Partnerzy portalu

Tłumy migrantów na granicy. Wojsko przygotowane na różne scenariusze

Widzimy po białoruskiej stronie granicy w rejonie Kuźnicy przemieszczające się duże grupy osób, przygotowujemy się na wszelkie ewentualności - powiedziała rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej Katarzyna Zdanowicz. - Apelujemy do wszystkich, na terenach przygranicznych o zachowanie szczególnej ostrożności - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller.
  • Grupa kilkuset osób zmierza m.in. na przejście w Kuźnicy. Część z nich próbowała się też przedostać w okolicach tego przejścia Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności. Może dochodzić do prób nielegalnego przekraczania granicy - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller.
  • Przygotowujemy się na wszelkie ewentualności i podejmujemy działania w celu zabezpieczenia granicy państwa - powiedziała rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej Katarzyna Zdanowicz. Także policja informuje o przygotowaniu do działań.
  • Możemy spodziewać się, że dojdzie do naruszenia granicy. Jesteśmy przygotowani, żeby reagować adekwatnie i będziemy bronili granicy w takim stopniu, aby było to właściwe dla sytuacji - zapewnił rzecznik WOT płk. Marek Pietrzak.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował w poniedziałek rano o dużej grupie migrantów, która planuje przekroczyć granicę Białorusi z Polską. Napisał, że rozpoczęła się właśnie największa do tej pory próba masowego siłowego wejścia na teren Polski. Do wpisu dołączył film, na którym widać, jak wzdłuż drogi maszeruje grupa kilkuset osób z bagażami.

W związku z zaistniałą sytuacją szef rządu zwołał pilny sztab kryzysowy. Poza premierem Mateuszem Morawieckim wezmą w nim udział m.in. wicepremier Jarosław Kaczyński, szef MSWiA Mariusz Kamiński, szef MON Mariusz Błaszczak, szef MSZ Zbigniew Rau, przedstawiciele prezydenta, a także przedstawiciele właściwych służb.

Do granicy zbliża się kilkaset osób

Rzecznik rządu Piotr Müller przed rozpoczęciem posiedzenia mówił, że mamy do czynienia z kolejnym elementem nacechowanym wojną hybrydową. Dodał, że do granicy zbliża się kilkaset osób, które de facto są przeprowadzane na terenie Białorusi przez osoby związane ze służbami białoruskimi. "To jest zorganizowana akcja, o której wiedzieliśmy z racji na to, jakie informacje otrzymały nasze służby" - stwierdził.

Wskazał, że grupa kilkuset osób zmierza m.in. na przejście w Kuźnicy. "Część z nich próbowała się też przedostać w okolicach tego przejścia, natomiast Straż Graniczna powstrzymała część z tych osób, jeżeli chodzi o przekroczenie polskiej granicy" - powiedział.

Müller zapewnił, że w tej chwili na granicy polsko-białoruskiej jest "odpowiednia liczba funkcjonariuszy" Straży Granicznej i wojska. "Ci funkcjonariusze będą wykonywali swoje obowiązki zgodnie z aktualnymi przepisami, czyli będą bronili polskiej granicy po to, aby nieuprawnione osoby z terenu Białorusi nie przedostały się na teren Polski" - zapewnił.

"Apelujemy do wszystkich, którzy są na tych terenach o zachowanie szczególnej ostrożności ponieważ w dniu dzisiejszym i w kolejnych dniach może dochodzić do prób nielegalnego przekraczania granicy" - powiedział Müller.

Służby są w gotowości

"Duża grupa osób się przemieszcza w stronę granicy. Szacunki są - od kilkuset do nawet kilku tysięcy. Przygotowujemy się na wszelkie ewentualności, podejmujemy działania w celu zabezpieczenia granicy naszego państwa. Obserwujemy całą tę sytuację" - powiedziała rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej Katarzyna Zdanowicz.

Dodała, że nie doszło dotąd do naruszenia granicy.

Zdanowicz powiedziała, że na miejsce skierowano "odpowiednie siły w celu zapewnienia ochrony tego odcinka granicy". "Wspierają nas w działaniach żołnierze i policjanci" - poinformowała Zdanowicz.

Rzeczniczka POSG powiedziała, że służby są w gotowości na odcinku gdzie widać przemieszczające się grupy osób po stronie białoruskiej. Dodała, że widać, że osoby te są kierowane przez służby białoruskie nie w stronę przejścia granicznego w Kuźnicy, ale przemieszczają się "gdzieś w las".

"Wiadomo, że strona białoruska wszystko to organizuje, nie wiemy jaki scenariusz przewidzieli lub w jaki sposób te grupy będą się teraz zachowywać" - powiedziała rzeczniczka POSG. Dodała, że sytuacja jest monitorowana z powietrza, także z przekazów publikowanych w mediach społecznościowych.

Także rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa mówi krótko o tym, że policja jest na miejscu i jest przygotowana do działań. Szczegółów nie podaje. "My jako policjanci jesteśmy przygotowani na różne warianty (...) na różne sytuacje" - powiedział jedynie Krupa.

Możemy spodziewać się naruszenia granicy

Blisko 8 tys. żołnierzy WOT objął alert gotowości wprowadzony o godz. 10.30 przez Dowództwo WOT. Działania te są odpowiedzią na rozwijającą się sytuację kryzysową na granicy z Białorusią. Podwyższenie alertu gotowości natychmiastowego do 6 godzin objęło żołnierzy z brygad OT z województw: podlaskiego, lubelskiego oraz warmińsko – mazurskiego.

Siły te są utrzymywane w gotowości do wsparcia Straży Granicznej w działaniach na granicy polsko-białoruskiej

Rzecznik WOT płk. Marek Pietrzak zapewnił, że WOT przygotowuje się na wszelkie ewentualności

"Jesteśmy przygotowani, żeby reagować adekwatnie i będziemy bronili granicy w takim stopniu, aby było to właściwe dla sytuacji" - zapewnił z kolei rzecznik WOT płk. Marek Pietrzak.

Rzecznik WOT przyznał w rozmowie z Polsat News, że WOT poza obserwacjami przy użyciu środków rozpoznawczych prowadzonych w terenie, na granicy polsko-białoruskiej, "obserwuje też to co dzieje się w infosferze".

Wyjaśnił, że chodzi m.in. o materiały filmowe z Białorusi, od osób, które obserwują kryzys migracyjny z terenu tego państwa. "Analizujemy to, co się dzieje" - zapewnił.

Mówiąc o dużych grupach migrantów - którzy,gromadzą się po stronie białoruskiej, pod ogrodzeniem zbudowanym na polskiej granicy - płk. Pietrzak ocenił, że jest tam skupisko kilku tysięcy osób, które stoi na linii naszej granicy i "nie przyszli tam na grilla". "Możemy się spodziewać, że dojdzie do naruszenia tej granicy" - powiedział.

Zapewnił, że w takiej sytuacji działania funkcjonariuszy Straży Granicznej i wojska będą adekwatne do zagrożenia. "Mamy tam jasno określone tak zwane reguły, prawo użycia broni i będziemy przestrzegali tych zapisów. Działania, które wykraczają poza to prawo użycia broni i środków przymusu bezpośredniego - nic takiego się nie zadzieje" - powiedział.

Płk. Pietrzak został też zapytany jak zachowa się strona Polska, w sytuacji gdy migranci tłoczący się pod polską granicą, powstrzymywani przed jej naruszeniem przez polskie zasieki, zostaną odgrodzeni drutem kolczastym przez Białorusinów i tym samym zostanie odcięta im droga powrotu. "To jest sytuacja podżegania tego kryzysu i podnoszenia go na kolejny poziom" - powiedział rzecznik WOT.

Stwierdził też, że obecność kobiet i dzieci w tych grupach migrantów "gra na emocje" i pobudza "pewne ośrodki po naszej stronie, które dają się w to wmanipulować".

Gotowe są warianty działań

Zapewnił, że są gotowe warianty działań na takie okoliczności. Według niego są one "bardzo różne" i "objęte pewną klauzulą". "Służby i wojsko analizuje różne scenariusze. Nasze ośrodki analityczne spędzają dużo czasu, aby próbować się wpisać w to, jakie mogą być kolejne ruchy po stronie Białoruskiej, abyśmy byli gotowi na te działania" - powiedział.

Zapytany, w jakich sytuacjach strona polska będzie mogła użyć broni, płk. Pietrzak ocenił, że jest to "trudne pytanie". Mówiąc o sytuacjach z zeszłego tygodnia, gdy pojawiały się informacje o przekroczeniu polskiej granicy przez osoby umundurowane i uzbrojone w broń długą stwierdził, że są to sytuacje trudne dla polskich żołnierzy, którzy muszą się w nich odnaleźć i podjąć błyskawiczne decyzje, zgodne z prawem użycia broni.

Stwierdził też, że nie należy w tej sytuacji "epatować i podnosić temperatury" mówiąc o użyciu broni. "Jesteśmy przygotowani, żeby reagować adekwatnie i będziemy bronili granicy w takim stopniu, aby było to właściwe dla sytuacji" - zapewnił.

W poniedziałek rano internet obiegły nagrania, na których widać dużą grupę migrantów, która zgodnie z relacjami mediów kieruje się na przejście graniczne Kuźnica-Bruzgi i planuje wejść na terytorium Polski.

Jedno z takich nagrań udostępnił rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, który podkreślił, że właśnie rozpoczęła się największa do tej pory próba masowego siłowego wejścia na teren Polski. Na filmie widać, jak wzdłuż drogi maszeruje grupa co najmniej kilkuset osób. Mają ze sobą śpiwory, namioty i inne bagaże. Widać także dzieci.

Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 30 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy.

KOMENTARZE1

  • ocena z Bieszczad 2021-11-08 19:36:35
    Senator Karczewski powinien rozmawiac z ,,cieplym człowiekiem,, Lukaszenka

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!