Partnerzy portalu

Wielkopolskie: Waldy Dzikowski zrezygnował ze startu w wyborach na szefa PO w regionie

  • PAP
  • 18 października 2021 - 14:24
Poseł KO Waldy Dzikowski ogłosił w poniedziałek w Poznaniu, że zrezygnował ze startu w wyborach na szefa Platformy Obywatelskiej w Wielkopolsce i poparł drugiego z kandydatów na to stanowisko, obecnego przewodniczącego partii w regionie, Rafała Grupińskiego.
Europejski Kongres Gospodarczy
Trwa rejestracja uczestników na nasz tegoroczny Europejski Kongres Gospodarczy. Zapraszamy! Udział możecie potwierdzić pod tym linkiem.

W sobotę odbędą się wybory wewnętrzne w Platformie Obywatelskiej. Jedynym kandydatem na przewodniczącego partii jest Donald Tusk. W sobotnim głosowaniu członkowie PO zdecydują także o wyborze szefów regionów. W Wielkopolsce o to stanowisko ubiegali się: obecny przewodniczący regionalnych struktur partii, poseł Rafał Grupiński i Waldy Dzikowski.

"Chcę zakomunikować, że wycofuję swoją kandydaturę na rzecz Rafała Grupińskiego, ale głównie na rzecz PO, bo ona zawsze była i będzie dla mnie najważniejsza" - powiedział Dzikowski w poniedziałek na konferencji prasowej. Jak dodał, decyzję o rezygnacji podjął po "niezbyt długich" spotkaniach i rozmowach toczonych w przyjacielskiej atmosferze. "Uzgodniliśmy, że jedynym kandydatem na szefa regionu będzie Rafał Grupiński. Ja będę go w tej sprawie wspierał ramę w ramię" - podkreślił Dzikowski.

"Chęć kandydowania nie spędzała mi snu z powiek, dlatego, że, przypomnę, byłem 9 lat pierwszym szefem regionu, wiceszefem całej partii, pierwszym skarbnikiem, także tę przygodę z funkcjami miałem" - mówił Dzikowski. Ocenił, że priorytetem dla PO powinna być wygrana w wyborach ogólnokrajowych i odsunięcie od władzy PiS.

Obecny na konferencji prasowej Rafał Grupiński zaznaczył, że razem z Dzikowskim współpracują od lat i są przyjaciółmi. Podkreślił, że obaj uznali, iż rywalizacja między nimi o przewodniczenie wielkopolskiej PO nie ma większego sensu. "Jesteśmy ludźmi, którzy mają bardzo podobne poglądy, nie tylko na to, co dzieje się w Polsce, ale także na przyszłość Platformy" - powiedział.

Grupiński dodał, że Waldy Dzikowski zostanie wiceprzewodniczącym PO w Wielkopolsce. "Uznaliśmy, że dla dobra wewnętrznego wszystkie siły powinniśmy kierować na zewnątrz, do rywalizacji o przyszłość Polski, a nie do wewnątrz. Bo tu oczywiście ważne są decyzje personalne, ale w istocie one mają służyć tylko jednemu celowi, a mianowicie odzyskania Rzeczpospolitej Polskiej z rąk ludzi, którzy dzisiaj marnują jej przyszłość" - zaznaczył Grupiński.

Pytani przez dziennikarzy o to, dlaczego obaj politycy nie porozumieli się przed zarejestrowaniem Dzikowskiego jako kandydata, Grupiński powiedział, że "żeby móc negocjować swoją pozycję trzeba tę pozycję także wskazać, pokazać poparcie wewnętrzne". Dzikowski podkreślił z kolei, że gdy okazało się, iż tylko oni kandydują na szefa regionu, politycy usiedli do rozmów. "Okazało się, że mamy bardzo spójne stanowiska" - powiedział.

Wśród wyzwań stojących przed nowym zarządem wielkopolskiej PO politycy podkreślali większą rolę kobiet w życiu publicznym czy potrzebę zachęcenia młodszych ludzi do tego, by przejęli w niedługim czasie kierownictwo w partii.

Grupiński zapytany o fakt, że oprócz niego i Dzikowskiego w wyborach na przewodniczącego regionu nie wystartował żaden inny polityk ocenił, iż jest to efekt dobrego postrzegania dotychczasowego sposobu zarządzania partią w Wielkopolsce. "Nikt nie uznał, że musi absolutnie zaprzeczyć temu, co dotąd zrobiliśmy razem w regionie" - powiedział. Dzikowski zaznaczył, że kondycja PO w Poznaniu i Wielkopolsce jest dobra, a jego porozumienie z Grupińskim sprawi, że będzie ona jeszcze silniejsza.

Pytany o swoją przyszłość jako szefa wielkopolskiej PO, Grupiński przyznał, że nadchodząca kadencja najprawdopodobniej będzie jego ostatnią jako przewodniczącego partii w regionie. "Myślę, że tak. Naprawdę moim zadaniem, podobnie jak i mojego przyjaciela Waldy Dzikowskiego, jest pokonanie PiS. W momencie, kiedy PiS zostanie pokonany, bez wątpienia będę mógł uznać, że moja praca w czasach opozycji demokratycznej, w konspiracji poznańskiej w latach 80-tych. XX w. ma swój dobry finał" - powiedział.

Obaj politycy pytani o ich start w przyszłych wyborach parlamentarnych przyznali, że najprawdopodobniej będą kandydować.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!