PARTNER PORTALU
  • BGK

Świętokrzyskie: 19 grudnia wyrok w sprawie zwłok w walizce

  • PAP    9 grudnia 2019 - 19:09

19 grudnia Sąd Okręgowy w Kielcach ma ogłosić wyrok w sprawie o zabójstwo 40-latka, którego zwłoki znaleziono w walizce. O zabójstwo oskarżono 33-latka, a jego 32-letnią partnerkę o utrudnianie postępowania, poprzez zacieranie śladów. Obojgu postawiono także zarzuty znieważenia zwłok.




W poniedziałek wygłoszono mowy końcowe w tej sprawie. Stanowiska stron przekazał PAP rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kielcach, sędzia Jan Klocek.

Prokurator zażądał dla 33-letniego Damiana M. kary 25 lat więzienia, a dla 32-letniej Marioli Sz. - 1,5 roku więzienia. Obrońca mężczyzny wnioskował m. in. o uznanie, że działał on przekraczając obronę konieczną i wniósł o jak najniższy wymiar kary. Z kolei obrona kobiety wniosła o uniewinnienie od pierwszego zarzutu i o odstąpienie od wymierzenia kary odnośnie drugiego zarzutu.

Wyrok w tej sprawie ma być ogłoszony 19 grudnia.

Do zabójstwa doszło jesienią 2018 r. w Grzybowej Górze (pow. skarżyski). Mieszkanka gminy Skarżysko Kościelne przekazała policji, że od kilku dni na własną rękę szuka swojego brata. Dzień po zgłoszeniu poinformowała, że zaginiony może przebywać w jednym z domów w Grzybowej Górze, gdzie bywał wcześniej widywany.

Jak informowała wówczas policja, w jednym z pomieszczeń domu funkcjonariusze znaleźli w walizce zwłoki mężczyzny. Policjanci zatrzymali właścicielkę domu Mariolę Sz. i jej partnera Damiana M. Usłyszeli oni zarzuty, a krótko potem zostali aresztowani.

Wg ustalań śledztwa, Damian M. zabił mężczyznę zadając mu liczne ciosy, a następnie wraz z Mariolą Sz. postanowili zatrzeć ślady przestępstwa. Kobieta ma zarzut utrudniania postępowania - aby ukryć zwłoki kupiła wspólnie z partnerem worki foliowe, wycierała ślady krwi ofiary i ukryła zabrudzone nią ubrania. Dodatkowo oboje dokonali znieważenia zwłok - pakując ciało do worków foliowych, które okleili taśmą i włożyli do walizki. Przyczyną śmierci pokrzywdzonego były liczne obrażenia głowy.

Podczas śledztwa podejrzani przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów (Mariola Sz. jedynie częściowo). Damian M. podczas sądowego posiedzenia aresztowego, zmienił swoje początkowe wyjaśnienia - przyznał się jedynie do pobicia mężczyzny oraz do znieważenia jego zwłok.

Pod koniec czerwca Prokuratura Rejonowa w Skarżysku-Kamiennej skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie, a we wrześniu ruszył proces.

Damian M. przed sądem przyznał się do pobicia pokrzywdzonego - nie do zabójstwa - oraz do znieważenia jego zwłok. Mariola Sz. przyznała się do obu zarzucanych jej czynów. Oskarżeni podkreślali, że żałują tego, co się stało.

Jak wynikało z ich wyjaśnień złożonych w śledztwie i odczytanych na pierwszej rozprawie, Mariola Sz. i Damian M. mieszkali w domu kobiety w Grzybowej Górze. Utrzymali się z prac sezonowych. Pokrzywdzony był znajomym, który czasem przychodził do nich pożyczyć pieniądze; zdarzało się, że razem pili alkohol.

Feralnego dnia cała trójka także spożywała alkohol, przy okazji remontu jednego z pokoi w domu kobiety. Wg oskarżonego, kiedy wszyscy byli już mocno pijani, kobieta usnęła na łóżku w kuchni, a on wyszedł na podwórko zamknąć w kojcach psy. Kiedy wrócił do domu, zobaczył niekompletnie ubranego znajomego przy kobiecie na łóżku - zdenerwowany pobił mężczyznę, po czym wypchnął go z domu.

Oskarżeni wyjaśniali, że nie interesowali się tym, co stało się potem z pobitym mężczyzną - myśleli, że poszedł do domu. Usnęli, a kiedy obudzili się wieczorem, w ganku domu zobaczyli leżącego pokrzywdzonego, który nie dawał już oznak życia. M. wyjaśniał w śledztwie, że wystraszył się, nie wiedział co robić i dlatego nie zadzwonił na pogotowie.

Razem z Mariolą Sz. wciągnęli ciało mężczyzny do domu. Potem, przez kilka dni po zdarzeniu mieszkali w domu rodzinnym Damiana M. w Skarżysku-Kamiennej, gdzie m.in. pili alkohol. Kilkakrotnie wracali do domu w Grzybowej Górze. M. miał wpaść na pomysł spakowania ciała ofiary do walizki i ukrycia go. Po włożeniu ciała ofiary do walizki okazało się, że nie da się jej zasunąć, dlatego zostawili wszystko w domu i wyjechali do pracy na Mazowsze - zmierzali już nie wracać w rodzinne strony.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.