PARTNERZY PORTALU

Senat: Borowski (KO): na podstawie tej ustawy liczenie głosów nie skończy się przed II turą

  • PAP    5 maja 2020 - 19:57

Ta ustawa nie nadaje się do zorganizowania wyborów, została tak skonstruowana, że liczenie głosów z pierwszego głosowania nie zakończy się przed terminem II tury - mówił w Senacie Marek Borowski (KO). Ustawa nie daje szansy głosowania ponad 1 mln obywateli - stwierdził Krzysztof Kwiatkowski (niez.)




Podczas wtorkwoej debaty nad ustawą ws głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich 2020 r. senator Borowski zaprezentował przykładową kopertę zwrotną, która ma trafić do komisji wyborczej, zawierającą oświadczenie wyborcy i kopertę z wypełnioną kartą do głosowania. Senator przeprowadził symulację mającą na celu oszacowanie ile będzie trwało w komisji wyborczej zajęcie się taką jedną kopertą od jej rozcięcia i wyjęcia oświadczenia do policzenia tego głosu.

"Liczenie głosów w komisjach wyborczych będzie wyglądało tak, że najpierw trzeba będzie otworzyć kopertę i kopertę zwrotną, wyciągnąć oświadczenie o tajnym głosowaniu, sprawdzić czytelność podpisu na nim, potem sprawdzić PESEL, czy konkretny obywatel zalicza się do okręgu wyborczego i na koniec wrzucić kopertę z kartą do głosowania do urny. (Potem) trzeba te koperty wysypać i znowu rozkleić koperty, wyjąć głos, zapisać i odłożyć" - mówił.

Włączając stoper senator zademonstrował ten proces, zaznaczając, że być może ktoś w komisji wyborczej będzie to robił sprawniej. Oświadczył następnie, że "eksperyment przeliczenia jednego głosu zajął mu 1 minutę 34 sekundy".

Borowski zaznaczył, że w wyborach przeprowadzanych w normalnym trybie głosy liczone są w 25 tys. obwodowych komisji wyborczych i przeciętnie na jedną komisję przypada ok. tysiąca wyborców. Zgodnie z ustawą, nad którą debatują senatorowie, w wyborach prezydenckich mają pracować komisje gminne, czyli będzie ich niecałe 2,5 tys.

Senator podał przykład Krakowa, w którym ma być jedna gminna komisja wyborcza, a uprawnionych do głosowania jest w tym mieście ok. 600 tys. osób. Zakładając - mówił - że do wyborów pójdzie 40 proc. z nich, będzie 240 tys. kart. "Jeśli przeliczenie każdego głosu zajmuje minutę, to w Krakowie będzie to trwało 240 tys. minut, czyli 4 tys. godzin, pracując po 24 godziny na dobę, to 166 dni" - powiedział Borowski.

Zaznaczył, że w gminnej komisji wyborczej, "może być maksymalnie 45 członków komisji". "W takim razie będą liczyć głosy 11 dni po 24 godziny na dobę, ale muszą robić przerwy - iść do domu, a ktoś musi pilnować urny" - dodał Borowski podkreślając, że ten przykład można też zastosować do innych miast np Łodzi, czy Warszawy (choć tu mają pracować komisje dzielnicowe)

Borowski ocenił, że procedowana w Senacie ustawa "nie nadaje się do tego, żeby zorganizować wybory ani 10, ani 17, ani 23 maja", ponieważ - jak stwierdził - została tak skonstruowana, że liczenie głosów nie skończy się przed II turą wyborów prezydenckich".

Krzysztof Kwiatkowski (niez.) stawiał pytanie, kto dziś dysponuje kartami do głosowania, wskazywał, że są to m.in. prywatne firmy i pracownicy pakujący pakiety wyborcze. Dodał, że karty wyborcze "wyciekają" i udostępnił je np. jeden z kandydatów na prezydenta.

Natomiast kart tych - jak mówił Kwiatkowski - nie ma w Państwowej Komisji Wyborczej, która zgodnie z przepisami odpowiada za organizację wyborów. Senator mówił, że karty mają szansę trafić do wyborców np. 9 maja, a dzień później 10 maja wyborcy mają przy pomocy tych kart zagłosować. A więc - stwierdził - w sytuacji epidemii nie ma się przy takim scenariuszu na względzie bezpieczeństwa Polek i Polaków, podczas gdy - dodał - zgodnie z przepisami książki oddawane do bibliotek muszą przejść długą kwarantannę.





REKLAMA





×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.