Partnerzy portalu

Sąd uniewinnił rzecznika opolskich struktur partii Razem

Sąd Rejonowy w Opolu uniewinnił rzecznika opolskich struktur partii Razem Michała Pytlika obwinionego o organizację nielegalnej manifestacji przed urzędem wojewódzkim. Postanowienie jest nieprawomocne.

Do zdarzenia będącego przedmiotem rozprawy doszło 3 kwietnia 2016 roku na parkingu urzędu wojewódzkiego w Opolu. Na placu zebrało się kilkadziesiąt osób, które chciały zaprotestować przeciwko propozycjom zaostrzenia przepisów zezwalających na aborcję. Jednym z uczestników spotkania był Michał Pytlik, który odczytał przez megafon tekst przygotowany przez centralę partii. Jego tożsamość ustalono na podstawie monitoringu budynku urzędu.

Policja zarzuciła Pytlikowi kierowanie nielegalnym zgromadzeniem i domagała się dla niego kary ograniczenia wolności w postaci 20 godzin nieodpłatnych prac na cele społeczne.

Zeznający przed sądem uczestnicy protestu zaprzeczali, jakoby Pytlik był organizatorem spotkania. Ich zdaniem, spotkanie miało charakter spontaniczny, wywołany inforamcjami medialnymi i ówczesną sytuacją polityczną w kraju, a jego uczestnicy umówili termin i miejsce spotkania spontanicznie za pośrednictwem portali społecznościowych w przeddzień manifestacji.

Sam Pytlik, na pytanie dlaczego odczytał przez megafon list protestacyjny, tłumaczył się brakiem chętnych. "Przyszło wielu ludzi, a biorąc pod uwagę treść apelu i powód, dla którego się spotkaliśmy, wypadało żeby przeczytała go kobieta. Niestety, nie było odważnych, więc z racji mojego doświadczenia w występach publicznych, poproszono mnie" - relacjonował przed sądem.

Sąd uniewinnił działacza partii Razem od zarzutów, uznając że nie ma żadnych podstaw do przypisywania obwinionemu zarzucanych mu czynów. W uzasadnieniu sąd wskazał, że według zeznań uczestników protest miał charakter spontaniczny, a tym samym - zgodnie z ustawą o zgromadzeniach - manifestacja przed siedzibą wojewody nie musiała być zgłaszana odpowiednim organom ani wskazywać organizatora czy kierownika.

Sąd nie zgodził się także z tezą policji, że poprzez odczytanie tekstu przez megafon, Pytlik stał się kierującym zgromadzeniem. "Obwiniony znalazł się tam nieprzypadkowo, jednak przypadek sprawił, że to właśnie on odczytał treść apelu" - powiedział sędzia prowadzący.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!