PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Protestowali przeciwko transportowi konnemu do Morskiego Oka

  • PAP    25 sierpnia 2014 - 11:33
Protestowali przeciwko transportowi konnemu do Morskiego Oka

Kilkudziesięciu obrońców praw zwierząt przemaszerowało trasą do Morskiego Oka, protestując przeciwko transportowi konnemu nad to słynne tatrzańskie jezioro. Ich zdaniem konie pracują ponad siły. Fiakrzy zapewniają: konie są w bardzo dobrym stanie potwierdzonym badaniami.




"Nie zgadzamy się na to, żeby na terenie państwowej instytucji jaką jest Tatrzański Park Narodowy dochodziło do przestępstwa, bo praca tych koni jest przestępstwem. To przeciążanie koni. Mamy cztery ekspertyzy wykonane przez specjalistów z dziedziny mechaniki i fizyki. Obliczyli, że konie pracują w bardzo dużym przeciążeniu - wykonują od 200 do 300 proc. ponad normę" - powiedziała organizatorka protestu Anna Blaszczyk.

Organizatorem protestu nie była żadna z organizacji broniących praw zwierząt; protestujący w niedzielę obrońcy zwierząt zwołali się za pośrednictwem portali społecznościowych.

Blaszczyk zwróciła uwagę, że ustawa o ochronie zwierząt mówi, że przeciążanie zwierząt pociągowych ponad siły jest znęcaniem się nad nimi. "Park narodowy sankcjonuje to przestępstwo i czerpie z niego zyski. Chcemy, aby to się natychmiast zmieniło" - powiedziała.

Czytaj też:  Konie z Morskiego Oka umierają młodo

Protestujący maszerowali od Polany Palenicy do Morskiego Oka niosąc transparenty: "Twoja wygoda kosztuje życie", "Jeden oddech jedno życie, Morskie Oko koń'czy życie", "Konie cierpią w milczeniu".

Maszerujący w obronie koni powiedzieli dziennikarzom, że są za wprowadzeniem wózków elektrycznych do transportu turystów. "Obecnie są inne rozwiązania transportowe niż 100 lat temu, kiedy praca koni była niezastąpiona" - mówiła organizatorka protestu.

Czytaj też: Konie ciągnące wozy do Morskiego Oka nie będą już tak obciążone

Z zarzutami protestujących stanowczo nie zgadza się szef fiakrów wożących turystów. "To nieprawda, że nasze konie cierpią. Konie są w bardzo dobrym stanie, co potwierdzają szczegółowe badania weterynaryjne" - powiedział Stanisław Chowaniec. Zwrócił uwagę, że dobrostan koni stale się poprawia. "W latach 80. woziłem 24 osoby na wozie. Z czasem ta liczba zmalała do 12" - mówił.

Chowaniec powiedział dziennikarzom, że fiakrzy chcą wprowadzić wspomaganie osi fasiągu silnikiem - takie testy ma prowadzić Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie. "To absurd, żeby konie skazać na rzeźnie, bo my hodujemy konie pracujące. Dzisiejszy protest honorujemy, ale się z nim nie zgadzamy. Nie zmuszamy koni do pracy ponad siły" - mówił. Zapewniał, że koń ciągnie ciężar nie większy, niż sam waży.

W połowie sierpnia Tatrzański Park Narodowy rozpoczął testowanie meleksa, który miałby zastąpić wozy konne wożące turystów. Pomysł zastąpienia zaprzęgów konnych pojazdami elektrycznymi pojawił się po tym, jak na trasie do Morskiego Oka w lipcu 2009 r. padł koń. Jeden z turystów nagrał zdarzenie i opublikował w internecie. 10 sierpnie br. na drodze do Morskiego Oka padł kolejny koń. Zdaniem ekspertów konie padły z powodu nagłego zachorowania, a nie przez przemęczenie.

Konie pracujące na szlaku do Morskiego Oka są szczegółowo badane weterynaryjnie przed każdym sezonem turystycznym. Na wozie może być przewożonych 12 turystów. Na trasie pracuje 60 wozaków utrzymujących w sumie 300 koni.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.