PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Czy zaangażowanie samorządów w profesjonalny sport ma sens?

  • Jacek Kijas    30 maja 2011 - 12:35
Czy zaangażowanie samorządów w profesjonalny sport ma sens?

Piłkarska ekstraklasa skończyła rozgrywki. To doskonała okazja do podsumowania mariażu samorządu i profesjonalnego sportu. Bo przynajmniej kilka drużyn nie mogłoby grać w lidze gdyby nie pieniądze od miejskich władz. A to tylko jedna dyscyplina...




Przynajmniej kilkanaście miast w Polsce mocno zaangażowało się w rozwój sportu profesjonalnego. Miasta inwestują w działalność profesjonalnych klubów sportowych, licząc na korzyści marketingowe, a nawet finansowe. Pytanie po co? Bo w kontekście aktualnej sytuacji finansowej - także samorządów - warto stawiać sobie ogólne pytanie o zasadność zaangażowania miast w sport profesjonalny. Próba rzetelnej odpowiedzi wymaga oczywiście realnego spojrzenia na możliwości budżetowe poszczególnych samorządów i oceny stopnia, w jakim radzą sobie one z realizacją podstawowych zadań. Ważne jest także to, czy korzyści dla miast, wynikające z tego zaangażowania, przynajmniej równają się ponoszonym kosztom. W końcu chodzi tu o miliony złotych, które pochodzą także z płaconych przez obywateli podatków. Te pieniądze zamiast na - bywa kilkusettysięczne pensje piłkarzy - mogłyby przecież zostać przeznaczone np. na zakup sprzętu sportowego i poprawę warunków treningu dla najmłodszych sportowców.

O to staraliśmy się zapytać samorządowców i urzędników miejskich zaangażowanych w sport miast. Oto co odpowiedzieli…

Kielce chcą zdjąć garb   

Właścicielem klubu piłkarskiego Korona Kielce jest samorząd. Inwestująca w klub firma Kolporter wycofała się ze sponsoringu po aferze korupcyjnej. Korona spadła do I ligi w ramach kary nałożonej na klub przez PZPN. Miasto wykupiło wtedy akcje od sponsora klubu za symboliczną złotówkę. – Wybudowaliśmy najnowocześniejszy na tamten moment stadion w kraju. Miasto zainwestowało 24 mln zł w tę arenę. Po aferze korupcyjnej i spadku do I ligi zdecydowaliśmy o pomocy klubowi. Gdybyśmy tego nie zrobili, stadion stałby się pomnikiem, przez niektórych nazwanym pewnie „pomnikiem Lubawskiego” – opowiada prezydent Kielc, Wojciech Lubawski (zabierz głos w sprawie jego poczynań).

Drużyna awansowała do Ekstraklasy, była nawet bliska gry w europejskich pucharach. Miasto nadal zarządza klubem, choć zdaniem Lubawskiego jest to sytuacja przejściowa. – Celem samorządu nie jest utrzymywanie klubu piłkarskiego. Obecnie poszukujemy inwestora, który przejąłby od nas większościowy pakiet akcji Korony. Pieniądze wydawane na klub to kwota 6 mln zł rocznie. Podnosimy w ten sposób kapitał spółki, który odzyskamy po sprzedaży klubu. Będziemy chcieli zamknąć negocjacje przed nowym sezonem, ale też nie sprzedamy klubu na każdych warunkach i za wszelką cenę. Nie chcemy decydować o tym, kto jest prezesem lub trenerem, lecz mieć nadal wpływ na to, by ten klub działał w Kielcach i nie zmieniał nazwy – podkreśla prezydent.

Po rozmowach z miastem zainwestować w Koronę Kielce zamierzał jeden z najbogatszych Polaków, Marek Profus. Doszło nawet do spotkania biznesmena z prezydentem miasta oraz działaczami klubu. Informacja o tym wydarzeniu przeciekła jednak do mediów i natychmiast zgłosiły się do Profusa inne kluby, zainteresowane współpracą. Obecnie najpoważniej rozważa on nabycie akcji ŁKS-u. Jak się okazuje, jednym z argumentów jest obietnica zaangażowania samorządu w pomoc klubowi, w tym w budowę nowoczesnego stadionu dla ok. 20 tys. widzów.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • duck, 2011-05-31 11:22:04

    Zaangażowanie samorządu w sport profesjonalny nie ma żadnego uzasadnienia. Nie jest to ani ustawowy cel samorządu, ani nie zaspokaja żadnych potrzeb społecznych. Racjonalne jest natomiast krzewienie kutury fizycznej na poziomie amatorskim, ze szczególnym naciskiem na dziecięce i młodzieżowe kluby sp...ortowe, lecz tylko o charakterze amatorskim, a nie zawodniczym. Miałem okazję obejżeć taki klub w małym miasteczku pod Turynem (ok. 20tys. mieszk.) Zajmował się on piłką nożną dla dzieci od 6 roku życia, a najstarsi grający w nim zawodnicy mogli mieć 16 lat. Prowadzonych drużyn z każdego rocznika było 2 lub 3, a calość w zakresie infrastruktury, to 2 boiska treningowe, 1 do oficjalnych rozgrywek z widownią, niewielki budynek z zapleczem sanitarnym (szatnie, prysznice) oraz budenek w którym mieściła się mała kawiarnia i bufet. Przy CAŁOŚCI pracowało chyba z 4-5 ludzi. Trenerzy pracowali społecznie, a ich głównym zadaniem było to aby dzieci dobrze się tam czuły i bawiły, przy okazji rozwijając się fizycznie i psychicznie. Klub istniał od 1923 r. a największą jego dumą było to że 1 (słownie: JEDEN) jego wychowanek grał w Juwentusie Turyn. Co sobota i niedziela stadion był pełen rodziców i dziadków, którzy podziwiali swoje pociechy, albo grali ze znajomymi w karty na terenie kubu przy butelce wina lub piwa. W tym, miasteczku działaly 3 takie kluby!!! Jeżeli inwestowanie publicznych pieniędzy w sport ma jakikolwiek sens, to tylko w takie kluby.  rozwiń
  • Ciepłolubny obywatel, 2011-05-31 09:05:00

    Solidne zaangażowanie zawsze ma sens - a tym bardziej w sport - mało tego zawsze przynosi efekty!
  • NiT, 2011-05-31 08:35:33

    Samorządy mają wspomagać sport w szkołach, a nie biznes pseudo-sportowy. Biznes trzeba opodatkować, a nie finansować

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.