Partnerzy portalu

Bytom: Urzędnicy nie dostaną w grudniu pensji

Urzędnicy z Bytomia nie otrzymają w grudniu pensji. Ze względu na trudną sytuację finansową lokalne władze zmieniły regulamin wynagrodzeń i przesunęły wypłaty na początek stycznia.

• Sprawa dotyczy blisko 600 pracowników bytomskiego magistratu, ale też zatrudnionych w jednostkach podległych lokalnemu samorządowi.

• Brak pensji przed świętami ma częściowo zrekompensować nagroda roczna i świadczenia socjalne.

• 3 grudnia w Bytomiu odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta tego miasta Damiana Bartyli.

Bytom od lat zmaga się z trudną sytuacją finansową. W tym roku deficyt w budżecie miasta wyniesie 44 mln zł. Aby załatać tę "dziurę" prezydent Damian Bartyla zamierzał wyemitować miejskie obligacje. Jednak ten pomysł nie zyskał poparcia radnych - Bartyla jakiś czas temu stracił większość w radzie.

"Skarbnik miasta poinformowała, że w tej sytuacji nie będzie pieniędzy na wypłaty w grudniu. Jedynym wyjściem była zmiana w regulaminie wynagrodzeń" - powiedziała Katarzyna Nylec z bytomskiego magistratu.

Dotychczas urzędnicy w Bytomiu otrzymywali pensje do końca danego miesiąca, po zmianie regulaminu pieniądze będą otrzymywać do 10. dnia kolejnego miesiąca - po tym jak do miejskiej kasy spływają pieniądze z podatków.

"Aby zapewnić pracownikom środki na najpotrzebniejsze wydatki przed Świętami Bożego Narodzenia, zostaną im wypłacone nagrody roczne, na co zostanie przeznaczona kwota 1,2 mln zł. Urzędnicy otrzymają także świadczenia socjalne" - dodała Nylec.

Czytaj też: Samorządowcy zarabiają mniej niż w Lidlu

Brak pensji w grudniu dotknie nie tylko blisko 600 pracowników bytomskiego magistratu, ale też zatrudnionych w jednostkach podległych lokalnemu samorządowi. Nie ucierpią na tym nauczyciele - terminy wypłacania im wynagrodzeń reguluje Karta Nauczyciela. Lokalne władze zaznaczają, że na przesunięcie wypłaty pensji i wcześniejsze nagrody zgodziła się większość związków zawodowych.

Według informacji z magistratu, zadłużenie Bytomia do roku 2006 wynosiło 10,5 mln zł. W latach 2007-2012 lokalne władze zaciągnęły kredyty, pożyczki i wyemitowały obligacje na łączną kwotę prawie 279 mln zł. W 2013 r. Bytom wyemitował obligacje na kwotę 86 mln zł. W znacznej części zostały one przeznaczone na poczet spłaty zadłużenia zaciągniętego w latach poprzednich. W latach 2015-2016 zaciągnięto zobowiązanie z tytułu obligacji i pożyczek na łączną kwotę ponad 65 mln zł. Na koniec września br. miastu pozostało do spłaty 216 mln zł zobowiązań długoterminowych.

Czytaj też: Jest opóźnione rozporządzenie w sprawie podwyżek w samorządach

3 grudnia w Bytomiu odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta Bartyli ze stanowiska. Uchwałę w tej sprawie bytomscy radni podjęli 5 września. Ogłoszenie referendum przez Radę Miasta było następstwem nieudzielenia prezydentowi absolutorium z wykonania budżetu miasta za ubiegły rok. Wykonanie budżetu negatywnie zaopiniowała Regionalna Izba Obrachunkowa.

Ogłoszenie referendum przez Radę to jedna z dwóch możliwych ścieżek prawnych, inicjujących głosowanie w sprawie odwołania prezydenta miasta przed upływem jego kadencji. Drugą możliwością jest inicjatywa obywatelska, związana z koniecznością zebrania odpowiedniej liczby podpisów poparcia.

Damian Bartyla po raz pierwszy został wybrany na prezydenta Bytomia w październiku 2012 r. w przedterminowych wyborach. Wcześniej, w czerwcu tegoż roku, ponad 28 tys. bytomian opowiedziało się w referendum za odwołaniem ze stanowiska prezydenta Piotra Koja (PO) oraz Rady Miasta. Bartyla działał na rzecz referendum, w którym odwołano Koja. W wyborach samorządowych jesienią 2014 r. Bartyla zwyciężył w pierwszej turze, ponownie obejmując stanowisko prezydenta miasta.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!