PARTNER PORTALU
  • BGK

Mieszkaniowy konflikt w Gdańsku. Kandydat PiS apeluje do władz miasta

  • pap/mg    8 października 2019 - 18:14
Mieszkaniowy konflikt w Gdańsku. Kandydat PiS apeluje do władz miasta
(Fot. Twitter/Kacper Płażyński)

Oczekujemy od władz miasta, że w ciągu 3 miesięcy przekażą lokal zastępczy eksmitowanej 70-letniej Marii Wuckiej - mówił we wtorek (8 października) na kandydujący do Sejmu z listy PiS Kacper Płażyński. Kobieta przez lata mieszkała w b. sierocińcu, zaadaptowanym na Dom Daniela Chodowieckiego i Guentera Grassa.




  • Sprawa dotyczy kobiety, która od urodzenia mieszkała w XVII-wiecznym dawnym Domu Dobroczynności i Sierot na gdańskim Osieku, leżącym w sąsiedztwie Starego Miasta. Zabytkowy budynek został w ostatnich latach zaadaptowany na miejską placówkę kulturalną.
  • Płażyński oczekuje od władz miasta, że w ciągu trzech miesięcy przekażą lokal, w którym 70-latka będzie mogła zamieszkać.
  • Obecna na briefingu Maria Wucka zaznaczyła, że żyje "gorzej jak pies, bo pies ma chociaż budę, i ciepło w budzie, a ja żyję na betonie, co można sprawdzić" - mówiła.

Płażyński na briefingu dotyczącym działań władz Gdańska w sprawie zapewnienia lokalu zastępczego dla 70-letniej Marii Wuckiej zaznaczył, że oczekuje od władz miasta, że w ciągu trzech miesięcy przekażą lokal, w którym 70-latka będzie mogła zamieszkać. Jak dodał, do tego czasu Maria Wucka zamieszka w lokalu zapewnionym przez Fundację dla Gdańska i Pomorza. Przeprowadzkę zapowiedziano na sobotę.

Sprawa dotyczy kobiety, która od urodzenia mieszkała w XVII-wiecznym dawnym Domu Dobroczynności i Sierot na gdańskim Osieku, leżącym w sąsiedztwie Starego Miasta. Zabytkowy budynek został w ostatnich latach zaadaptowany na miejską placówkę kulturalną - Dom Daniela Chodowieckiego i Guentera Grassa. Z byłego sierocińca wykwaterowano około 40 rodzin, którym miasto dało inne lokale mieszkalne.

Maria Wucka przez około półtora roku mieszkała tymczasowo w placówce przeznaczonej dla osób nie mających dachu nad głową i przez ten okres otrzymała dwie propozycje nowego mieszkania. Jak tłumaczyła, odrzuciła je m.in. z powodu uciążliwości, jakie musiałaby znosić - jeden z lokali był na II piętrze, a kobieta ma I grupę inwalidzką z powodu niesprawnej nogi po wypadku samochodowym. Trzecia oferta przypadła jej do gustu, ale z powodu błędu hydraulika mieszkanie zostało zalane wodą i zagościły w nim grzyb oraz pleśń.

- Pani Maria mieszkała w kamienicy przy ulicy Sierocej. (...) Została stamtąd eksmitowana, mimo że ten dom był odbudowany przez m.in. tatę pani Marii. Tatę, który był żołnierzem Kampanii Wrześniowej, potem jeńcem wojennym. (...) Z jednej strony wyrzuca się z domu potomków, tych którzy o wolność Polski walczyli, a z drugiej strony W ich miejsce tworzy się dom Guentera Grassa - mówił we wtorek Płażyński.

Dodał, że dzięki zebranym środkom w najbliższą sobotę planowana jest przeprowadzka 70-latki.

- Pani Maria Wucka, będzie miała możliwość zamieszkania w godnych normalnych warunkach. Czyli to, co powinno być od początku - ocenił.

Podkreślił, że oczekuje od władz miasta, że w ciągu trzech miesięcy, na które zabezpieczono tymczasowy lokal, "zrobią to do czego się wielokrotnie zobowiązywały, to znaczy w końcu przez ten czas uda im się znaleźć lokal (...), który trafi do pani Marii, która będzie mogła żyć w godnych warunkach. Takich, na jakie zasługuje człowiek".

- Trzymamy rękę na pulsie, liczymy na to, że to nie były tylko puste słowa ze strony władz Miasta Gdańska, ale za tymi słowami i za tymi obietnicami pójdzie ich również realizacja - zaznaczył.

Obecna na briefingu Maria Wucka zaznaczyła, że żyje "gorzej jak pies, bo pies ma chociaż budę, i ciepło w budzie, a ja żyję na betonie, co można sprawdzić" - mówiła.

Prezes Fundacji dla Gdańska i Pomorza Andrzej Ługin zaznaczył, że fundacja sfinansuje mieszkanie z własnych środków, do czasu zapewnienia przez miasto mieszkania docelowego.

- Dla mnie jest to sprawa bardzo bulwersująca, że w taki sposób miasto zostawia swoich mieszkańców i to często zasłużonych, właściwie na pastwę losu i samemu sobie - powiedział.

Z relacji kobiety wynika, że zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak obiecał na piśmie, że "mieszkanie będzie wyremontowane do końca października 2018 r. Będzie miała pani z tego mieszkania bombonierkę" - mówił. Tak się nie stało.

"Dziś nie mam ani cukierka, ani papierka. Psa się tak nie traktuje jak ludzi. Ostatnio dostałam telefonicznie propozycję, aby znowu na jakiś czas trafić do bidula na czas znalezienia nowego mieszkania" - mówiła Wucka.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.