Partner portalu

Sąd oddalił odwołanie Oświęcimia ws. dekomunizacji nazwy ulicy

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił odwołanie miasta Oświęcimia od zarządzenia zastępczego wojewody małopolskiego w sprawie zmiany nazw ulicy Ignacego Fika na Tomasza Arciszewskiego – podała rzecznik magistratu Katarzyna Kwiecień.
  • Strona skarżąca wskazała też, że "Ignacy Fik nie kojarzy się mieszkańcom Oświęcimia z systemem komunistycznym ani go nie propaguje".
  • Przypomniano natomiast, że był cenionym nauczycielem, a w czasie wojny walczył w ruchu oporu i zginął rozstrzelany przez Niemców.
  • Wojewoda w uzasadnieniu zacytował opinię IPN, który jednoznacznie wskazał, że dotychczasowy patron ulicy m.in. był w międzywojniu działaczem komunistycznym.

Zdaniem sądu, wojewoda, zgodnie z ustawą o zakazie propagowania komunizmu i innych systemów totalitarnych, mógł zmienić patrona ulicy, gdyż "Fik krzewił komunizm".

- Na cały, krótki życiorys Ignacego Fika składa się działalność w organizacjach wyraźnie prokomunistycznych, wyraźnie propagujących potrzebę budowy niepodległego państwa polskiego, jako satelity Związku Radzieckiego. To ideowiec, którego myślą przewodnią było krzewienie komunizmu - mówiła sędzia Hanna Knysiak-Sudyka, którą zacytował lokalny portal oswiecimonline.pl.

Rzecznik władz Oświęcimia Katarzyna Kwiecień powiedziała, że prezydent czeka obecnie na uzasadnienie werdyktu. - Po zapoznaniu się z nim, będzie rozważał kolejne kroki - powiedziała Kwiecień.

Magistrat od decyzji WSA może się odwołać do NSA.

Wojewoda małopolski po raz pierwszy wniósł o zmianę nazwy patrona ulicy jesienią ub.r. Prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut, m.in. po zasięgnięciu opinii rady osiedla, która wypowiedziała się negatywnie, odmówił.

Czytaj też: NSA podtrzymał uchylenia zarządzeń o zmianach nazwy ulic w Warszawie

W połowie lipca br. wojewoda wydał zarządzenie zastępcze, które zmieniło nazwę ulicy Fika na Tomasza Arciszewskiego. Zobligowała go do tego ustawa o zakazie propagowania komunizmu i innych systemów totalitarnych. Nakazuje ona samorządom zmianę nazw budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej w ciągu roku od wdrożenia nowego prawa, czyli do 2 września ub.r. Jeśli tego nie uczynią interwencję podejmuje wojewoda.

Wojewoda w uzasadnieniu zacytował opinię IPN, który jednoznacznie wskazał, że dotychczasowy patron ulicy m.in. był w międzywojniu działaczem komunistycznym, a po wybuchu II wojny współtworzył jedną z grup komunistycznej konspiracji, która głosiła potrzebę budowy Polskiej Republiki Sowieckiej w ramach ZSRS.

Magistrat, którego do złożenia skargi na decyzję wojewody upoważniła rada miejska (radni PiS nie uczestniczyli w głosowaniu - red.), w uzasadnieniu wskazał, że nazwa nie została zmieniona, gdyż nie godzili się na to mieszkańcy tej części Oświęcimia. Rada nie chciała działać wbrew ich woli.

Samorząd podkreślił zarazem, że nie zachodzą żadne przesłanki, aby organ administracji rządowej ingerował w uprawnienie wspólnoty samorządowej. To do jej wyłącznych kompetencji należy decydowanie o nazewnictwie ulic.

Strona skarżąca wskazała też, że "Ignacy Fik nie kojarzy się mieszkańcom Oświęcimia z systemem komunistycznym ani go nie propaguje". Przypomniano natomiast, że był cenionym nauczycielem, a w czasie wojny walczył w ruchu oporu i zginął rozstrzelany przez Niemców.

Miasto dodało, że Fika nie można uznać za symbolizującego komunizm. "Tylko wtedy, gdy symbol jest czytelny i rozpoznawalny można przyjąć, że stanowi on znak danej idei, czy systemu. Postaciami symbolicznymi dla komunizmu są jego współtwórcy lub tacy prominentni działacze jak Lenin, Stalin, Bolesław Bierut, Władysław Gomułka. Nie symbolizują natomiast komunizmu osoby lub grupy osób, które pozostawały w różnym stopniu związane z tym systemem, a które współcześnie nie są rozpoznawalne w kręgach społecznych szerszych niż znawcy historii" - brzmiało uzasadnienie strony kwestionującej decyzje wojewody o zmianie patrona ulicy.

Ignacy Fik urodził się w 1904 r. w Przeciszowie nieopodal Oświęcimia. Był poetą i krytykiem literackim. Jako 16-latek zgłosił się na ochotnika do Wojska Polskiego i uczestniczył w wojnie z bolszewikami. W międzywojniu, po studiach, pracował jako nauczyciel. Działał m.in. w Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej "Życie", który współpracował blisko z Komunistyczną Partią Polski. Był więziony.

Encyklopedia PWN podaje, że jako rzecznik rewolucyjnej lewicy społecznej zwalczał estetyzujące i antyrealistyczne tendencje w literaturze 20-lecia. Dokonał także pierwszej marksistowskiej syntezy literatury pozytywizmu i Młodej Polski.

Po wybuchu wojny działał w podziemiu komunistycznym. Z żoną założyli grupę R (Rewolucja). Był związany ze stalinowską tzw. grupą akademicką, kierowaną m.in. przez Jerzego Albrechta. Redagował pisma i uczestniczył w tajnym nauczaniu. Jesienią 1942 r. został aresztowany przez gestapo i rozstrzelany po miesiącu.

Tomasz Arciszewski był członkiem PPS i działaczem niepodległościowym. Podczas II wojny kierował podziemnymi strukturami PPS-WRN. Zajmował nieustępliwe stanowisko wobec ZSRS. W latach 1944-1947 kierował rządem na uchodźstwie. Zmarł na emigracji w 1955 r.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!