PARTNER PORTALU
  • BGK

Wrocław: Ruszył proces mężczyzny, który usiłował zabić księdza

  • PAP    8 stycznia 2020 - 13:19

Przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu rozpoczął się proces 56-letniego Zygmunta W., który w czerwcu 2019 roku w przedsionku jednego z wrocławskich kościołów zaatakował nożem księdza. Kapłan mimo ran brzucha przeżył. Mężczyzna jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa.




Do wydarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło 10 czerwca 2019 r. Przed godz. 7 na Ostrowie Tumskim w centrum Wrocławia w przedsionku kościoła pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny mężczyzna podszedł do duchownego, rozpoczął z nim rozmowę, a następnie ugodził go nożem w klatę piersiową i brzuch. Napastnik został zatrzymany przez przechodnia i przekazany policji. Ksiądz trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację, która uratowała mu życie. Poszkodowanym jest pracujący we wrocławskiej kurii ks. dr Ireneusz Bakalarczyk, który codziennie w tym kościele odprawiał mszę świętą w rycie trydenckim.

W środę przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu rozpoczął się proces Zygmunta W., którego prokuratura oskarżyła o usiłowanie zabójstwa. Za ten czyn grozi dożywocie.

Zygmunt W. przed sądem najpierw przyznał się do zadania ciosu nożem, ale odmówił składania wyjaśnień. W odczytanych zeznaniach, które składał po zatrzymaniu, swoje działanie motywował "chęcią dania nauczki księdzu za wszystkie skrzywdzone przez kler dzieci".

W kolejnym przesłuchaniu w śledztwie zeznał, że to nie on zadał cios, ale inny mężczyzna, który był z nim razem w tym przedsionku. Miał to być nieznany mu z nazwiska Aleksander pochodzący z Białorusi. Po zadaniu ciosu Aleksander miał oddać mu nóż i schować się w kościele.

Oskarżony Zygmunt W., choć wcześniej przed sądem przyznał się do zadania ciosu nożem, to podtrzymał również wyjaśnienia, że księdza ranił nożem rzekomo tajemniczy Aleksander.

Oskarżony wyjaśnił, że miesiąc przed atakiem na księdza usiłował popełnić samobójstwo i był w depresji oraz fatalnym stanie psychicznym. W tym okresie jako bezdomny błąkał się w centrum Wrocławia, gdzie poznał owego Aleksandra z Białorusi.

"Mój stan psychiczny był spowodowany narastającym we mnie rozgoryczeniem, wynikającym z mojego stosunku do Kościoła"- powiedział oskarżony. Przyznał, że ten stosunek był bardzo negatywny. Zygmunt W. w latach 90. był wyświęconym zakonnikiem, ale - jak stwierdził - rozczarowany ukrywaniem skandali pedofilskich uciekł z zakonu.

Dodał, że innym powodem do frustracji był fakt, że rodzina jego partnerki po jej śmierci "okradła go z ich wspólnego majątku".

Sędzia Tomasz Krawczyk w toku rozprawy powiedział do oskarżonego, że proces jest między innymi po to, by wyjaśnić stan faktyczny, który również Zygmunt W. może pomóc ustalić i przedstawić swój punkt widzenia.

"Stan faktyczny jest taki, jakie jest na to zapotrzebowanie polityczno-społeczne. Ja mogę się przyznać do wszystkiego przed sądem, a wyroki sądów nie zawsze są związane ze stanem faktycznym. Chciałbym, by ponownie poddano mnie badaniu psychiatrycznemu" - mówił oskarżony.

Sąd odroczył proces do 26 lutego. Tego dnia ma być przesłuchany pokrzywdzony ks. Ireneusz Bakalarczyk i siedmiu świadków.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.