PARTNER PORTALU
  • BGK

To koniec ich rządów, ale za coś trzeba żyć. Nie wszyscy samorządowcy radzą sobie w nowej rzeczywistości

  • Aneta Kaczmarek    30 listopada 2018 - 12:00
To koniec ich rządów, ale za coś trzeba żyć. Nie wszyscy samorządowcy radzą sobie w nowej rzeczywistości
Przegrane wybory oznaczają dla przegranego spore zmiany. Nie wszyscy mają pomysł na swoją przyszłość poza samorządem (fot. Adrian Grycuk/Wikipedia/CC BY-SA 3.0 pl)

Wybory to nic innego jak forma rywalizacji. Lepszy wygrywa, słabszy przegrywa, życie toczy się dalej. Ale za coś trzeba żyć i samorządowcy muszą liczyć się z faktem, że wszystko ma swój kres. Co robić, gdy wyborcy postawią na kogoś innego?




  • Nowi włodarze i radni zostali wybrani. Jedni po raz pierwszy, inni w drodze reelekcji. O ile praca radnego wynagradzana jest dietą, tak wójt, burmistrz czy prezydent za wypełnianie swoich obowiązków otrzymuje wynagrodzenie.
  • Przegrana w wyborach oznacza poszukiwania nowej pracy i nowego źródła dochodu. Nie wszystkim przyjdzie odnaleźć się w nowej rzeczywistości z łatwością.
  • Przed kilkoma laty pojawił się nawet pomysł, by wspomóc ich, podnosząc wysokość odpraw. Nie doczekał się jednak realizacji.

Zwiększenie odpraw do rocznych uposażeń dla odchodzących ze stanowisk wójtów i burmistrzów zaproponował w 2013 r. Śląski Związek Gmin i Powiatów. 

Obowiązujące (wówczas i obecnie) przepisy stanowią, że wójtowi, burmistrzowi, prezydentowi niewybranemu na następną kadencję przysługuje odprawa w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia obliczonego według zasad obowiązujących przy ustalaniu ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy.

Zdaniem członków Śląskiego Związku Gmin i Powiatów to niesprawiedliwe rozwiązanie, bo nie uwzględnia liczby lat przepracowanych przez włodarza na rzecz samorządu. 

- W praktyce oznacza to, że wójt, burmistrz czy prezydent kończący pracę na skutek niewybrania go na następną kadencję otrzymuje odprawę bez względu na liczbę lat przepracowanych na stanowisku z wyboru. W efekcie część byłych wójtów, burmistrzów czy prezydentów znajduje się w trudnej sytuacji materialnej - czytamy w stanowisku Zgromadzenia Ogólnego i innych członków ŚZGiP z 2013 r. 

Owa trudna sytuacja materialna miała wynikać z ograniczeń ustawowych dotyczących zatrudniania ustępujących wójtów, burmistrzów, prezydentów i ich zastępców, utrudniających lub wręcz uniemożliwiających podjęcie pracy zawodowej przez rok po ustąpieniu ze stanowiska.

Czytaj też: Przegrani w wyborach samorządowych nie odejdą z kwitkiem. Gminy wypłacą im odprawy. I nie tylko...

W związku z tym związek zaproponował, by po upływie jednej kadencji ustępującym wójtom, burmistrzom i prezydentom przysługiwała odprawa w wysokości trzech miesięcznych uposażeń. Przy dwóch kadencjach - sześciu uposażeń; trzech kadencjach - dziewięciu uposażeń, a w przypadku sprawowania funkcji przez cztery lub więcej kadencji - dwunastu uposażeń lub emerytura pomostowa.

Podobny postulat zgłaszał Związek Miast Polskich. - Uważamy natomiast, że po dwóch czy trzech kadencjach odprawa dla wójta, burmistrza czy prezydenta powinna być dłuższa niż trzymiesięczna - twierdzi dyrektor biura ZMP. Po co byłym gospodarzom gmin czy miast większe odprawy? - Aby godnie przeżyć okres od ustąpienia z funkcji do znalezienia nowej pracy - mówił w rozmowie z Gazetą Olsztyńską Andrzej Portawski, dyrektor biura ZMP. 

Propozycje zwiększania odpraw nie mieszczą się w głowie Grzegorzowi Wójkowskiemu, prezesowi stowarzyszenia Bona Fides.

- Każdy pracownik, gdy straci pracę, może się znaleźć w trudnej sytuacji materialnej i musi sobie jakoś radzić z trzymiesięczną odprawą. Wszędzie mówi się o zaciskaniu pasa w kryzysie, wiec włodarze powinni myśleć też o sobie w tym oszczędzaniu, a nie dokładać sobie przywilejów. A większe odprawy to nic innego jak większe przywileje - komentował postulaty Grzegorz Wójkowski.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • Anna KLZ, 2018-12-02 20:59:37

    mnie wśród innych specjalistów ustawowo w 2007r. przejęła firma prorządowa - państwowa, nie żadny "KRZAK". Po cichu zrobiono wolny nabór - pewnie "swoich", w ilości - 5 osób , tj. tyle ile zaplanowano pozbyć się. Następnie w 2009r. wygaszono mnie w okresie ustawowo ochronnym, w... grupie 47 osób. niektórym w świadectwach pracy nie wpisano podstawy prawnej z Kodeksu pracy. Jednak zorientowali się i przysłali mi PIT 11 w 2011r. że byłam zatrudniona od 01 lutego 2010r. do 30 listopada 2010r. ponieważ tą firmą jest PIP - na piśmie zwróciłam się o wszelką dokumentację przysługującą w związku z tym zdarzeniem (odprawa emerytalna - opóźniona o 17 miesięcy) do dziś nie otrzymałam. Z debetu wyjść nie umiem, doszły problemy protetyczne i całe szczęście ze ominęła mnie "nauczka" przejętej specjalistki z Opola jak i przejętego specjalisty - podobno " słabego psychicznie" z tytułu utraty życia. Ciekawe z jakich funduszy państwowa firma otrzymywała pieniądze? Na sprawę w Sądzie przyszła przedstawicielka Związków Zawodowych - zrozumiałe ze została sprawa umorzona. Jednak czekam na SPRAWIEDLIWOŚĆ oszukano nawet Wojewodów - którzy w decyzjach zaznaczyli „staje się Pracownikiem OIP PIP„ zgodnie z art. 23 prim k. p.. W 2010r. w piśmie branżowym podano że wszystkich bezwzględnie obowiązuje – tylko nie tych przejętych specjalistów. Tak że nie jest łatwo zaplanować zabezpieczenie przy naszym „genie porozbiorowym”, poszukującym ciągle wroga i sabotażujących działaniach.  rozwiń
  • Les, 2018-11-30 14:29:51

    Zawsze powtarzałam, że NIE MA OBOWIĄZKU być prezydentem, wójtem czy burmistrzem. Ścigając się o tę posadę trzeba o tym pamiętać, żeby potem nie kwękać!!

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.