PARTNER PORTALU
  • BGK

Andrzej Dziuba o GKS Tychy i frekwencji na stadionie: Samorządy powinny inwestować w sport, to służy integracji społecznej

  • Michał Nowak    8 czerwca 2016 - 07:38
Andrzej Dziuba o GKS Tychy i frekwencji na stadionie: Samorządy powinny inwestować w sport, to służy integracji społecznej
Prezydent Tychów nie ma wątpliwości, że inwestycje w sport się opłacają (fot. UM Tychy)

Coraz więcej samorządów w Polsce decyduje się na budowę stadionów za setki milionów złotych. Co więcej, większość klubów sportowych utrzymywana jest za miejskie pieniądze. Nie ma wątpliwości, że zawodowy sport słono kosztuje. Czy warto więc w niego inwestować? Andrzej Dziuba, prezydent Tychów, nie ma tutaj wątpliwości. W tym mieście rok temu ukończono budowę nowoczesnego stadionu piłkarskiego za 129 mln zł. Prezydent podkreśla, że było warto.




Miejski GKS właśnie awansował do 1. ligi piłkarskiej. Dobrze się z tym czujecie? Czy miasto powinno finansować sport zawodowy?

Andrzej Dziuba, prezydent Tychów: - Myślę, że podstawową rolą samorządu jest budowa i utrzymywanie infrastruktury. Po zmianach jakie zaszły na przełomie lat 80. i 90. tak naprawdę nie wykształcono żadnego modelu finansowania sportu. Rozsypały się jak domki z kart kluby bazujące na zatrudnianiu zawodników w hutach, kopalniach, wojsku czy ówczesnej milicji. Te kluby przechodziły gigantyczne problemy. Teraz zacząć trzeba od infrastruktury i to jest rola samorządów. W takim mieście jak Tychy infrastruktura jest prawie kompletna, bo za chwilę rozpoczynamy budowę stadionu lekkoatletycznego i po tym obiekcie będziemy mogli powiedzieć, że mamy już wszystko. Po infrastrukturze przychodzi pora na uzdrowienie samej struktury.

W Polsce samorząd prawie wszędzie finansuje sport. Możemy tu mówić o pewnym popularnym modelu, gdzie etapami samorządy wchodzą w kluby płacąc pieniądze i tak naprawdę nie do końca mają nad nimi kontrolę. Takich przykładów jest dużo – Górnik Zabrze, Ruch Chorzów, GKS Katowice, Śląsk Wrocław – gdzie po jakimś etapie samorząd dochodzi do większości i zaczyna tym klubem rządzić. My w Tychach postanowiliśmy zrobić to trochę inaczej, podobnie jak w Kielcach miasto postąpiło z Koroną. Przejęliśmy 100 procent udziałów akcji, kupując prawa do znaku towarowego i sami zorganizowaliśmy funkcjonalnie sportu według transparentnych zasad, ponieważ działamy w oparciu o Ustawę o finansach publicznych. Teraz mając dobrą infrastrukturę i zdrową strukturę funkcjonowania sportu zawodowego, już dzisiaj pojawia się mnóstwo chętnych inwestorów na wejście kapitałowe do tych sekcji. Rozmawialiśmy niedawno z poważnymi inwestorami ze Szwajcarii, a także z Włoch. Wydaje mi się, że to jest jedyna słuszna droga. My taką obraliśmy i to się sprawdziło.

Za granicą finansowanie przez samorząd klubu sportowego to prawdziwy ewenement.

- To się bierze z tego, że na Zachodnie ludzie żyją na trochę innym poziomie. Kibic Borussi Dortmund wydaje na mecz 50-60 euro za bilet. Dla nas jest to nie do osiągnięcia. Na drugiej lidze bilet kosztuje 5 złotych ulgowy i 10 złotych normalny. Miasto musi więc wspomagać sport, ale nie zawsze. Też powiedzieliśmy sobie, że jest to pewien etap przejściowy i dlatego wspomniałem o tych rozmowach z inwestorami. To jest początek wypuszczania spod władztwa miasta klubów, ale już na nowych zasadach. Chcemy zbudować takie relacje i znaleźć takich partnerów biznesowych, którzy zagwarantują, że klub będzie w rękach prywatnych, ale mocnych i dobrych. Nie chcemy sytuacji, że za dwa czy trzy lata znowu znajdziemy nasz GKS Tychy na dnie w B-klasie i wszystko trzeba będzie budować od nowa.

Są wpływy z posiadania drużyny piłkarskiej ale i wydatki – jak to się bilansuje w budżecie miasta?

- My dajemy dotację do funkcjonowania drużyny, a całą resztę klub musi zdobywać poprzez sponsoring. Stadion też jest własnością klubu, a właściwie spółki Tyski Sport SA, bo taką powołaliśmy dla realizacji tych zadań. Staramy się, żeby z miasta szło jak najmniej pieniędzy, bo nikt nas nie zwalnia z efektywnego działania.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • Michael L. -były Tyszanin, 2016-06-08 15:38:02

    Od dawna Dobry Gospodarz - gratulacje Panie Andrzeju.



Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.