PARTNERZY PORTALU

Warmińsko-mazurskie: Pasjonaci historii szukają dawnych mieszkańców Mikołajek

  • PAP    27 kwietnia 2020 - 12:44

Pasjonaci lokalnej historii z Mikołajek chcą stworzyć obraz tego miasta sprzed wojny i w jej trakcie. Proszą o kontakt ludzi, którzy do 1945 roku mieszkali w tej mazurskiej miejscowości.




"Szukamy wszystkich tych, którzy pamiętają dawne Mikołajki. Zdajemy sobie sprawę z tego, że osoby, które przed wojną lub w czasie wojny mieszkały w Mikołajkach i żyją do dziś, były wówczas dziećmi. Zależy nam na wspomnieniach tych osób, ich zdjęciach z tamtych lat czy dokumentach" - powiedziała PAP Karolina Puzio z Mikołajek. Puzio szuka dawnych mieszkańców przy pomocy grupy "Dom historia historia dom" w popularnym serwisie społecznościowym. Pod koniec roku z zebranych wspomnień, zdjęć i dokumentów ma powstać wystawa.

"Zależy nam też na tym, by utrwalić obraz dawnych Mikołajek dla przyszłych pokoleń. Za 20-30 lat nie będzie już świadków przedwojennych czasów, dlatego chcemy teraz, w ostatnim momencie, uchwycić najwięcej, jak się da" - przyznała PAP Karolina Puzio.

Miłośnikom regionalnej historii udało się już dotrzeć do kilku osób, m.in. syna właściciela stacji benzynowej w przedwojennych Mikołajkach Fritza Webera. Fritz z mamą i babcią pod koniec wojny przedostał się do Niemiec, a tam przywitało go nietypowe "zadanie". "W grupie ludzi, w której przebywali jedna z kobiet zaczęła rodzić, wysłano więc 11-letniego Fritza po lekarza. Dobiegł do knajpy, gdzie biesiadowali żołnierze amerykańscy i na pytanie, kim jest, odpowiedział +I'm Fred Webster+. Od tego momentu postanowił, że nauczy się angielskiego i był profesorem w tej dziedzinie" - powiedziała Puzio. Zanim jednak Weber wyjechał z Mikołajek, kolegował się na podwórku z polskimi dziećmi i prosił ich, by nauczyli go "czegoś po polsku". "Koledzy nauczyli go wulgarnego wierszyka, że czego Fritz nie zdawał sobie sprawy. Gdy wyrecytował ów wierszyk przy mamie i jej koleżankach znajomość z polskimi dziećmi musiał zakończyć" - opowiedziała PAP Puzio.

Inną relację przekazała pani Maria, która pod koniec wojny z rodziną przyjechała do Mikołajek z Kurpiów. "Przywiózł ich tu wozem wuj. Gdy odjechał rodzina zorientowała się, że na wozie zostawili dokumenty. Mała Maria pieszo, boso, szła sama po torach z Mikołajek ponad 100 km. Wróciła z dokumentami" - opowiada Puzio.

Mimo, że wspomnienia Webera, czy jego fotografie udało się ocalić miłośnicy dawnych Mikołajek nie zdążyli go nagrać. "Wiele osób, z którymi umawialiśmy się na rozmowy odeszło, zanim się spotkaliśmy. Dlatego zależy nam na tym, by każdy kto pamięta przedwojenne Mikołajki podzielił się z nami wspomnieniami" - powiedziała Puzio. Dotąd udało się udokumentować relacje kilku osób i zebrać ponad 400 zdjęć, kilka książek wspomnieniowych.

Szukający relacji dotarli do potomków dawnych mieszkańców Mikołajek mieszkających w Australii, Kanadzie czy RPA. "Wszyscy potomkowie dawnych mieszkańców Mazur mają ogromny sentyment do tej krainy. Rozmowy z nimi są wzruszające" - przyznała Karolina Puzio.

Przedwojenne Mikołajki były znanym i cenionym w Prusach Wschodnich kurortem. Słynęły z wędzonej sielawy, którą rybacy posyłali na stoły m.in. Berlina.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA





×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.