PARTNER PORTALU
  • BGK

Dulkiewicz: z każdym, kto narusza prawa moje, mojej rodziny lub miasta Gdańsk, będę się spotykać w sądzie

  • PAP / MIW    7 września 2019 - 09:07
Dulkiewicz: z każdym, kto narusza prawa moje, mojej rodziny lub miasta Gdańsk, będę się spotykać w sądzie
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz (fot. mat. UM Gdańsk / twitter.com)

Z każdym, kto narusza prawa moje, mojej rodziny lub miasta Gdańsk, będę się spotykać w sądzie - zapowiada w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Jak mówi, chce Gdańska wolnego, równego dla każdego z pełnym dostęp do wszystkich usług.




  • Wciąż przychodzą na adres urzędu listy pochwalne dla Stefana W. za zabójstwo Pawła Adamowicza. I słowa nadziei, że znajdą się jego godni następcy - mówi prezydent Gdańska.
  • Dziś, kiedy wiemy o aferze w Ministerstwie Sprawiedliwości, może warto zadać publicznie pytanie, czy PiS nie ma farmy trolli także na Pomorzu - zastanawia się Aleksandra Dulkiewicz.
  • Prezydent Gdańska stwierdza, że ma do siebie żal, że za brak ostrzejszej reakcji, gdy politycy i tzw. media prawicowe lżyły prezydenta Adamowicza".

Dulkiewicz w rozmowie z "GW" odnosi się do wpisu Krzysztofa Wyszkowskiego pod jej adresem.

W pierwszych dniach sierpnia Wyszkowski zamieścił na swoim koncie na Twitterze kilka wpisów odnoszących się do planów miasta dotyczących obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. "Dulkiewicz nie wie nawet tego, kto jest ojcem jej córki, więc nic dziwnego, że do swoich bezecnych szaleństw na rocznicę wojny wybrała niemieckiego oszusta i żydowskiego aferzystę. Gdańszczanie - obudźcie się i odeślijcie tę tuskoidową bandę antypolaków do domu wariatów" - napisał.

"To był moment, kiedy osłabłam. Wróciłam wieczorem do domu, usiadłam na kanapie i się rozpłakałam. Pierwszy raz pomyślałam: "Czy są jakiejś granice?". Wtedy Zosia spytała, co się dzieje: "Mamusiu, czy płaczesz, bo nie pozmywałam naczyń?". (...) Wielu radziło, żebym odpuściła, że proces sądowy będzie trwał latami. Rano uznałam, że ich nie posłucham" - powiedziała Dulkiewicz w opublikowanym weekendowym wydaniu "GW".

Jak wskazała, "do dziś mam do siebie żal, że w podobny sposób nie reagowaliśmy, gdy politycy i tzw. media prawicowe lżyły prezydenta Adamowicza".

"Uważaliśmy, że taki mamy klimat, polityk musi mieć grubą skórę, wolność słowa. Błąd. Wolność słowa nie na tym polega. Nie wiem, czy zdecydowana reakcja na kłamstwa i manipulacje zmieniłaby bieg wydarzeń, ale przynajmniej nie zdawalibyśmy sobie dzisiaj tylu pytań. Dlatego z każdym, kto narusza prawa moje, mojej rodziny lub miasta Gdańsk, będę się spotykać w sądzie. Wyszkowski to już była kumulacja" - powiedziała.

Dulkiewicz w rozmowie odniosła się do hejtu, jaki ją spotyka.

"Ile razy można oglądać swoje zdjęcia w mundurze Wehrmachtu czy SS? Albo z wąsami Hitlera. Ile można czytać na Twitterze, czy przeproszę Niemców za Westerplatte, że nie jestem Polką, mam wracać do siebie. I nieważne, co tam wrzucę, mogę zapraszać na festyn czy informować, że kupiliśmy nowe autobusy - w odpowiedzi: "Hej, Frau Dulkiewitz!". Wciąż przychodzą na adres urzędu listy pochwalne dla Stefana W. za zabójstwo Pawła Adamowicza. I słowa nadziei, że znajdą się jego godni następcy. A potem wyskakuje Wyszkowski i atakuje na Twitterze nie tylko mnie, ale też moje dziecko. Każdy by osłabł. Chociaż dziś, kiedy wiemy o aferze w Ministerstwie Sprawiedliwości, może warto zadać publicznie pytanie, czy PiS nie ma farmy trolli także na Pomorzu" - czytamy.

Jak przekazała prezydent Gdańska, po Wyszkowskim wypowiedział się Andrzej Gwiazda.

"W odpowiedzi na informacje, że dostaje pogróżki, stwierdził w radiu, że ludzie "mają prawo wziąć sprawy w swoje ręce". Złożyłam zawiadomienie na policji, wiem, że sprawa jest w prokuraturze. Żadne bohaterstwo z lat komuny nie daje prawa do mówienia takich rzeczy" - powiedziała.

Na pytanie, jakiego Gdańska chce, powiedziała, że "wolnego, równego dla każdego - kobiet, seniorów, osób z niepełnosprawnościami, co oznacza pełny dostęp do wszystkich usług".

"Od jakiegoś czasu Gdańsk to według prorządowych mediów "Danzig". Niemal codziennie ktoś do mnie pisze lub przychodzi i mówi, że wrócił właśnie z południa Polski, gdzie gdy tylko wysiadł z auta, usłyszał: "O, Niemcy z Gdańska" - czytamy.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.