PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Upartyjnienie samorządów: Nie jest tak czarno, jak niektórym się wydaje

  • Bartosz Dyląg    19 października 2018 - 20:00
Upartyjnienie samorządów: Nie jest tak czarno, jak niektórym się wydaje
Zdaniem wiceburmistrzów w Warszawie możemy mówić o upartyjnieniu samorządu (fot.wikipedia.org/domena publiczna)

Na lokalnym szczeblu samorządowcom łatwiej porozumieć się niż np. politykom w parlamencie – twierdzą związani z różnymi ugrupowaniami wiceburmistrzowie warszawskich dzielnic - Pragi Północ, Bemowa i Białołęki. - Nigdzie nie ma tak małego udziału ogólnokrajowych partii politycznych w samorządzie, jak w Polsce – zwraca uwagę socjolog Jarosław Flis.




  • „Partyjniactwo” jest jedną z głównych bolączek samorządów - uważa Dariusz Kacprzak, wiceburmistrz Białołęki z Bezpartyjnych Samorządowców.
  • Lokalny samorząd powinien uciekać od tzw. wielkiej polityki – twierdzą wiceburmistrzowie trzech warszawskich dzielnic - Białołęki, Bemowa i Pragi Północ.
  • W opinii socjologa Jarosława Flisa problemem nie jest sama obecność przedstawicieli partii politycznych w samorządach, ale to, jak partie polityczne podchodzą do samorządu terytorialnego.

Dariusz Kacprzak, wiceburmistrz Białołęki i kandydat na radnego do sejmiku województwa mazowieckiego z Bezpartyjnych Samorządowców, krytykuje „partyjniactwo” i wskazuje je jako jedno z głównych bolączek samorządów. Jego zdaniem „zamiast pomyśleć o tym, że ktoś przynosi dobry projekt, który warto wesprzeć i zrealizować, to myśli się partyjnie”. - Szczególnie na wysokości Rady Warszawy, tam jest absolutnie czyste partyjniactwo – twierdzi Dariusz Kacprzak.

Wiceburmistrz dodaje, że mamy tam do czynienia ze swoistym „przedłużeniem Sejmu, tymczasem sprawy samorządowe mają inny gatunek, inny ciężar, dlatego powinny być inaczej rozwiązywane". - Radny powinien być trochę jak senator albo sędzia Sądu Najwyższego. W momencie, kiedy staje się radnym, ma pewne obowiązki, powinien szanować swój mandat, a to znaczy głosowanie wolną wolą najlepiej dla wyborców – wyjaśnia Dariusz Kacprzak.

Czytaj też: To pieniądze, do których samorządy coraz bardziej się przekonują

Dariusz Kacprzak chciałby, aby liczba niezwiązanych z partiami politycznymi samorządowców była większa niż dziś. Ma nadzieję, że w kolejnej kadencji Rady Warszawy uda się utworzyć klub Bezpartyjnych Samorządowców.

Opozycję samorząd-polityka centralna widzi także wiceburmistrz Bemowa i kandydat na radnego Warszawy Grzegorz Kuca (PO), który uważa, że „samorząd lokalny różni się od wielkiej polityki i jak najbardziej powinien od niej uciekać”. - Społeczność lokalna bardziej oczekuje, by skupić się na problemach mieszkańców, a nie na wielkiej polityce, której miejsce jest w Sejmie - mówi Grzegorz Kuca. Co ciekawe, na warszawskim Bemowie istnieje porozumienie programowe między PO, PiS a Wspólnotą Samorządową, które trudno wyobrazić sobie dziś na poziomie ogólnokrajowym.

Przy okazji przypomina także o radnych, którzy uaktywniają się dopiero przed samymi wyborami. W jego opinii powinni oni być dużo bardziej aktywni, bo są jeszcze bliżej mieszkańców niż włodarze dzielnic. - Jest duża liczba radnych, którzy są radnymi dietowymi. Biorą dietę, a trzy miesiące przed wyborami zaczynają pokazywać, czego oni to nie zrobili, czego nie zgłosili – dodaje Grzegorz Kuca.

Zbigniew Cierpisz (PiS), który jest wiceburmistrzem Pragi Północ i kandydatem na radnego do sejmiku województwa mazowieckiego, również uważa, że w samorządach łatwiej politykom z różnych opcji znaleźć wspólny język. Dodaje, że w samorządach terytorialnych najważniejsza jest ciągłość działań, bez niej „wszystko by się zawaliło”. - Na poziomie dzielnicy najważniejszy jest mieszkaniec, najważniejszy jest chodnik, najważniejsza jest szkoła, przedszkole, najważniejszy jest w tym wszystkim człowiek – twierdzi Zbigniew Cierpisz.

Jak stary kawaler do żeniaczki





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.