Partner portalu

Śląsk poradzi sobie bez kopalń. To Polska ma problem

- Górniczą alternatywą dla Polski jest Lubelszczyzna. Właśnie tam już za kilka lat wydobycie węgla przeniesie się ze Śląska - uważa Jerzy Markowski, były wiceminister przemysłu. Jednak Polska potrzebuje także alternatywy dla węgla, a tu mamy zaległości.
  • Zapytaliśmy ekspertów, czy wojna na Ukrainie i kryzys energetyczny wpływają na tempo odchodzenia od węgla i transformacji regionów górniczych.
  • - Nie schodząc z drogi budowania energetycznej alternatywy dla węgla, na jej upowszechnienie nie możemy czekać, marznąć w ciemności. A na razie mamy przede wszystkim węgiel - zaznacza Jerzy Markowski, były wiceminister przemysłu.
  • - Nawet jeśli transformacja energetyczna będzie przyspieszała, to województwo śląskie pozostanie najdłużej istniejącym regionem górniczym w Polsce - uważa  Łukasz Trembaczowski, socjolog gospodarki.
  • Transformację energetyczną rozpoczęliśmy od niewłaściwej strony. Najpierw zamykaliśmy kopalnie, a potem zaczęliśmy myśleć o alternatywnych źródłach energii - mówi katowicki radny Patryk Białas.

Wojna, kryzys energetyczny a transformacja Śląska

W jaki sposób wojna na Ukrainie i kryzys energetyczny wpływają na przebieg sprawiedliwej transformacji Górnego Śląska - w tym energetycznej? Przyspieszą czy spowolnią ten proces? Eksperci, którym zadaliśmy to pytanie, różnią się w diagnozach; każdy wskazuje na inne aspekty problemu.

Czytaj: Samorządy mówią jasno, czego im potrzeba na energetyczny kryzys

Jak podkreśla dr Jerzy Markowski, były senator i wiceminister przemysłu w latach 1995-1996, w woj. śląskim tworzy się energetyczna alternatywa dla sektora wydobywczego. - Natomiast górniczą alternatywą dla Polski jest Lubelszczyzna. Właśnie tam już za kilka lat wydobycie węgla przeniesie się ze Śląska - wskazuje.

Przypomina, że kopalnia Bogdanka koło Łęcznej niedaleko Lublina wydobywa dzisiaj tyle węgla, ile łącznie 4 kopalnie w woj. śląskim (w Polsce jest obecnie 17 kopalń węgla kamiennego).

Kopalnia Silesia w Czechowicach-Dziedzicach (Fot. Krzysztof Kwaśny CC BY - SA 3.0)
Kopalnia Silesia w Czechowicach-Dziedzicach (Fot. Krzysztof Kwaśny CC BY - SA 3.0)

Poważnym problemem będzie brak węgla brunatnego

Przestrzega też, że Polskę czeka w najbliższych latach „potężny kryzys energetyczny nie z powodu węgla kamiennego, który bez problemu można importować chociażby z Mozambiku, ale wskutek zanikających zdolności wydobywczych w polskich kopalniach węgla brunatnego”.

- Dekarbonizacja okazała się bardziej uciążliwa dla kraju niż samego Śląska, który da sobie radę bez kopalń. Problem ma Polska stojąca dziś w kolejce za węglem, ponieważ nie stworzono alternatywy dla tego, co przez tak wiele lat dawał Śląsk - mówi dr Jerzy Markowski.

- Uważam, że obecna sytuacja energetyczna nie powinna przyspieszać likwidacji górnictwa, ponieważ - nie schodząc z drogi budowania alternatywy dla węgla - na jej upowszechnienie nie możemy czekać, marznąć w ciemności. A jak na razie mamy przede wszystkim węgiel. I tak będzie jeszcze przez najbliższe ok. 30 lat - podkreśla.

- Zatem kryzys energetyczny nie przyspieszy odchodzenia od węgla. Natomiast obecna sytuacja musi przyspieszyć proces tworzenia realnej alternatywy dla węgla - podsumowuje Markowski.

Czytaj: Będą pieniądze na fotowoltaikę. "Dwie nowe dobre zmiany" w rządowym programie

W opinii prezydenta Bytomia Mariusza Wołosza, nie uda się skutecznie walczyć z kryzysem klimatycznym tylko poprzez zamykanie kopalń (Fot. PTWP)
W opinii prezydenta Bytomia Mariusza Wołosza, nie uda się skutecznie walczyć z kryzysem klimatycznym tylko poprzez zamykanie kopalń (Fot. PTWP)

Samym zamykaniem kopalń nie wygramy z kryzysem klimatycznym

- Nawet jeśli transformacja energetyczna będzie przyspieszała, to województwo śląskie pozostanie najdłużej istniejącym regionem górniczym w Polsce. Musimy ten fakt brać pod uwagę w procesie transformacji - uważa dr Łukasz Trembaczowski, socjolog gospodarki z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Natomiast w opinii prezydenta Bytomia Mariusza Wołosza nie uda się skutecznie walczyć z kryzysem klimatycznym tylko poprzez zamykanie kopalń.

- Ten kryzys pokonamy dopiero wtedy, gdy przestaniemy spalać węgiel. Tymczasem owszem, ograniczyliśmy wydobycie, ale jeszcze przed wybuchem wojny na Ukrainie notowaliśmy największy w historii Polski import węgla. Jednak transformacja energetyczna nie może polegać na zastąpieniu spalania własnego węgla tym importowanym - zaznacza prezydent Bytomia.

- O prawdziwej dekarbonizacji możemy mówić dopiero wtedy, gdy sukcesywnie i skutecznie zamieniać będziemy węgiel na inne źródła energii - podkreśla Mariusz Wołosz.

Transformację energetyczną zaczęliśmy od niewłaściwej strony

Z kolei Patryk Białas, katowicki radny, dyrektor Centrum Innowacji i Kompetencji w Parku Naukowo-Technologicznym Euro-Centrum w Katowicach, zwraca uwagę, że w Polsce „transformację energetyczną zaczęliśmy od niewłaściwej strony”.

- Najpierw zamykaliśmy kopalnie, a potem zaczęliśmy myśleć o alternatywnych źródłach energii. Zgadzam się więc z panem ministrem Markowskim, że najpierw musimy stworzyć pełną alternatywę energetyczną dla węgla, a później zastanawiać się, czy oraz w jaki sposób zamykać kolejne kopalnie - uważa Białas.

Dodaje: - Kryzys energetyczny, którego obecnie doświadczamy, przyspieszy transformację energetyczną, ponieważ mamy już dziś alternatywne źródła energii, natomiast należy zwiększyć tempo ich upowszechniania.

Zdaniem Grzegorza Kwitka z zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, transformacja energetyczna trwa, natomiast w obecnej sytuacji działania w tym zakresie muszą być zintensyfikowane.

Czytaj: W polskich miastach wciąż świecą stare latarnie, bo ich wymiana to droga przez mękę

Metropolia patrzy także w stronę wodoru

- Jako Metropolia współdziałamy z miastami i wspieramy je organizacyjnie lub finansowo w obszarach, w których samorządy mają ustawowo szersze od nas kompetencje - wskazuje członek zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

I dodaje: - Natomiast w zakresie, który częściowo został Metropolii powierzony przez miasta - czyli w transporcie publicznym - już następuje istotna dekarbonizacja. Ostatnio dofinansowaliśmy niebagatelną kwotą 250 mln zł zakup autobusów zeroemisyjnych.

- Ponadto otwieramy się na nowe źródła energii, w tym wodór. I to nie tylko w transporcie. Jesteśmy częścią Śląsko-Małopolskiej Doliny Wodorowej mającej za zadanie wykorzystanie wodoru w różnych gałęziach przemysłu. Planujemy budowę dwóch stacji wodorowych. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia cały czas pozyskuje środki między innymi na przedsięwzięcia związane z transformacją energetyczną - konkluduje Grzegorz Kwitek.

Wszystkie wypowiedzi pochodzą z debaty "Sprawiedliwa transformacja - dokąd zmierza Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia?", która odbyła się 15 listopada 2022 r.

Wcześniejsze relacje z debaty:

Poniżej relacja wideo z całej dyskusji:

KOMENTARZE3

  • Sarmata 2022-11-29 10:33:18
    Globalne zidiocenie i sprzedajność tzw. elit sięgnęła dna. Pisiory też grają w te karty, tylko udają, że to remik, klimatyczna hucpa nabija portfele spekulantów. Pojedzcie na giełdę w Lipsku czy Dreźnie zobaczycie pralnię kasy w pełnej krasie unijnego bezprawia!!!
  • ANTYKOMUNISTA 2022-11-25 10:54:07
    PROBLEMEM POLSKI I NIE TYLKO POLSKI, TO KOMUNIŚCI, LIBERAŁOWIE W POLSKIM PARLAMENCIE I PARLAMENCIE UE, JAK RÓWNIEŻ ZAKORZENIONY W NIEMCZECH SOCJALIZM NARODOWY!!!!!!!!!!!!!!
  • Kijar 2022-11-25 07:44:13
    Kryzysy polityczne wywołują ludzie w osobach tzw. polityków. A że są ich tabuny nieudaczników, bez azczególnego dorobku życiowego, dlatego łatwo im jest manipulować pod dyktando innych nieudaczników, tzw. Wyborczym Tłumem Specjalnej Troski. Ot, i cała tajemnica problemu pn. kryzys.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!