PARTNER PORTALU
  • BGK

Ruszył proces byłej radnej PiS ws. użycia przemocy wobec policjantów

  • PAP/JS    6 września 2019 - 18:51
Ruszył proces byłej radnej PiS ws. użycia przemocy wobec policjantów
Podczas piątkowej rozprawy Anna i Maria Kołakowskie nie przyznały się do zarzutów Fot. Shutterstock.com

Przed Sądem Rejonowym w Gdańsku rozpoczął się proces b. gdańskiej radnej Prawa i Sprawiedliwości Anny Kołakowskiej i jej córki Marii, oskarżonych o użycie przemocy wobec policjantów, którzy ochraniali w 2016 r. w Gdańsku Marsz Równości.




  • Podczas piątkowej (6 września) rozprawy zeznania złożyło trzech pokrzywdzonych funkcjonariuszy.
  • Opowiadali m.in., że przeciwnicy Marszu Równości byli agresywni wobec policjantów - w stronę kordonu policjantów rzucano kamienie i butelki.
  • Dwa dni po zatrzymaniu córki radnej ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak oceniał, że policja pokazała, że jest silna wobec słabych.

Kończąc śledztwo w tej sprawie prokuratura skierowała wniosek o warunkowe umorzenie postępowania wobec 55-letniej Anny Kołakowskiej (radna PiS w Gdańsku w latach 2014-18 - PAP) i jej 23-letniej córki (oskarżone zgodziły się na podanie danych osobowych - red.). Obie kobiety nie zgodziły się jednak na takie rozwiązanie twierdząc, że są niewinne. W tej sytuacji, sprawa trafiła na sądową wokandę.

Podczas piątkowej rozprawy Anna i Maria Kołakowskie nie przyznały się do zarzutów.

Prokuratura oskarżyła je o to, że dopuściły się przemocy wobec policjantów szarpiąc ich za tarcze. Oskarżone miały tym samym uniemożliwić funkcjonariuszom wykonanie rozkazu rozproszenia kontrmanifestacji do Marszu Równości. Za ten czyn grozi do trzech lat więzienia.

"Nasza demonstracja miała spokojny przebieg. Nikomu nie zagrażaliśmy, nie mieliśmy żadnego kontaktu, nawet werbalnego, z uczestnikami Marszu Równości. To policja była agresywna, mojemu mężowi od uderzenia pałką złamały się okulary. Policja zawsze wspierała te środowiska homoseksualne i brutalnie rozpraszała obrońców rodziny i wartości" - mówiła przed sądem Anna Kołakowska.

Wyjaśniła, że w pewnym momencie mąż powiedział jej, że policja zatrzymała ich córkę Marię.

"Zauważyłam, że Marysia leży na trawie, a na jej plecach siedzi rosły policjant, miała też wykręcone do tyłu ręce. Jak każda matka postanowiłam stanąć w obronie dziecka i zaczęłam przeciskać się przez kordon policjantów. Na pewno nikogo nie szarpałam i nie wyrywałam tarczy. Gdybym rzeczywiście była agresywna, to powinni mnie od razu zatrzymać" - mówiła b. radna PiS.

Jej zdaniem, zachowanie policji od początku było konfrontacyjne. "Legitymowali ludzi, nawet harcerzy; komuś zabrali transparent z napisem Bóg honor i ojczyzna" - dodała.

"To wobec mnie policjanci zastosowali przemoc. Jeden z nich podszedł i złapał mnie za szyję. Potem przycisnął mnie do ziemi kolanem i jeszcze drugi dociskał mnie, żebym nie mogła się ruszać. Nie było żadnego powodu, żeby mnie zatrzymać, nie wznosiłam nawet okrzyków. Może to była ze strony policji chęć prowokacji z uwagi na to, że moja mama była wówczas radną" - powiedziała Maria Kołakowska.

Podczas piątkowej rozprawy zeznania złożyło trzech pokrzywdzonych funkcjonariuszy.

Opowiadali m.in., że przeciwnicy Marszu Równości byli agresywni wobec policjantów - w stronę kordonu policjantów rzucano kamienie i butelki.

"Staliśmy tyralierą ok. 100 metrów od kontrmanifestacji. Padł komunikat do demonstrujących o rozejście się, ale nie było żadnej reakcji. Nagle przede mną stanęła kobieta, którą rozpoznaję dziś na sali rozpraw (Anna Kołakowska). Na początku stawiała bierny opór poprzez stanie w miejscu. Potem jednak ta pani chwyciła od góry moją tarczę, udało mi się ją odepchnąć. Straciłem z nią kontakt, bo ruszył na mnie jakiś mężczyzna z kijem" - mówił Michał G.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.