PARTNER PORTALU
  • BGK

Zarzuty dla ojca, który z dzieckiem na rękach uczestniczył w zamieszkach po marszu narodowców

  • PAP/AKC    15 listopada 2019 - 18:48
Zarzuty dla ojca, który z dzieckiem na rękach uczestniczył w zamieszkach po marszu narodowców
Zarzuty dotyczą marszu środowisk narodowych 11 listopada (fot. Piotr Drabik/flickr.com/CC BY 2.0)/zdjęcie ilustracyjne)

Mężczyzna, który trzymał 4-letnie dziecko na rękach tuż przed kordonem policji w czasie zamieszek po rozwiązaniu marszu środowisk narodowych 11 listopada, odpowie za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Zarzuty usłyszała też matka chłopca.




  • Podczas marszu zorganizowanego przez środowiska narodowe z okazji Święta Niepodległości, policjanci zatrzymali łącznie 14 osób. W środę do Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Śródmieścia doprowadzono 11 osób zatrzymanych.
  • Wszystkie usłyszały zarzuty "występku o charakterze chuligańskim i czynnego udziału w zbiegowisku mimo wiedzy, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osoby lub mienie".
  • Oprócz tego, jeden z zatrzymanych usłyszał zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza.

- Są to osoby wieku od 18 do 64 lat. Zastosowano wobec nich środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym, a w tym dozór policji oraz poręczenie majątkowe - przekazała w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Justyna Pilarczyk. Pozostali zatrzymani to dwie 17-latki, które odpowiedzą za znieważanie interweniujących funkcjonariuszy i mężczyzna, który odpowie za wykroczenie.

Rzecznik wrocławskiej policji asp. szt. Łukasz Dutkowiak poinformował w piątek, że po analizie nagrań z kamer operatorów będących na miejscu zdarzenia, policjanci zatrzymali kolejne dwie osoby. Byli to rodzice 4-letniego chłopca, którzy brali czynny udział w zgromadzeniu, pomimo jego rozwiązania.

- Mężczyzna dodatkowo trzymał na rękach syna, nie zważając na zagrożenie jakie powoduje swoim zachowaniem - powiedział rzecznik.

Czytaj też: Wrocław: Pierwsze sześć osób z zarzutami po marszu narodowców

Rodzice dziecka usłyszeli zarzuty "czynnego udziału w zbiegowisku pomimo wiedzy, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osoby i mienie". Mężczyzna odpowie też za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Rzecznik dodał, że o zdarzeniu został również powiadomiony wrocławski sąd rodzinny, który teraz zajmie się sprawą.

Zgromadzenie, którego jednym z organizatorów był były ksiądz Jacek Międlar, w tym roku przebiegało pod hasłem "Żeby Polska była Polską". Uczestnicy marszu wyruszyli z Wyspy Słodowej. Mieli przejść ulicą Dubois, mostem Sikorskiego do pl. Jana Pawła II i następnie do pl. Solidarności.

Czytaj też: Wrocławski magistrat rozwiązał marsz narodowców

Gdy uczestnicy manifestacji przeszli ok. 200 metrów i weszli na skrzyżowanie ulic Dubois i Pomorskiej, urzędnicy wrocławskiego magistratu podjęli decyzję o rozwiązaniu zgromadzenia. Bartłomiej Ciążyński, doradca Prezydenta Wrocławia ds. Tolerancji i Przeciwdziałania Ksenofobii, powiedział dziennikarzom, że marsz został rozwiązany z powodu wznoszonych antysemickich haseł oraz użycia materiałów pirotechnicznych.

Po rozwiązaniu marszu policja zaapelowała do jego uczestników o rozejście się. Z tłumu manifestantów w stronę policjantów rzucano petardy oraz puste butelki. Po około 20 minutach policja użyła armatek wodnych, a następnie kordon funkcjonariuszy zepchnął manifestantów w stronę ul. Pomorskiej. Policja użyła też gazu łzawiącego.

W trakcie zabezpieczenia manifestacji poszkodowanych zostało trzech policjantów oraz dwie inne osoby. 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.