PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Wichury na Polską: Najtrudniejsza sytuacja w wielkopolskim, dolnośląskim i łódzkim

  • PAP/AT    16 sierpnia 2015 - 17:10
Wichury na Polską: Najtrudniejsza sytuacja w wielkopolskim, dolnośląskim i łódzkim
Najczęściej mieszkańcy wzywali ich do połamanych drzew i uszkodzonych dachów (fot.pixabay.com)

Prawie 2 tys. razy musieli interweniować strażacy usuwając skutki nawałnicy, które w sobotę (15 sierpnia) i w niedzielę (16 sierpnia) przechodzą nad Polską.




Jak poinformował w niedzielę rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak, w woj. wielkopolskim strażacy interweniowali już ponad 1100 razy, w woj. dolnośląskim - 338 i łódzkim - 121 razy. Zastrzegł równocześnie, że bilans ten ulegnie prawdopodobnie zmianie, działania strażaków wciąż trwają. Jak dodał, tylko w niedzielę (od północy do godz. 15) strażacy otrzymali też 168 zgłoszeń dot. opadów deszczu.

"Nasze interwencje polegały głównie na usuwaniu połamanych drzew, zabezpieczaniu zerwanych lub uszkodzonych dachów i wypompowywaniu wody z zalanych piwnic" - dodał.

Zgodnie z zapowiedziami synoptyków nawałnice mogą występować w Polsce także w nocy z niedzieli na poniedziałek; ma przechodzić nad województwami: lubuskim, wielkopolskim, łódzkim, śląskim, świętokrzyskim i małopolskim. Wiatr może wiać z prędkością do 80 km/h.

Z dotychczasowych danych wynika, że dotąd połamanych zostało ponad 1000 drzew. Wichury uszkodziły lub zerwały dachy z 134 budynków, w tym 82 mieszkalnych. "Także w tym przypadku najwięcej w Wielkopolsce - 90" - poinformował Frątczak.

"Zdarzeń w krótkim czasie było tak dużo, że musieliśmy wprowadzić tzw. priorytety ratownicze i w pierwszej kolejności realizowane były zadania stwarzające zagrożenia dla człowieka" - powiedział rano Sławomir Brandt z wielkopolskiej straży pożarnej.

W nocnych interwencjach w regionie brało udział ponad 2600 strażaków. Najczęściej mieszkańcy wzywali ich do połamanych drzew i uszkodzonych dachów. Odnotowano także ok. 60 podtopień. W wyniku ulewnych deszczy woda wdarła się także na najniższe kondygnacje trzech szpitali w Poznaniu: Kliniki Ginekologiczno-Położniczej przy ul. Polnej, do szpitala na poznańskich Garbarach i do Centrum Onkologii.

Rzecznik prasowy prezydenta Poznania Hanna Surma przekazała PAP, że z powodu skutków wyjątkowo silnego wiatru w niedzielę i poniedziałek nieczynne będzie Nowe ZOO. Nawałnica spowodowała tam uszkodzenia wielu drzew, które zablokowały alejki; część z nich spadła również na ogrodzenia i klatki. Nie ucierpiało żadne zwierzę.

Jak powiedział PAP Mateusz Gościniak z ENEA Operator, w późnych godzinach nocnych bez prądu pozostawało ponad 130 tys. odbiorców w regionie. Do niedzielnego poranka, jak zaznaczył, udało się przywrócić dostawy energii do ok. 2/3 odbiorców. Najwięcej odbiorców zostało pozbawionych energii elektrycznej w okolicach Poznania, Szamotuł, Wrześni, Opalenicy, Gniezna oraz Leszna.

Mijający weekend - jak ocenił Frątczak - jest też rekordowy pod względem pożarów. Jak dotąd (w piątek i w sobotę - PAP) strażacy gasili ich już 2211. Przyczyną kilku z nich - m.in. w powiecie rawickim, w miejscowości Roszkówko (Wielkopolska - PAP) - były wyładowania atmosferyczne (spaliły się m.in. cztery budynki gospodarcze - PAP); do większości doszło jednak z powodu upałów, suszy i nieostrożności ludzi.

"W sobotę mieliśmy niestety swoisty rekord, strażacy gasili 214 pożarów lasów - najwięcej w tym roku. Równocześnie doszło do 410 pożarów upraw. Pod tym względem prym wiodło Mazowsze, doszło tu do 66 pożarów lasów i 72 pożarów upraw" - powiedział Frątczak.

Strażacy apelują, by podczas nawałnic zachować ostrożność i zdrowy rozsądek. "Zabezpieczmy okna; jeśli wychodzimy z domu, mimo upałów, zamknijmy je. Usuńmy z balkonów, parapetów przedmioty, które mogą podczas wichur spaść. Jeśli jedziemy autem i intensywnie pada deszcz, zwolnijmy, a nawet zatrzymajmy się i przeczekajmy nawałnicę. Jeśli jesteśmy poza domem, nie szukajmy schronienia pod drzewami, słupami linii energetycznych czy wiatami" - przypomniał Frątczak.

Zaapelował też do osób wypoczywających nad wodą, by w czasie burz, intensywnych opadów jak najszybciej wychodzili z wody. "Jeśli żeglujemy, przybijmy do brzegu. Zabezpieczmy żaglówki czy przykładowo rowery wodne, kajaki" - dodał.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.