PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Wkrótce wyrok w procesie b. wicemarszałka województwa podlaskiego

  • PAP    2 czerwca 2015 - 16:39

W lipcu powinien zapaść wyrok w procesie b. wicemarszałka województwa podlaskiego Walentego Koryckiego, obwinionego o to, że wypełniał swoje obowiązki zawodowe będąc pod wpływem alkoholu. Samorządowiec nie przyznaje się.




Po przesłuchaniu we wtorek (2 czerwca) czworga świadków, w tym b. marszałka województwa Jarosława Dworzańskiego, Sąd Rejonowy w Białymstoku zdecydował o przerwaniu rozprawy do 7 lipca. Pozostał mu do przesłuchania jeszcze jeden świadek, innych wniosków strony nie zgłosiły.

Wicemarszałek pracował pod wpływem alkoholu?

Do zdarzeń, którymi zajmuje się sąd, doszło w drugiej połowie października 2014 roku. Jak podawała wówczas policja, najpierw dyżurny miejski policji otrzymał telefonicznie informacje od dziennikarza jednej ze stacji telewizyjnych o tym, iż w trakcie realizacji materiału zauważył stan samorządowca mogący świadczyć o spożyciu alkoholu.

Niedługo potem także patrol drogowy, który wykonywał swoje obowiązki niedaleko urzędu, został przez kolejną osobę zawiadomiony o sytuacji.

W tym czasie ówczesny wicemarszałek Walenty Korycki (sąd zezwolił mediom na podawanie jego danych osobowych i prezentację wizerunku) wyszedł z urzędu, więc niedaleko stamtąd policjanci chcieli skontrolować stan jego trzeźwości. Nie zgodził się na badanie na miejscu, ale badanie alkomatem zostało przeprowadzone na komisariacie. Jak podawała wówczas policja, alkomat wskazał 1,3 promila w wydychanym powietrzu.

Walenty Korycki nie przyznaje się do winy

Przed sądem obwiniony nie przyznał się do zarzutu, iż wypełniał obowiązki zawodowe będąc pod wpływem alkoholu. Mówił, że dzień wcześniej zapowiedział, iż weźmie urlop na żądanie, powoływał się na rozmowę z ówczesnym drugim wicemarszałkiem województwa, Mieczysławem Baszko. Twierdził, iż przyjechał do pracy jedynie po laptopa i torbę pozostawione dzień wcześniej.

Sąd przesłuchał we wtorek m.in. ówczesnego marszałka województwa podlaskiego Jarosława Dworzańskiego. Po zdarzeniu, jeszcze tego samego dnia Dworzański odebrał wicemarszałkowi Koryckiemu przysługujące mu kompetencje, m.in. nadzór nad kilkoma departamentami, ale nie złożył wniosku o jego odwołanie z zarządu.

Jak mówił przed sądem, chciał to zrobić, ale na odwołanie nie zgodził się wówczas koalicjant z PSL, którego członkiem jest Korycki (Dworzański jest członkiem PO - PAP).

Powiedział, że dla niego sprawa była "niejasna", bo on takiego wniosku o urlop na żądanie nie widział, a dzień po zdarzeniu dostarczone zostało do urzędu zwolnienie lekarskie wicemarszałka. Dworzański zwrócił przy tym uwagę, że tego dnia sam nie był w pracy z powodu choroby.

Sąd pytał go m.in. o to, jak w praktyce wyglądała w urzędzie marszałkowskim procedura informowania o urlopie na żądanie, jak były składane takie wnioski, czy i w jakim zakresie członkowie zarządu województwa korzystali ze służbowych samochodów czy laptopów.

Dworzański mówił, że nic mu nie wiadomo o tym, by w dniu zdarzenia Korycki podpisywał w pracy jakieś dokumenty, bo "byłyby ślady po tym", np. w systemie komputerowym urzędu.

Podkreślił jednak, iż w jego ocenie, niezależnie od tego czy na urlopie czy nie, to pracownik nie powinien przebywać w "takim stanie" na terenie urzędu. "Zwłaszcza, że jest to wysoki urzędnik samorządowy pełniący odpowiedzialną, ważną funkcję publiczną" - dodał świadek.

Dworzański powiedział też, że nie jest "ani przeciwnikiem, ani wrogiem" Walentego Koryckiego. "Źle mu nie życzę, bo za całą tę sytuację i tak już politycznie zapłacił" - mówił przed sądem. Wyjaśnił, iż ma na myśli to, że Korycki nie wygrał jesienią wyborów burmistrza Bielska Podlaskiego i choć został ponownie radnym sejmiku, nie został przez PSL desygnowany do zarządu województwa.

"Nie jestem więc za tym, żeby pana Koryckiego karać jeszcze dodatkowo za tę całą sytuację, ponieważ w innych sytuacjach był dobrym, kompetentnym członkiem zarządu i wywiązywał się ze swoich obowiązków" - dodał Dworzański.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.