PARTNERZY PORTALU

Trwa transmisja sesji

Finansowanie ochrony zdrowia – nowe spojrzenie w dobie pandemii

Zobacz program Wydarzenia Zaloguj się

Polacy ruszyli w plener. Zasady bezpieczeństwa zostały w domach

  • Piotr Toborek    13 maja 2020 - 00:01
Polacy ruszyli w plener. Zasady bezpieczeństwa zostały w domach
W weekend tysiące Polaków odwiedziło miejscowości turystyczne. Niektórzy się cieszą, inni ostrzegają. (fot.zakopane.pl)

Samorządowcy z turystycznych miejscowości po ostatnim weekendzie odżyli, bo sezon wakacyjny zapowiada się bardzo dobrze. Wielu jednak obawia się, że powszechne lekceważenie zasad bezpieczeństwa może spowodować, że nadzieje na udane lato zostaną zaprzepaszczone przez powrót restrykcji.




  • W weekend tysiące Polaków odwiedziło miejscowości turystyczne. W kurortach, na deptakach, plażach i szlakach zrobiło się tłoczno, czyli... ryzykownie.
  • Sporo gości mają już także pensjonaty i właściciele kwater. Hotele liczą na odmrożenie.
  • We właścicielach bazy turystycznej i gastronomii odżyła nadzieja. Sezon wakacyjny może być nie gorszy niż w poprzednich latach. Pod warunkiem, że ignorowanie zasad bezpieczeństwa nie spowoduje przywrócenia administracyjnych restrykcji.

Długi weekend majowy w tym roku nie przyniósł dobrej pogody, więc dopiero słoneczna sobota i niedziela 9 i 10 maja pokazała, jaka jest skala tęsknoty Polaków za wypoczynkiem, kontaktem z naturą, czy po prostu wyjazdem z domu po długiej izolacji. Tysiące weekendowych turystów ruszyły w góry, nad jeziora i nad morze.

Tłok na szlaku, tłum na plaży

- W weekend 20 tys. osób odwiedziło Tatry. Na niektórych szlakach było tak tłoczno, że turyści nie mieli możliwości zachowania dystansu od siebie - informowały media.

Czytaj: Gminy uzdrowiskowe w wielkim oczekiwaniu. I niepewności

Korki pojawiły się także na drogach prowadzących w Beskidy. Zatłoczone były trasy prowadzące do Szczyrku i Wisły.

Mnóstwo turystów przyjechało do Bielska-Białej, by pospacerować na Szyndzielnię. Oblężone były parkingi w okolicach turystycznych szlaków, na przykład na Przełęczy Przegibek – donosi radiobielsko.pl

Duży w ruch widać było także na morzem. W Dziwnowie wczasowicze spacerowali uliczkami miejscowości, zaglądali do lasu i wylegiwali się na plaży. Nie zabrakło pierwszych chętnych na morskie kąpiele.

- Liczni przyjezdni ośmielili lokalnych przedsiębiorców do uruchomienia swoich interesów. Część lodziarni, kawiarni i stoisk z pamiątkami zostało otwartych. Turyści chętnie korzystali z możliwości zakupu lodów, gofrów czy kaw na wynos. Nie przeszkadzały im nawet długie kolejki - pisze gs24.pl

Sezon zaczął się już także na Mazurach. Nic dziwnego, że włodarze turystycznych miast z nadzieją patrzą na to, co się dzieje. Piotr Jakubowski, burmistrz Mikołajek, przyznaje:

- Rzeczywiście jest nadzieja, bo w ten weekend było widać spory ruch. Większość to goście jedno-, dwudniowi, ale ważne, że byli. Było widać rodziny, sporo motocyklistów. Oby tak dalej, dla nas to tak naprawdę jest początek sezonu, na razie straty są nie tak duże.

Także Andrzej Strzechmiński, burmistrz Łeby, mówi o sporej liczbie turystów.

- Było wielu gości, co cieszy, bo jest nadzieja, że sezon będzie nie gorszy niż w poprzednich latach. Nasza specyfika jest taka, że w odróżnieniu od miejscowości górskich mamy właściwie tylko niespełna cztery miesiące sezonu. Do jego szczytu, czyli około połowy czerwca, jeszcze trochę czasu jest więc nadzieja, że potoczy się to normalnie. To dla nas być albo nie być, bo w całej Łebie niemal wszyscy żyją z turystyki.

Jaki to będzie sezon?

Wielu analityków przewiduje, że Polacy wobec problemów z wyjazdem na wypoczynek zagraniczny masowo ruszą nad Bałtyk, w Tatry, w Beskidy i nad jeziora.

- Oby tak było, to sobie poradzimy. Jak na razie marzę o tym, żeby przyjechało 50-60 procent tego, co w poprzednich latach, wtedy jakoś uda się nam przetrwać - mówi burmistrz Mikołajek.

Jak wylicza, 80 procent budżetu jego gminy to wpływy z turystyki, sam Hotel Gołębiewski zatrudnia 500 osób, a cała gmina to 8 tysięcy mieszkańców.

- Samych podatków od Gołębiowskiego mamy miesięcznie ponad 200 tysięcy, dlatego nie wyobrażam sobie, żeby ci wielcy mieli nie ruszyć – dodaje Piotr Jakubowski.





REKLAMA





×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.