PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Robert Gwiazdowski w Bydgoszczy: "my nic nie damy, tylko będziemy mniej zabierać"

  • PAP/MG    27 lutego 2019 - 22:17
Robert Gwiazdowski w Bydgoszczy: "my nic nie damy, tylko będziemy mniej zabierać"
Robert Gwiazdowski wskazał, że trzeba zmienić system podatkowy, który jest "nienormalny i niemoralny" (fot. Robert Gwiazdowski/Facebook)

Nic nie damy, tylko będziemy mniej zabierać - zapowiedział w środę (27 lutego) w Bydgoszczy lider nowej inicjatywy Polska Fair Play Robert Gwiazdowski. Wskazał, że trzeba zmienić system podatkowy, który jest "nienormalny i niemoralny".




  • W Bydgoszczy lider nowej inicjatywy Polska Fair Play Robert Gwiazdowski mówił otwarcie: "Nic nie damy, tylko będziemy mniej zabierać". Gwiazdowski rozłożył średnie wynagrodzenie w Polsce, analizując odliczane od niego podatki. Uznał, że należy zmienić system podatkowy.
  • Podkreślił, że w Polsce od lat istnieje kryzys społeczny, bo ludzie nie czują, że są beneficjentami zmian, które zachodzą, bardzo dużego postępu, a problem polega na tym, że ludzie tego nie czują, bo - jak mówił - zabiera się im za dużo pieniędzy.
  • Gwiazdowski powiedział, że ostatni raz był przy urnie w 2003 r. w czasie referendum i głosował za przystąpieniem do Unii Europejskiej, ale takiej, jaka wtedy jeszcze była i obowiązywała Strategia Lizbońska. Obecnie, jak stwierdził, nie wszystko mu się w Unii podoba.

"W przelicytowywaniu się na obietnice nie ma granicy. W licytacji na socjalizm zawsze się przegra z jeszcze większym socjalistą, zawsze przyjdzie ktoś, kto obieca, że da więcej. My jeździmy po Polsce i mówimy: my nic nie damy, tylko będziemy mniej zabierać. Nie możemy obiecać, że nic nie będziemy zabierać, coś zabrać musimy, bo potrzebne są pieniądze na przykład na emerytury" - mówił Gwiazdowski na otwartym spotkaniu w Bydgoszczy.

Podkreślił, że w Polsce od lat istnieje kryzys społeczny, bo ludzie nie czują, że są beneficjentami zmian, które zachodzą, bardzo dużego postępu, a problem polega na tym, że ludzie tego nie czują, bo - jak mówił - zabiera się im za dużo pieniędzy.

"Średnie wynagrodzenie w Polsce dobija do 5 tys. zł. Wiadomo, jak jest ze średnią, ale jak ktoś zarabia brutto 5 tys. zł, to netto ma z tego 3 tys. zł. Pamiętajmy, że to brutto to jest podwójne brutto, to nie jest wyłącznie brutto dla pracownika, ale jeszcze to, co płaci pracodawca. Żeby głupi wyborca nie wiedział ile mu rząd naprawdę zabiera, nasi politycy zrobili tak, że część płaci pracodawca, bo płaci składkę emerytalną od tego pracownika, płaci składkę na PFRON i Fundusz Pracy" - tłumaczył.

Dodał, że jakby jeszcze odliczyć opłaty ponoszone pośrednio na rzecz państwa, to wynagrodzenie wyniosłoby około 2 tys. zł. Argumentował, że to oznacza, że rynek wycenił czyjąś pracę na 5 tys. zł, a człowiek, który sprzedał swoją pracę za 5 tys. zł, może kupić za to towary i usługi warte tylko dwa tysiące.

"Ten system jest nienormalny i niemoralny, ten system trzeba zmienić. Można to zrobić pod warunkiem, że chce się zrobić. My to chcemy zrobić, my go umiemy zmienić" - zapewniał.

Gwiazdowski powiedział, że ostatni raz był przy urnie w 2003 r. w czasie referendum i głosował za przystąpieniem do Unii Europejskiej, ale takiej, jaka wtedy jeszcze była i obowiązywała Strategia Lizbońska. A obecnie - jak mówił - w UE nie wszystko mu się podoba.

"Chcemy być w Parlamencie Europejskim, ale chcemy powstrzymywać głupie zapędy. Komuś przyszło do głowy zrobienie unifikacji podatków dochodowych, bo Komisja Europejska próbuje... Nie, absolutnie nie, takie pomysły trzeba blokować. Ale żeby je zablokować, to trzeba rozumieć, czym to grozi, bo na przykład nie byliśmy w stanie zablokować wprowadzenia handlu prawami do emisji. Po to mają być tam ludzie, którzy rozumieją takie rzeczy i będą torpedować głupotę" - mówił ekspert.

Podkreślił, że na arenie unijnej Polacy powinni się "zjednoczyć i przestać uprawiać politykę na potrzeby wojny plemiennej w kraju". Gwiazdowski powiedział, że w sprawie wyborów do PE jeździ po kraju i rozmawia głównie z przedsiębiorcami, bezpartyjnymi samorządowcami i samorządowcami, którzy startowali w wyborach z własnych komitetów. "Znajdujemy łatwo wspólny język i może znajdziemy od nas kogoś, kto chciałby robić karierę w Brukseli" - dodał. 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.