PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Władze Gdańska zawyrokowały: odpowiedzialność za monument ks. Henryka Jankowskiego po stronie właściciela

  • PAP/MG    21 lutego 2019 - 17:28
Władze Gdańska zawyrokowały: odpowiedzialność za monument ks. Henryka Jankowskiego po stronie właściciela
Komitet zapowiedział ponowne ustawienie monumentu (fot. Wikimedia/Krzysztof Rakowski)

Pełną odpowiedzialność za działania związane z pomnikiem ks. Henryka Jankowskiego bierze na siebie właściciel - społeczny komitet budowy – poinformował w czwartek (21 lutego) wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak po tym, jak komitet zapowiedział ponowne ustawienie monumentu.




  • W nocy ze środy na czwartek trzech mężczyzn przewróciło stojący w Gdańsku pomnik księdza Jankowskiego. Sprawcy skomentowali i umotywowali czyn. Według ich słów, "celem było rozbicie fałszywego i ohydnego mitu Henryka Jankowskiego, nie zaś - materii jego pomnika". Pomnik nie został bowiem uszkodzony.
  • W czwartek (21 lutego) po południu miasto zorganizowało konferencję prasową, na której wiceprezydent miasta Piotr Grzelak poinformował, że przedstawiciele miejskiej spółki załadowali na lawetę obalony pomnik i "zaapelowali do właściciela pomnika o wskazanie miejsca, gdzie powinien on zostać zdeponowany.
  • Grzelak dodał, że "przedstawiciel społecznego komitetu zażądał wydania monumentu, co zgodnie z prawem dokonało się", a figura została przeniesiona "z lawety miasta na lawetę zamówioną przez społeczny komitet".

W nocy ze środy na czwartek trzech mężczyzn przewróciło stojący w Gdańsku pomnik księdza Jankowskiego. Figura upadła na przygotowane wcześniej opony, które zapobiegły jej zniszczeniu, bo, jak zadeklarowali aktywiści, ich "celem było rozbicie fałszywego i ohydnego mitu Henryka Jankowskiego, nie zaś - materii jego pomnika". Sprawcy zostali zatrzymani: ich przesłuchanie zaplanowano na piątek.

Czytaj więcej: Gdańsk. Trzej mężczyźni przewrócili pomnik ks. Jankowskiego

Miasto chciało przewieźć pomnik do miejskiego magazynu lub w miejsce wskazane przez właściciela - społeczny komitet budowy pomnika. Przedstawiciele komitetu sprzeciwili się jednak temu: ostatecznie pomnik został na miejscu w gestii komitetu, który zapowiedział, że do piątku rana ustawi go w dotychczasowej lokalizacji.

Po tych zapowiedziach w czwartek (21 lutego) po południu miasto zorganizowało konferencję prasową, na której wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak poinformował, że przed południem przedstawiciele miejskiej spółki załadowali na lawetę obalony pomnik i "zaapelowali do właściciela pomnika o wskazanie miejsca, gdzie powinien on zostać (…) zdeponowany po to, żeby uchronić go przed tego typu aktami wandalizmu".

Grzelak dodał, że "przedstawiciel społecznego komitetu zażądał wydania monumentu, co zgodnie z prawem dokonało się", a figura została przeniesiona "z lawety miasta na lawetę zamówioną przez społeczny komitet". "Nie będziemy uczestniczyć w działaniach prowadzących do dalszej eskalacji i od tej pory pełną odpowiedzialność za tę sytuację bierze społeczny komitet budowy pomnika" - powiedział Grzelak.

"Trzeba zwrócić uwagę, że ponowne ustawienie tego pomnika może wymagać specjalnych zgód, dlatego że został obalony nie tylko pomnik, ale również cokół. Cokół był budowany zgodnie z pozwoleniem na budowę" - powiedział Grzelak dodając, że gdańscy urzędnicy muszą "głębiej przeanalizować sprawę", ale ze wstępnej analizy wynika, że wszelkie prace przy pomniku powinny zostać zgłoszone do miejskiego wydziału architektury. "Dlatego apelujemy do społecznego komitetu o wstrzemięźliwość, rozwagę i przede wszystkim nieeskalowanie tej sytuacji" - podkreślił.

"Stanowczo domagamy się znalezienia przestrzeni niepublicznej dla docelowej lokalizacji tego pomnika" - podkreślił Grzelak przypominając, że na początku marca Rada Miasta Gdańska będzie głosowała nad uchwałami dotyczącymi odebrania honorowego obywatelstwa miasta ks. Jankowskiemu oraz zmiany nazwy skweru (nosi on imię duchownego). "Najlepiej byłoby, gdyby do tego czasu wstrzymać się z radykalnymi działaniami, bo dzisiaj najważniejsze jest znalezienie konsensusu dla tej sprawy i to leży w interesie wszystkich zainteresowanych stron" - powiedział Grzelak.

"My nie chcielibyśmy eskalować tutaj ani konfliktu ani przemocy, używać takich rozwiązań, które by do tego się przyczyniły, dlatego zdecydowaliśmy, że ten pomnik zostanie przekazany właścicielom" - podkreśliła obecna na konferencji rzecznik prasowa prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.