PARTNER PORTALU
  • BGK

Żywiecka prokuratura zaskarżyła werdykt sądu w sprawie zniszczenia pomnika NSZ

  • PAP    2 grudnia 2019 - 15:46

Żywiecka prokuratura zaskarżyła decyzję miejscowego sądu, który wprawdzie uznał, że 49-letni Mirosław D. znieważył w Milówce pomnik upamiętniający żołnierzy NSZ, ale warunkowo umorzył sprawę na czas próby wynoszący rok – podała bielska prokuratura okręgowa.




Rzeczniczka prokuratury okręgowej Małgorzata Michulec poinformowała w poniedziałek PAP, że w apelacji żywieccy śledczy zarzucili sądowi błąd w ustaleniach faktycznych. "Przyjął on, że wina i społeczna szkodliwość czynu zarzucanego oskarżonemu nie jest znaczna. Według oceny prokuratora, analiza materiału dowodowego, a zwłaszcza sposobu postępowania Mirosława D., wskazuje, że oskarżony dopuścił się czynów, którymi godził w istotne dobra prawnie chronione. To nie pozwala na przyjęcie tezy, iż wina i społeczna szkodliwość są niewielkie. Wręcz odmiennie: są znaczne" - powiedziała Michulec.

Zdaniem rzeczniczki, sąd uniemożliwił również swobodne wypowiedzenie się jednemu ze świadków na temat historii dowódcy NSZ ppor. Antoniego Bieguna, jego zasług dla narodu i związanych z tym wartości, a także znaczenia obelisku dla historii Polski i regionu. Prokurator nie mógł zadać pytań, które pozwoliłoby ustalić wagę naruszonych dóbr.

Sprawa trafi na wokandę sądu okręgowego w Bielsku-Białej.

Żywiecki sąd potrzebował tylko jednej rozprawy, by wydać rozstrzygnięcie. Odbyła się ona 23 października. Mirosław D. w jej trakcie przyznał się do winy i przeprosił bliskich żołnierzy NSZ. Przeprosin, wyrażonych przed sądem nie przyjął świadek Władysław Sanetra ze Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy NSZ VII okręgu śląskiego. "Pod wieloma względami nie przyjmuję przeprosin, bo oskarżony posługuje się kłamstwem" - mówił przed sądem.

Sanetra ostatecznie nie wyjaśnił, co uważa za kłamliwe w słowach oskarżonego. Sędzia Dorota Lenarczyk uznała bowiem, że celem procesu jest "ocena zawinienia oskarżonego, a nie rozprawa historyczna". Z tego samego powodu uchyliła dwa pytania prokuratury do świadka, w tym m.in. o zasługi dowódcy NSZ por. Antoniego Sztubaka.

Żywiecki sąd uznał ostatecznie, że Mirosław D. znieważył pomnik żołnierzy NSZ, ale warunkowo umorzył sprawę na czas próby wynoszący rok. Nakazał oskarżonemu naprawić szkodę.

Obelisk poświęcony jest żołnierzom NSZ z oddziału Antoniego Bieguna "Sztubaka", którzy po II wojnie działali w zgrupowaniu Henryka Flamego "Bartka" walcząc na Żywiecczyźnie z władzą komunistyczną. 2 marca br. został oblany czerwoną farbą. Policjanci po kilku dniach zatrzymali 49-latka. Usłyszał zarzut znieważenia pomnika oraz zniszczenia mienia. Grozi za to do 5 lat więzienia. Straty zostały oszacowane na 1,2 tys. zł.

Obelisk został odsłonięty w 2015 r. To głaz, na którym widnieje ryngraf oraz tablica z inskrypcją: "W hołdzie żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych ppor. Antoniego Bieguna +Sztubaka+ ze zgrupowania kpt. Henryka Flamego +Bartka+, poległym w walce, zamordowanym i represjonowanym przez władzę komunistyczną. Walczyli o wolną Polskę i godność człowieka".

Antoni Biegun urodził się w 1924 r. w Milówce. W 1940 r Niemcy wysiedlili Polaków z Żywiecczyzny, w tym jego rodzinę w okolice Biłgoraju. Tam Antoni trafił w 1940 r. do Narodowej Organizacji Wojskowej. Za działalność w konspiracji został aresztowany przez Niemców. Z więzienia w Tarnogrodzie zbiegł. Walczył w oddziale por. Jana Przysiężniaka ps. Ojciec Jan, a później pod komendą kpt. Aleksandra Szklarka i mjr. Leona Zub-Zdanowicza.

Po wkroczeniu Sowietów na Zamojszczyznę Biegun wrócił do Milówki. W obawie przed aresztowaniem uciekł do Krakowa, a później zamieszkał w Bielsku, gdzie podjął naukę i pracę. Za działalność w NOW i NSZ poszukiwało go UB. Schronił się w lesie, gdzie dołączył do oddziału Henryka Flamego "Bartka", którego znaczna część została zamordowana w 1946 r. przez siły bezpieczeństwa podczas akcji przerzutu na Zachód, która okazała się ubecką prowokacją. Flame został zastrzelony w 1947 r.

"Sztubak" z grupą żołnierzy nie wyjechał na Opolszczyznę. Obwiał się prowokacji. Po zabójstwie Flamego zaczął się ukrywać. W 1948 r. został aresztowany. Za działalność w NSZ i NZW skazano go na 15 lat więzienia. Wyszedł po ośmiu. Zmarł w 2001 r.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.