PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Prokuratura rozpatrzy doniesienie Karnowskiego

  • PAP    22 czerwca 2011 - 20:12

Prokuratura Apelacyjna w Szczecinie zbada zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożone przez prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego.




Podejrzewa on, że nagranie jego rozmowy z biznesmenem Sławomirem Julkem, które ma gdańska prokuratura i CBA, zmanipulowano. O przekazaniu doniesienia Karnowskiego do szczecińskiej prokuratury poinformował rzecznik prasowy prokuratora generalnego Mateusz Martyniuk. Pierwsze pismo w tej sprawie prezydent Sopotu skierował 10 czerwca właśnie do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.

Zdaniem Karnowskiego (oceń prezydenta) do przestępstwa miało dojść między 14 lipca 2008 r. a 16 lutego 2010 r. w trakcie śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w Gdańsku w tzw. aferze sopockiej poprzez zmianę "istotnych parametrów dowodów rzeczowych". Swoje podejrzenia prezydent Sopotu oparł na opinii dr. Jana Sehna z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych, który wykazał m.in., że tzw. suma kontrolna określająca parametry techniczne nagrania, którą Julke złożył w prokuraturze, została zmieniona.

Czytaj też: Prezydent zawiadamia prokuraturę

Karnowski poinformował w środę na swoim blogu, że prokuratura po raz kolejny odmówiła mu możliwości uzyskania kopii nagrań Julkego. "Co interesujące, Julkemu za zgodą prokuratury funkcjonariusz CBA - jak wynika z akt sprawy - przegrał te nagrania, ponieważ Julke ich potrzebował. No cóż, pewnie muszę zwrócić się o kopie nagrań do Julkego. Mi prokuratura konsekwentnie odmawia. A szkoda. Wiem jedno. Miałem dotychczas okazję, razem z moimi mecenaskami raz przesłuchać nagrania w prokuraturze. Wiem jedno, stenogram nie zgadza się z tym, co słychać w nagraniach. Co więcej, nawet stenogramy wykonane przez dwóch różnych biegłych się nie zgadzają" - napisał prezydent Sopotu.

W czerwcu 2010 r. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku skierowała do Sądu Rejonowego w Sopocie akt oskarżenia przeciwko Karnowskiemu zawierający sześć zarzutów, w tym pięć korupcyjnych. Miesiąc później sopocki sąd zwrócił go prokuraturze, uznając, że przedstawiony przez śledczych materiał dowodowy wymaga uzupełnienia. Prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję, jednak Sąd Okręgowy w Gdańsku podtrzymał decyzję sopockiego sądu, zalecając śledczym uzupełnienie materiału dowodowego, w tym sporządzenie dodatkowych opinii biegłych.

Śledztwo nadal trwa - kilka dni temu gdańscy prokuratorzy po raz kolejny wystąpili do Prokuratury Generalnej o przedłużenie terminu dochodzenia do końca września.

Wśród zarzutów postawionych Karnowskiemu przez prokuraturę apelacyjną znalazło się m.in. żądanie w marcu 2008 r. łapówki w postaci dwóch mieszkań od Sławomira Julkego. Zdaniem biznesmena, który planował przebudować strych kamienicy w Sopocie, prezydent chciał dostać lokale jako zapłatę za pomoc w uzyskaniu od swoich urzędników koniecznych pozwoleń na przebudowę. Przedsiębiorca nagrał rozmowę z prezydentem Sopotu i dostarczył śledczym kopię nagrania. Jak zeznał Julke, dyktafon, na którym znajdował się oryginał, został zniszczony.

Prokuratura oskarżyła też Karnowskiego o przyjęcie korzyści majątkowych w wysokości ok. 60 tys. zł od miejscowego dilera samochodowego Włodzimierza G. Miał on m.in. sprzedać prezydentowi Sopotu trzy auta po zaniżonej cenie i za darmo je serwisować. Ostatni zarzut korupcyjny dotyczył relacji Karnowskiego z miejscowym przedsiębiorcą Marianem D. Według prokuratury prezydent przyjął od niego korzyść majątkową w postaci wykonanych bezpłatnie na swojej posesji usług budowlanych o wartości 2 tys. zł.

Śledczy zarzucili też Karnowskiemu, że w 2007 roku - przed przetargiem na samochody dla magistratu - złożył fałszywe oświadczenie, w którym stwierdził, że z firmą prowadzoną przez Włodzimierza G. nie łączą go stosunki, które mogą budzić wątpliwości co do jego bezstronności wobec tej firmy. Prezydent przyznaje jednak, że już od kilku lat diler samochodowy jest jego dobrym znajomym.

Karnowski odpiera wszystkie zarzuty prokuratury: zaprzecza jakoby kupował auta po zaniżonej cenie, twierdzi też, że nagranie rozmowy, w czasie której miał złożyć rzekomą korupcyjną propozycję Sławomirowi Julkemu, zostało przez biznesmena zmanipulowane.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.