PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

"Rzeczpospolita": Lepsze testy niż ocena objawów

  • PAP    13 marca 2020 - 06:19

Szybkie testy kasetowe pozwoliłyby uniknąć katastrofy, jaka miała miejsce we Włoszech uważają eksperci - pisze piątkowa "Rzeczpospolita"




Dziennik podaje, że w polskie laboratoria zbadały 2234 próbki na obecność koronawirusa. "Zdaniem specjalistów należałoby ich robić znacznie więcej" - pisze gazeta.

Prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych prof. Robert Flisiak rekomenduje w rozmowie z "Rzeczpospolitą", aby wzorem z Korei, badanie wszystkich obywateli przeprowadzono na podstawie tzw. szybkich testów kasetowych. "Są one wprawdzie mniej czułe i swoiste od testów PCR, jakie wykonujemy w laboratoriach, ale na pewno lepsze od stosowanych obecnie kryteriów klinicznych: gorączki, duszności i kaszlu. Tymczasem szpitalne oddziały ratunkowe i izby przyjęć są pełne osób, które chcą się przebadać. Jeśli nie mają objawów, my je odsyłamy i niechcący możemy przeoczyć chorego, który jest bezobjawowy" - tłumaczy prof. Flisiak.

Według Prezesa Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych testy kasetowe mogłyby pomóc zapobiec takiej sytuacji. "Może je wykonywać każdy. Wystarczy człowiek w kombinezonie ochronnym i drugi, który mu pomaga. Mogliby stać przy drzwiach szpitali, szkół i zakładów pracy, a nawet na drogach" - mówi na łamach "Rzeczpospolitej" profesor.

Jak podkreśla dla "Rz" dr Matylda Kłudkowska, wiceprezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych w Polsce dziś wykonuje się testy PCR, które są rekomendowane przez Światową Organizację Zdrowia. "Tylko one gwarantują niemal stuprocentową pewność w wykrywaniu zakażenia koronawirusem. Szybkie testy mają tę niewątpliwą zaletę, że są szybkie, ale już niekoniecznie czułe czy swoiste" - mówi Matylda Kłudkowska.

Gazeta podkreśla, że resort zdrowia nie wyklucza zakupu szybkich testów przesiewowych, jednak według prof. Flisiaka za mało mamy nie tylko testów, ale i laboratoriów, ponieważ - jak podaje gazeta - testy na obecność koronawirusa wykonuje zaledwie 19 laboratoriów. "To powoduje, że pacjenci z podejrzeniem zakażenia przetrzymywani są w izolatce do czasu wyniku. A trwa to długo - sam test zajmuje co najmniej 8 godz., a trzeba jeszcze zawieźć próbkę do laboratorium i wprowadzić wyniki. Ministerstwo, ze względów bezpieczeństwa, nie chce zdradzić, ile jeszcze mamy testów PCR. Testy z akredytacją WHO mają być natomiast kupowane +wszędzie, gdzie tylko można+. Dostępne w Polsce testy są obecnie sprowadzane z zagranicy, głównie od chińskich producentów. Na rynek nie trafił żaden test polskiej produkcji" - czytamy w piątkowej "Rz".

"Rzeczpospolita" podkreśla także, że wśród 22 powiadomień o wprowadzeniu na rynek polski testów do wykrywania koronawirusa nie ma testów, które produkowane są w Polsce. "Notowana na NewConnect spółka BioMaxima zapowiedziała na początku marca, że planuje wprowadzić własny test genetyczny wykorzystujący technikę real-time PCR. To najskuteczniejsza, najbardziej wiarygodna metoda identyfikacji materiału genetycznego wirusa. Ale do sprzedaży, również za pośrednictwem BioMaximy, trafił również tzw. szybki test, czyli test immunochromatograficzny. Materiałem badanym jest krew pełna, osocze lub surowica. Do przeprowadzenia szybkiego testu nie jest wymagane posiadanie specjalistycznego sprzętu. W skład testu wchodzą indywidualnie pakowane kasetki. Wynik testu możliwy jest do odczytania w okienku testowym po upływie 10 minut i jest porównywalny z PCR" - dodaje.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.