Partner portalu

Zgrzyt w koalicji PO-PSL przy wyborach członka zarządu w podlaskim

  • pap
  • 9 grudnia 2014 - 17:32
W głosowaniu składu zarządu województwa podlaskiego jeden z kandydatów PSL nie dostał poparcia radnych koalicyjnej PO. Ludowcy są zaskoczeni, padają słowa o naruszonym porozumieniu; działacze Platformy mówią, że uprzedzali, iż tej kandydatury nie poprą.

W poniedziałek podlaski sejmik wojewódzki wybrał 5-osobowy zarząd regionu oraz przewodniczącego sejmiku.

Kandydatów do tych stanowisk rekomendowała Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, które podpisały formalnie porozumienie koalicyjne i - mając większość mandatów w sejmiku - ustaliły między sobą podział kluczowych stanowisk.

Czytaj: Zarząd Województwa Lubelskiego wybrany

W ostatnim głosowaniu, dotyczącym jednego z dwóch członków zarządu, na które to stanowisko swego kandydata miało rekomendować PSL, nie zyskała większości kandydatura Cezarego Cieślukowskiego.

Zaskoczeni radni PSL poprosili o przerwę, po której zgłosili kandydaturę Bogdana Dyjuka. Tu już problemów z większością nie było.

Czytaj: Mieczysław Baszko - nowy marszałek województwa podlaskiego

"W negocjacjach koalicyjnych jasno informowaliśmy naszego partnera, że jest jedna osoba w szeregach radnych PSL, dla której nie jesteśmy w stanie zapewnić poparcia, jeżeli zostanie zgłoszona do zarządu. I panowie dokładnie o tym wiedzieli" - powiedział we wtorek marszałek województwa minionej kadencji, obecnie przewodniczący klubu radnych PO w sejmiku Jarosław Dworzański.

Dodał, że w rozmowach przedstawiono ludowcom stanowisko, że jeśli mają jakiekolwiek zastrzeżenia do ośmiu radnych PO (PSL ma 9 radnych w podlaskim sejmiku ), to żeby to zgłosili, by Platforma wiedziała, których kandydatów nie przedstawiać do głosowania. "Oni tego nie zgłosili, mimo to zaproponowali Cezarego Cieślukowskiego" - dodał Dworzański.

Cieślukowski, w przeszłości m.in. wojewoda suwalski, był już członkiem zarządu od początku minionej kadencji (marszałkiem był właśnie Jarosław Dworzański), ale został odwołany w lutym 2013 r.

Wówczas reprezentował PO. Sejmik odwołał go na wniosek CBA. W ocenie Biura, naruszył on bowiem przepisy ustawy o pracownikach samorządowych.

Choć Cieślukowski odpierał zarzuty, stracił wtedy stanowisko. W listopadowych wyborach do sejmiku nie znalazł się na liście PO, ale kandydował i uzyskał mandat z listy PSL.

Prezes PSL w Podlaskiem, wicewojewoda Wojciech Dzierzgowski uważa, że porozumienie koalicyjne "zostało troszeczkę naruszone" przez Platformę. "To bardzo nietaktowne zachowanie, to ogranicza zaufanie do naszego koalicjanta, nie powinno się tak postępować" - mówił we wtorek w publicznym Radiu Białystok.

Członek nowego zarządu województwa podlaskiego, szef klubu radych PSL w sejmiku Jerzy Leszczyński przyznaje, że niewybranie Cieślukowskiego było dla ludowców zaskoczeniem.

"Uważaliśmy, że jeżeli wystawiamy swoich kandydatów i PO swoich, że będziemy tutaj jednomyślnie głosować. Mieliśmy nadzieję, że tak będzie. Okazało się, że jest inaczej" - powiedział.

Leszczyński przyznał, że PSL "miał sygnały" od PO, że kandydatura Cieślukowskiego może nie zostać przegłosowana. "Wspominane to było () Słyszeliśmy o pewnych zastrzeżeniach" - powiedział .

Ale dodał, że PSL uważało, iż skoro Cieślukowski to kandydat ludowców, to Platforma "powinna go poprzeć". "Byliśmy zaskoczeni i musieliśmy znaleźć rozwiązanie (zgłoszenie kandydatury Dyjuka -PAP)" - mówił Leszczyński.

Nawet sam Bogdan Dyjuk nie ukrywa zaskoczenia zgłoszeniem jego kandydatury, choć w poniedziałek - zanim doszło do głosowania - zgodził się przyjąć stanowisko.

Powiedział jednak PAP, że był brany pod uwagę, ale przy obsadzie prezydium sejmiku, ale nie w składzie zarządu. "Pacta sunt servanda" (umów należy przestrzegać) - dodał odnosząc się do zachowania współkoalicjanta.

Pytany o stanowisko PO powiedział, że takie zastrzeżenia (co do kandydatury Cieślukowskiego) były, ale od momentu podpisania umowy - jego zdaniem - powinna być uznawana autonomiczność PSL co do kandydatów na stanowiska, które ludowcom przypadły.

Dodał, że ma teraz dylemat, bo miał inne plany życiowe i zawodowe. W środę o całej sytuacji chce rozmawiać z marszałkiem województwa.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!