących się nad rzeką poznaniaków.




Organizatorzy położonego nad Wartą Kontener-Art zorganizowali spotkanie, by omówić problemy jakie zdaniem mieszkańców Chwaliszewa i nadwarciańskich osiedli generuje to miejsce. Dyskusja obnażyła szereg innych uciążliwości, z jakimi borykają się oni na co dzień, a których źródłem jest możliwość spożywania alkoholu nad rzeką.

Impulsem do zorganizowania debaty był list mieszkańców okolic nadwarciańskich, w którym skarżą się na hałas, pijaństwo i tony śmieci pozostawianych przez bawiących się nad rzeką poznaniaków.

- To jest degrengolada, mieszkańcy przechodzą prawdziwą gehennę. Jest głośno, śmierdzi moczem, pełno tu pijanych, hałaśliwych ludzi, którzy zostawiają po sobie mnóstwo śmieci - mówiła Hanna Szumińska, zarządca budynków na Czartorii - Chcemy zakazu emisji głośnej muzyki od 22.00 w dzień powszedni i od północy w weekendy, a także zakazu picia alkoholu.

Zdaniem Zbigniewa Łowżyła, twórcy Kontener-Artu, list to inicjatywa dewelopera, który wybudował apartamentowce nad Wartą.

Deweloper naobiecywał, teraz inspiruje donosy

- Okazało się, że stan faktyczny w znacznym stopniu rozmija się z tym, co deweloper obiecuje w reklamach - mówił Zbigniew Łowżył - To jest centrum miasta i raczej nie ma tu mowy o enklawie spokoju, jak przedstawia to w swoich folderach. Nie chcielibyśmy reagować na donosy, ale chętnie porozmawiamy o problemach, które dotykają mieszkańców.

Problem w tym, że narzekają nie tylko właściciele mieszkań w apartamentowcach, ale też mieszkańcy pozostałych nieruchomości na Chwaliszewie i w starym korycie Warty.

- Przez kilka letnich miesięcy codziennie w stronę Warty zmierzają hordy młodych ludzi z siatkami wypełnionymi alkoholem. Piją a jak wracają wykrzykują wiązanki wulgaryzmów, śmiecą i sikają - skarżyła się Aneta Wielchowska - Od pół roku nie mogę normalnie spać we własnym domu.

Aneta Wielchowska mieszka w Starym Korycie Warty od 18 lat i jak twierdzi z rok na rok sytuacja się pogarsza. Podobnie uważają inni mieszkańcy. Zaznaczają jednak, że KontenerArt choć ma związek z tymi problemami, nie jest ich bezpośrednim źródłem.

- Źródłem jest możliwość picia nad Wartą. To jest chlanie a nie kulturalne picie - mówił jeden z mieszkańców - Wszystko przez to, że nabrzeże jest źle zorganizowane. W innych miastach owszem, tez można pić, ale w wyznaczonych miejscach. Poza nimi zakaz obowiązuje.

Obecny na spotkaniu Szymon Błażek z Wydziału gospodarki Nieruchomościami UMP, który odpowiada za projekty nadwarciańskie, przyznaje, że sytuacja, ilość ludzi, którzy przychodzą nad Wartę i chcą spędzać tam czas, miasto zaskoczyła. Problem, jak zapewnia, dostrzegają i starają się w miarę możliwości reagować.

- Gdy pojawił się problem olbrzymich ilości śmieci nad Wartą, miasto postawiło kontenery i zapewniło odbiór śmieci. Odbywa się to na tyle często, na ile pozwalają środki finansowe - mówił podczas spotkania Szymon Błażek. - Tam, gdzie było to możliwe postawiliśmy toalety. Chcemy prowadzić pozytywny dialog z mieszkańcami i edukować w zakresie kultury wypoczynku nad Wartą. Wsłuchujemy się w to, co mówią ludzie i będziemy wyciągać wnioski. Nie udajemy, że problemu nie ma.

Miasto sprząta brzegi Warty

Jedną z akcji społeczno-edukacyjnych jest sobotnie (12.09) sprzątanie brzegów Warty z udziałem władz miasta.

- Na pewne problemy, miasto nie ma wpływu. Możliwość spożywania alkoholu nad rzeką odblokowała decyzja radnych, którzy nie uznali tego terenu za miejsce publiczne szczególnie chronione - mówił Szymon Błażek. - Zakaz picia nad Wartą nie leży w kompetencjach prezydenta. Na pewno pomogłyby tu częstsze patrole policji.

Podobnego zdania jest znaczna część mieszkańców, którzy podkreślają, że od czasu zdjęcia zakazu policja pojawia się tu rzadko, a po godz. 22 patroli nie ma w ogóle.

- Gdy zakaz picia obowiązywał, można ich było tu spotkać znacznie częściej - mówił Bartłomiej Musiał. - Częstsze patrolowanie nabrzeża, mandaty za zakłócanie porządku i ciszy nocnej na pewno by pomogły - dodaje.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.