PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Wybory do Parlamentu Europejskiego. Jaka frekwencja?

  • PAP    25 maja 2014 - 17:40
Wybory do Parlamentu Europejskiego. Jaka frekwencja?

- Do niedzielnego południa w wyborach europejskich w Polsce wzięło udział 7,31 proc. uprawnionych - poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza. Najwięcej osób zagłosowało w okręgu warszawskim I - 9,79 proc.




ZAKTUALIZOWANA: Pod względem okręgów wyborczych największą frekwencję odnotowano w Warszawie I - 9,79 proc. Następnie kolejno w okręgach: rzeszowskim - 8,72 proc., krakowskim - 8,34 proc., lubelskim - 7,75 proc., w gdańskim - 7,59 proc., bydgoskim - 7,33 proc., olsztyńskim - 7,04 proc., katowickim - 6,95 proc., łódzkim - 6,78 proc., poznańskim - 6,75 proc., warszawskim II - 6,48 proc., gorzowskim - 6,24 proc. i wrocławskim - 6,22 proc. - podał przewodniczący PKW Stefan Jaworski.

Spośród największych miast najwyższą frekwencję jak na razie odnotowano w Krakowie - 11,34 proc. W Rzeszowie zagłosowało do południa 10,91 proc. wyborców, w Warszawie - 10,70 proc., w Toruniu - 10,28 proc., Lublinie - 10,15 proc., Białymstoku - 9,70 proc., Bydgoszczy - 9,69 proc., Zielonej Górze - 9,50 proc., Olsztynie - 9,28 proc., Poznaniu 8,91 proc., Kielcach 8, 90 proc., we Wrocławiu 8,88 proc., w Szczecinie 8,49 proc., Gdańsku - 8,28 proc., w Opolu 8,24 proc., w Katowicach - 8,22 proc., Łodzi 7, 85 proc., Gorzowie Wlkp. 7,26. proc.

Największą frekwencją w całym kraju cieszy się komisja obwodowa w Godziszowie (powiat Janów Lubelski). Do urn poszło tam już 16,9 proc. wyborców. Frekwencję obliczono na podstawie danych z 25 tys. 902 obwodowych komisji wyborczych. Wszystkich stałych komisji obwodowych jest 25 tys. 909. Uprawnionych do głosowania w tych obwodach - 30 mln 333 tys. 357 wyborców. Kart do głosowania do godz. 12 wydano 2 mln 218 tys.733 wyborcom.

Wybory rozpoczęły się o godz. 7. Potrwają do godz. 21. Otwartych zostało ponad 27 tys. lokali wyborczych.

W wyborach sprzed 5 lat na tę godzinę frekwencja wyniosła 6,65 proc.

Podczas konferencji prasowej członkowie PKW poinformowali o kolejnych kilku incydentach, do których doszło podczas niedzielnego głosowania. Przewodniczący jednej z konińskich komisji obwodowej był pijany. Jak poinformował sędzia PKW Stanisław Zabłocki, po zbadaniu przez patrol policji okazało się, iż przewodniczący komisji miał ponad 3 promile alkoholu.

"Natychmiast został odsunięty od czynności, zostały podjęte procedury mające na celu w ogóle odwołanie go ze składu obwodowej komisji wyborczej w Koninie" - powiedział Zabłocki. Dodał, że takie postanowienie może wydać tylko prezydent miasta Konina i natychmiast po wydaniu tego postanowienia zostanie w tej komisji wybrany nowy przewodniczący.

Inny incydent, który miał miejsce w Bogatyni, dotyczył wydania nieprawidłowych pieczęci obwodowym komisjom wyborczym. "Bardzo szybko się zorientowano i w związku z tym tylko część kart z obwodowych komisji wyborczych została opieczętowana tą pieczęcią komisji sprzed lat, pieczęcią referendalną i szybko rejonowa komisja w Jeleniej Górze podjęła bardzo słuszną decyzję, żeby po pierwsze - wszystkie dalsze karty oczywiście stemplować już właściwą pieczęcią, czyli tą pieczęcią, która jest przygotowana na wybory do europarlamentu i żeby w pierwszej kolejności wydawać karty prawidłowo opieczętowane, czyli pieczęcią sporządzoną dla obwodowych komisji wyborczych do wyborów do europarlamentu" - poinformował Zabłocki.

Ostatnie - jak podkreślił członek PKW - "nietypowe" zdarzenie miało miejsce w Olsztynie, gdzie starsza kobieta poprosiła członków komisji, aby pomogli jej w akcie głosowania. Jak zaznaczył sędzia Zabłocki, w tym momencie członkowie obwodowej komisji wyborczej zachowali się prawidłowo i odmówili jej tego typu pomocy, na co kobieta zareagowała emocjonalnie i opuściła lokal wyborczy.

"Nieszczęście polegało na tym, że przed opuszczeniem lokalu i przed tym incydentem złożyła podpis już na spisie wyborców, że otrzymała kartę, w momencie kiedy opuściła lokal wyborczy doszło do niewątpliwie, trzeba to przyznać nieprofesjonalnego i niewłaściwego zachowania, niewłaściwej decyzji obwodowej komisji wyborczej, która postanowiła tę kartę wrzucić do urny. No i tak uczyniono, co okazało się tym bardziej niefortunne w skutkach, kiedy ta pani wróciła po dwudziestu minutach i zażądała wydania ponownie karty do głosowania" - powiedział Zabłocki.

Dodał, że w tym momencie oczywiście już tej karty nie można było wydać, co spowodowało - jak mówił - eskalację nieprzyjemnej sytuacji. "Została nawet niestety wezwana policja, która tą panią z lokalu wyprowadziła" - poinformował sędzia PKW. Niedzielne głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego potrwa do godz. 21. Polacy wybierają 51 eurodeputowanych. O jeden mandat ubiega się średnio 25 kandydatów.

--- WCZEŚNIEJSZE WIADOMOŚCI ---

- Do tej pory doszło do trzech incydentów podczas niedzielnego głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego - poinformowało PKW. Najpoważniejszy miał miejsce w komisji obwodowej w Koninie, gdzie jej przewodniczący był pijany.

Sędzia PKW Stanisław Zabłocki poinformował, że przewodniczący jednej z obwodowych komisji wyborczych w Koninie, który znajdował się w stanie wskazującym na nadużycie alkoholu, po zbadaniu przez patrol policji miał ponad 3 promile alkoholu.

"Natychmiast został odsunięty od czynności, zostały podjęte procedury mające na celu w ogóle odwołanie go ze składu obwodowej komisji wyborczej w Koninie" - powiedział Zabłocki. Dodał, że takie postanowienie może wydać tylko prezydent miasta Konina i natychmiast po wydaniu tego postanowienia zostanie w tej komisji wybrany nowy przewodniczący.

Inny incydent, który miał miejsce w Bogatyni, dotyczył wydania nieprawidłowych pieczęci obwodowym komisjom wyborczym. "Bardzo szybko się zorientowano i w związku z tym tylko część kart z obwodowych komisji wyborczych została opieczętowana tą pieczęcią komisji sprzed lat, pieczęcią referendalną i szybko rejonowa komisja w Jeleniej Górze podjęła bardzo słuszną decyzję, żeby po pierwsze - wszystkie dalsze karty oczywiście stemplować już właściwą pieczęcią, czyli tą pieczęcią, która jest przygotowana na wybory do europarlamentu i żeby w pierwszej kolejności wydawać karty prawidłowo opieczętowane, czyli pieczęcią sporządzoną dla obwodowych komisji wyborczych do wyborów do europarlamentu" - poinformował Zabłocki.

Ostatnie - jak podkreślił członek PKW - "nietypowe" zdarzenie miało miejsce w Olsztynie, gdzie starsza kobieta poprosiła członków komisji, aby pomogli jej w akcie głosowania. Jak zaznaczył sędzia Zabłocki, w tym momencie członkowie obwodowej komisji wyborczej zachowali się prawidłowo i odmówili jej tego typu pomocy, na co kobieta zareagowała emocjonalnie i opuściła lokal wyborczy.

"Nieszczęście polegało na tym, że przed opuszczeniem lokalu i przed tym incydentem złożyła podpis już na spisie wyborców, że otrzymała kartę, w momencie kiedy opuściła lokal wyborczy doszło do niewątpliwie, trzeba to przyznać nieprofesjonalnego i niewłaściwego zachowania, niewłaściwej decyzji obwodowej komisji wyborczej, która postanowiła tę kartę wrzucić do urny. No i tak uczyniono, co okazało się tym bardziej niefortunne w skutkach, kiedy ta pani wróciła po dwudziestu minutach i zażądała wydania ponownie karty do głosowania" - powiedział Zabłocki.

Dodał, że w tym momencie oczywiście już tej karty nie można było wydać co spowodowało - jak mówił - eskalację nieprzyjemnej sytuacji. "Została nawet niestety wezwana policja, która tą panią z lokalu wyprowadziła" - poinformował sędzia PKW.

--- WCZEŚNIEJSZE WIADOMOŚCI ---

Na pierwszej w niedzielę konferencji prasowej przewodniczący PKW Stefan Jaworski powiedział, że o godz. 7 rano przystąpiło do pracy 13 okręgowych komisji wyborczych, 38 rejonowych komisji wyborczych i 27 664 obwodowe komisje wyborcze, w tym 174 komisje zagranicą.

"Dzisiaj bardzo ważny dzień, dzień powszechnych wyborów do Parlamentu Europejskiego. Głosujemy w całym kraju i zagranicą. (...) Na ogół wszystko rozpoczęło się punktualnie i bardzo sprawnie, ale niestety zdarzyły się także incydenty" - powiedział Jaworski.

Najpoważniejszy incydent miał miejsce w Komisji Obwodowej nr 1. w Wicku, gdzie tuż przed otwarciem lokalu wyborczego jeden z członków komisji próbował wrzucić do urny trzy karty do głosowania - za siebie, żonę i syna. Wezwano policję, członkowi komisji grożą konsekwencje prawno-karne. Z kolei we Lwówku jeden z członków komisji nie stawił się do pracy. Komisja funkcjonuje w uszczuplonym składzie. Jaworski pytany zapewnił, że obie komisje mogą dalej działać.

Jak podkreśliła PKW, zdarzyły się także przypadki naruszania ciszy wyborczej. "Tak jak w każdych wyborach (takie przypadki) zdarzają się, skala tych naruszeń nie jest jednak znaczna" - powiedział członek PKW Włodzimierz Ryms. Dochodziło m.in. do zrywania, zamalowywania i naklejania plakatów wyborczych. Ryms zaznaczył, że wiele z naruszeń zostało ujawnionych i doszło do ujęcia sprawców. Do PKW docierają także sygnały o łamaniu ciszy wyborczej w internecie.

Faksy i listy elektroniczne, jakie w tych sprawach docierają do PKW są przekazywane policji. Członkowie PKW poinformowali, że doniesień takich jest jak na razie kilkadziesiąt. Wśród nich są również informacje dotyczące polubienia profili kandydatów na portalach społecznościowych.

Sekretarz PKW Kazimierz Czaplicki przypomniał, że głosować można do godz. 21. Karta do głosowania musi być opatrzona pieczęcią komisji obwodowej i zawierać wszystkie listy z kandydatami - inaczej wyborca może ją zwrócić i powinien otrzymać nową kartę. Znak "x" stawiamy w kratce po lewej stronie przy nazwisku kandydata, na którego głosujemy. Jeśli zagłosujemy na więcej niż jednego kandydata, nasz głos będzie nieważny.

--- WCZEŚNIEJSZE WIADOMOŚCI ---

- Głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego rozpoczęło się punktualnie o godz. 7 we wszystkich ponad 27 tys. lokali wyborczych i przebiega dotychczas spokojnie, choć zdarzyły się incydenty - poinformowała w niedzielę rano Państwowa Komisja Wyborcza.

PKW poinformowało w niedzielę rano na konferencji prasowej, że najpoważniejszy incydent miał miejsce w Komisji Obwodowej nr 1. w Wicku, gdzie tuż przed otwarciem lokalu wyborczego jeden członek komisji próbował wrzucić do urny trzy karty do głosowania.

Jak podkreśliła PKW, zdarzyły się także przypadki naruszania ciszy wyborczej polegające m.in. na zrywaniu lub zasłanianiu wiszących plakatów wyborczych. Komisja dodała, że pojawiają się także sygnały o łamaniu ciszy wyborczej w internecie.

Głosować w wyborach do PE można do godz. 21. Polacy wybierają 51 eurodeputowanych. O jeden mandat ubiega się średnio 25 kandydatów.

--- WCZEŚNIEJSZE WIADOMOŚCI ---


- Aby w niedzielnych eurowyborach oddać ważny głos, trzeba postawić krzyżyk - znak X - w kratce po lewej stronie nazwiska kandydata na jednej z list komitetów wyborczych.

Udając się do lokalu wyborczego, należy wziąć dowód tożsamości - to warunek, by została nam wydana karta do głosowania.

Karta ma formę broszury zawierającej na kolejnych kartkach listy kandydatów zarejestrowane w danym okręgu wyborczym (w kolejności zgodnej z wylosowanymi numerami). Na każdej liście będzie od pięciu do 10 nazwisk kandydatów. Aby oddać ważny głos, należy wpisać znak X w kratkę znajdującą się po lewej stronie nazwiska wybranego kandydata.

Każdy symbol inny niż "dwie przecinające się linie, których punkt przecięcia znajduje się w obrębie kratki" w kratce przy nazwisku kandydata spowoduje, że głos będzie nieważny. Nie można więc zagłosować, wpisując w kratkę np. V. Głos będzie nieważny także wtedy, gdy wyborca w żadnej z kratek nie postawi znaku X.

Zagłosować można tylko na jednego kandydata. Postawienie znaku X przy nazwisku na więcej niż jednej liście spowoduje, że głos będzie nieważny. Natomiast jeśli X zostanie postawiony przy więcej niż jednym nazwisku kandydatów na tej samej liście, głos będzie ważny - otrzyma go kandydat na wyższym miejscu na liście.

Krzysztof Lorentz z Krajowego Biura Wyborczego podkreślił, że w kratkach przy nazwiskach kandydatów nie można dokonywać żadnych korekt. "Wszelkie zamazania w kratkach spowodują, że głos będzie nieważny, gdyż nie będzie pewności co do woli wyborcy" - zaznaczył.

Żadnego wpływu na ocenę ważności głosu nie mają natomiast dopiski na karcie do głosowania poza kratkami. "Dopisanie na karcie do głosowania dodatkowych numerów list i nazw lub nazwisk albo poczynienie innych dopisków poza kratką nie wpływa na ważność oddanego na niej głosu" - czytamy w kodeksie wyborczym.

Szef PKW Stefan Jaworski zaapelował do wyborców, aby po otrzymaniu karty do głosowania w lokalu wyborczym sprawdzili, czy jest ona opatrzona pieczęcią obwodowej komisji (pieczęć okręgowej komisji będzie wydrukowana). Podkreślił, że karty do głosowania są standaryzowane, wydrukowane w formie broszury na białym papierze w formacie A4. Na każdej karcie jest informacja, jakich wyborów dotyczy, jest podany numer okręgu, numery stron, a w prawym górnym rogu umieszczono specjalne wycięcie do nałożenia nakładki brajlowskiej.

Do urny należy wrzucić całą kompletną kartę do głosowania. Karta, z której część została oderwana i wrzucona osobno lub w ogóle niewrzucona, będzie nieważna.

Kodeks wyborczy określa, że na podstawie dowodu tożsamości komisja obwodowa sprawdza tożsamość wyborcy, ten kwituje odbiór karty do głosowania podpisem w spisie wyborców. Następnie wyborca udaje się do miejsca w lokalu wyborczym zapewniającym tajność głosowania, gdzie wypełnia kartę do głosowania, a następnie wrzuca ją do urny tak, by strona zadrukowana nie była widoczna.

Lorentz zaznaczył, że wyniesienie karty z lokalu wyborczego rodzi uzasadnione podejrzenie próby popełnienia przestępstwa. "Jeżeli wyborca wynosi kartę do głosowania z lokalu jako jedno z możliwych wariantów powstaje podejrzenie, że wynosi ją w celu odstąpienia jej innej osobie - a to jest karalne" - powiedział

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.