PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Prezydent Świętochłowic po interwencji policji: nie było żadnej agitacji i złamania prawa

  • PAP / MIW    27 października 2018 - 11:25
Prezydent Świętochłowic po interwencji policji: nie było żadnej agitacji i złamania prawa
Policjanci ze Świętochłowic przyjechali 26 października wieczorem do urzędu miejskiego (fot. pelniakultury.pl)

Policjanci ze Świętochłowic (Śląskie) przyjechali w piątek (26 października) wieczorem do urzędu miejskiego, by zweryfikować doniesienie o możliwości przygotowywania tam materiałów wyborczych obecnego prezydenta miasta Dawida Kostempskiego. Ten zdecydowanie zaprzecza, by doszło do agitacji i złamania prawa.




  • 26 października wieczorem do Urzędu Miasta w Świętochłowicach przyjechała policja, powiadomiona o tym, że po godzinach pracy urzędu może tam trwać przygotowywanie materiałów wyborczych urzędującego prezydenta.
  • "Czy okaże się, że na ulotki prezydenta przeznaczane były również pieniądze publiczne z budżetu miasta? Czekam na dalszy rozwój sytuacji, bo wystarczy już nierównego traktowania" - napisał kontrkandydat Kostempskiego w wyborach Daniel Beger.
  • Według Kostempskiego czynności wykonywane w urzędzie po godzinach pracy "związane były z kopertowaniem listów od wybranych radnych do mieszkańców w celu podziękowania za dokonany wybór".

W drugiej turze wyborów dotychczasowy prezydent Świętochłowic Dawid Kostempski z Koalicji Obywatelskiej (w pierwszej turze miał poparcie 41,68 proc. głosujących) zmierzy się z kandydatem stowarzyszenia "Przyjazne Świętochłowice" Danielem Begerem, którego poparło 31,2 proc. wyborców.

26 października wieczorem do Urzędu Miasta przyjechała policja, powiadomiona o tym, że po godzinach pracy urzędu może tam trwać przygotowywanie materiałów wyborczych urzędującego prezydenta. Czynności policyjne - jak powiedział oficer prasowy świętochłowickiej policji sierż. Marcel Kosakowski - dotyczyły przede wszystkim osób, które nie chciały opuścić urzędu.

"Nasze środki na kampanię są skromne, ale za to przejrzyste i pochodzą wyłącznie od osób prywatnych, tak jak nakazuje Kodeks Wyborczy. Czy okaże się, że na ulotki prezydenta przeznaczane były również pieniądze publiczne z budżetu miasta? Czekam na dalszy rozwój sytuacji, bo wystarczy już nierównego traktowania" - napisał 27 października rano w portalu społecznościowym kontrkandydat Kostempskiego w wyborach Daniel Beger.

Również w sobotę prezydent Kostempski zamieścił w tej sprawie oświadczenie na swoim facebookowym profilu, w którym nazwał całe zdarzenie akcją wyborczą. "Sposób prowadzenia kampanii wyborczej przez mojego kontrkandydata nie potwierdza haseł, którymi posługuje się w swojej kampanii wyborczej" - ocenił prezydent Świętochłowic.

Kostempski wyjaśnił, że - według jego informacji - czynności wykonywane w urzędzie po godzinach pracy "związane były z kopertowaniem listów od wybranych radnych do mieszkańców w celu podziękowania za dokonany wybór" i nie były materiałami wyborczymi prezydenta. "Nie była to też forma jakiekolwiek agitacji wyborczej ani też żadne działania niezgodne z prawem" - podkreślił Kostempski.

"Szum medialny, jaki został ponowienie wywołany przez moich przeciwników w wyborach prezydenckich, ma na celu odwrócenie uwagi od istoty sporu o wizję rozwoju Świętochłowic i tego, na ile posiada się program, który jest możliwy do realizacji, a nie jedynie listę zamierzeń oderwanych od realiów naszego miasta" - napisał prezydent, zapowiadając zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby, które wezwały policję do urzędu.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • Zaintrygowana, 2018-10-30 12:03:32

    Do Jan Kazimierz: I pewnie dlatego część przebywających na terenie urzędu zwolenników i pracowników Kostempskiego "spiesznie" udała się do tylnych drzwi urzędu żeby ich nikt nie widział??
  • Jan Kazimierz, 2018-10-29 09:13:39

    Policja interweniowała ponieważ opozycyjny radny Zbigniew Nowak popierający kontrkandydata obecnego prezydenta Kostempskiego nielegalnie wtargnął na teren urzędu i prowadził agitację na rzecz popieranego przez siebie kandydata, a nie dlatego, że obecny przedrentowych złamał prawo.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.