PARTNER PORTALU
  • BGK

Gdańsk po burzy. Na jednej ulicy tyle wody, ile w pięciu basenach olimpijskich

  • JS    13 maja 2018 - 18:59
Gdańsk po burzy. Na jednej ulicy tyle wody, ile w pięciu basenach olimpijskich
Piątkowe, intensywne opady spowodowały zalanie wielu gdańskich ulic (fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl)

W trakcie piątkowej (11 maja) burzy, w ciągu kilkunastu minut, na ul. Kartuską i jej okolice spłynęło ponad 80 tys. metrów sześc. wody. We Wrzeszczu spadło w tym czasie prawie 40 litrów wody (na metr kwadratowy). Deszcz padał najintensywniej w dolnym tarasie Gdańska.




  • Gwałtowny, intensywny i krótki - właśnie taki deszcz jest najbardziej niebezpieczny.
  • Duże natężenie opadu i duża ilość wody spływająca w krótkim czasie powoduje, że nie jest ona w stanie „zmieścić” się we wpustach ulicznych.
  • Dodatkowo rwąca woda zabierała ze sobą różne zanieczyszczenia z powierzchni terenu (trawa, liście, patyki, piasek), które blokowały wloty do wpustów utrudniając jej odpływ do kanalizacji.

W piątkowe popołudnie, 11 maja, Gdańsk nawiedziły burze i bardzo intensywne opady. Jak informują specjaliści z miejskiej spółki Gdańskie Wody, stało się tak za sprawą zmiany sytuacji barycznej i pojawienia się dwóch mas powietrza: zimnej i ciepłej, które ścierały się w wąskim pasie biegnącym od południa na północ Polski. To one przyniosły lokalnie intensywne opady deszczu oraz gradu. W kilku dzielnicach Gdańska w przeciągu pół godziny spadło 80 proc. miesięcznej normy opadu dla maja. Opady koncentrowały się przy głównych arteriach komunikacyjnych.

Ponad 80 000 m sześc. wody popłynęło ul. Kartuską

Przejście zimnego frontu atmosferycznego wpierającego ciepłe powietrze spowodowało gwałtowne i intensywne zjawiska atmosferyczne. W piątek, około godz. 16, na niewielkim obszarze Dolnego Tarasu wystąpił punktowy i skondensowany opad obejmujący przede wszystkim główne arterie transportowe: Alei Zwycięstwa, Alei Grunwaldzkiej, Alei Rzeczypospolitej i Alei Hallera.

W Śródmieściu największe natężenie odnotowano w pierwszych minutach deszczu: na jeden mkw spadło prawie 20 litrów deszczu. W rejon ul. Kartuskiej w ciągu pięciu minut spłynęło ponad 80 tys. m sześciennych wody - czyli tyle, ile zmieściłoby się w dwunastu basenach olimpijskich. We Wrzeszczu pierwsze pięć minut opadu przyniosło ponad 16 litrów wody na metr kwadratowy, a ostatecznie spadło tam prawie 40 litrów na mkw. W głównym korytarzu transportowym miasta (rejon dzielnic Śródmieście, Wrzeszcz i Zaspa) w przeciągu pół godziny znalazło się co najmniej 540 000 m sześc. Wody, co odpowiada ponad 8-krotnej pojemności zbiornika retencyjnego Srebrniki.

Górny Taras praktycznie bez opadu

Agnieszka Kowalkiewicz z Gdańskich Wód zaznacza, że na całym Górnym Tarasie miasta piątkowy opad był na tyle niewielki, że nie spowodował spływu wody w dół. Poziomy wody w zbiornikach retencyjnych położonych w tym rejonie opadów nieznacznie wzrosły. Do maksymalnego spiętrzenia wody doszło natomiast na dwóch zbiornikach znajdujących się w epicentrum opadu: Mokra Fosa (Śródmieście) i Uphagena (Wrzeszcz).

Gwałtowny, intensywny i krótki - właśnie taki deszcz jest najbardziej niebezpieczny. Duże natężenie opadu i duża ilość wody spływająca w krótkim czasie powoduje, że nie jest ona w stanie „zmieścić” się we wpustach ulicznych. Dodatkowo rwąca woda zabierała ze sobą różne zanieczyszczenia z powierzchni terenu (trawa, liście, patyki, piasek), które blokowały wloty do wpustów utrudniając jej odpływ do kanalizacji. Oczyszczanie wpustów było jedną z głównych czynności służb miejskich podczas piątkowej akcji. Ten opad nawalny cechował się bardzo dużym natężeniem: we Wrzeszczu w pierwszym czasie jego trwania z minuty na minutę przybywało ponad 3 litry na metr kw. W Śródmieściu - prawie 4 litry.

- Po ostatniej ulewie mieszkańcy zwracali uwagę na zanieczyszczone wpusty uliczne. Codziennie wykonujemy dziesiątki prac eksploatacyjnych, w tym czyszczenie wpustów ulicznych. Przed wystąpieniem opadu kratki są drożne. To deszcz niesie ze sobą szereg zanieczyszczeń z ulic: patyki, liście, pył, skoszoną trawę, piasek i inne zabrudzenia, które osadzając się na kratkach blokują przepływ wody. Im bardziej intensywny opad, tym więcej zanieczyszczeń jest w stanie zebrać - tłumaczy Ryszard Gajewski, prezes Gdańskich Wód.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.




Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.