Partner portalu

Pensja minimalna w 2023 r. zależna od regionu? Jest taki pomysł

  • KO
  • 6 lipca 2022 - 09:03
Od stycznia 2023 roku 3383 zł brutto, a od lipca 3450 zł brutto. To przyjęte w czerwcu przez Radę Ministrów propozycje wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Teraz musi zgodzić się na nią Rada Dialogu Społecznego. Tymczasem przedsiębiorcy zgłaszają inny pomysł: chcą, by pensja minimalna wynosiła połowę średniej pensji w danym regionie.
  • Zgodnie z zapisami ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, w przyszłym roku najniższe pensje wzrosną dwa razy.

  • Dwukrotny wzrost jest związany ze wskaźnikiem inflacji. 
  • W 2022 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 3 010 zł brutto.

Na początku czerwca rząd poinformował, że od stycznia 2023 roku minimalne wynagrodzenie ma wynosić 3383 zł, czyli o 373 zł więcej niż wynosi najniższa pensja w tym roku. W lipcu 2023 roku płaca minimalna zostanie podwyższona do kwoty 3450 zł, co oznacza wzrost o 440 zł w stosunku do 2022 roku.

Minimalna stawka godzinowa, której wysokość powiązana jest ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia również wzrośnie dwukrotnie. Od stycznia 2023 roku wyniesie 22,10 zł a od lipca 22,50 zł, co oznacza wzrost o 14,2 proc. względem 2022 r.

Szacuje się, że w przyszłym roku regulacje obejmą 2,74 mln osób. 

Przeciętne wynagrodzenie w pierwszym kwartale 2022 r. wyniosło 6235,22 zł. 

Podwyżka receptą na inflację

Dwukrotny wzrost płacy minimalnej to, jak mówił Piotr Müller, rzecznik rządu to efekt problemów inflacyjnych.

"Chcemy, aby płaca minimalna odpowiadała ruchom, które niestety pojawiają się w związku z ruchami inflacyjnymi wywołanymi najpierw przez zerwanie łańcuchów przez epidemię COVID-19, później - szantaż gazowy Rosji, a teraz przez działania wojenne na terenie Ukrainy" - tłumaczył.

Podwyżka pensji minimalnej ma zrównoważyć wzrost inflacji (fot. pixabay/jarmoluk)
Podwyżka pensji minimalnej ma zrównoważyć wzrost inflacji (fot. pixabay/jarmoluk)

Art. 3 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu mówi, że jeżeli prognozowany na rok następny wskaźnik cen wynosi co najmniej 105 proc., ustala się dwa terminy zmiany wysokości minimalnego wynagrodzenia oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej: od dnia 1 stycznia i od dnia 1 lipca.

To oznacza, że gdy wskaźnik inflacji wynosi więcej niż 5 proc., płaca minimalna powinna w ciągu roku pójść w górę dwukrotnie.

Czytaj też: Nowy pomysł. Chcą, żeby na Śląsku zarabiało się mniej niż na Mazowszu

Rada Ministrów do15 czerwca każdego roku musi przedstawić Radzie Dialogu Społecznego propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia oraz propozycję wysokości minimalnej stawki godzinowej w roku następnym.

W ciągu 30 dni od otrzymania propozycji i informacji Rada Dialogu Społecznego uzgadnia wysokość minimalnego wynagrodzenia oraz ustala wysokość minimalnej stawki godzinowej. Ten termin mija w przyszłym tygodniu. Jeśli nie ustali stanowiska, rząd będzie mógł sam zdecydować i ogłosić wysokość pensji minimalnej w drodze rozporządzenia. 

Rada Ministrów zobowiązana jest do opublikowania tych informacji do 15 września każdego roku.

Przedsiębiorcy mają inny pomysł

Z własną propozycją, popieraną przez pracodawców, wyszedł natomiast Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz. Chodzi o to, by pensja minimalna wynosiła połowę średniej pensji w danym regionie.

– Proponujemy, aby obliczana była dla każdego województwa, ponieważ różnice średniego wynagrodzenia dla poszczególnych regionów są bardzo duże. Przyczyniłoby się to do szybszego wyrównywania rozwoju gospodarczego, a co za tym idzie - płac w poszczególnych województwach – powiedział dziennikarzom "Faktu" .

I tak w województwie mazowieckim, gdzie średnia pensja jest najwyższa w całej Polsce, regionalna płaca minimalna mogłaby sięgnąć 3813 zł brutto, w woj. małopolskim – 3253 zł, dolnośląskim – 3234 zł, pomorskim – 3219 zł, śląskim – 3146 zł. 

Na ten scenariusz nie zgadzają się jednak związkowcy. – Nie ma mowy o tym, by wprowadzać jakąkolwiek regionalizację. Nie jesteśmy państwem dzielnicowym – mówił "Faktowi" szef Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Andrzej Radzikowski.

 

KOMENTARZE17

  • Sim/tbs 2022-07-09 10:24:20
    Najgorzej z opłatami w mieszkaniach tbs/sim - wynoszą tyle co pensja, Pis wprowadził, że będzie jeszcze wyżej. Własność zamiast mieszańcom co zapłacili za budowę przyznać rozdał prywatnym spółkom- deweloperom. Rząd zabiera biednym i rozdaje mieszania bogatym deweloperom. Ci czyszczą za pomocą horren...dalnych czynszów. Uwaga na SIM/tbs - to pułapka. Zmarnowane gigantyczne pieniądze na mieszkalnictwo. Pracujących ludzi, emerytów nie stać na opłaty za ten byle jaki dach nad głową.  rozwiń
  • Gall 2022-06-19 19:33:25
    No właśnie, to jest ciekawostka.. Zarabiamy coraz więcej, a zostaje nam coraz mniej
  • Ami 2022-06-19 19:29:12
    W (...) mam te podwyżki, jak zaczynałam pracę 10 lat temu, minimalne wynagrodzenie wynosiło 1700 zł brutto i zarabiając niewiele więcej byłam w stanie się utrzymać, wynajmować mieszkanie i jeszcze coś zostawało, a teraz? Wiecznie pod kreską. Czary?

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!