Partner portalu

Jaka będzie nowa mapa pomocy regionalnej?

  • GK
  • 19 sierpnia 2013 - 12:21
Zgodnie z projektem nowej mapy pomocy regionalnej na lata 2014-2020, na największe wsparcie mogą liczyć firmy z województw: lubelskiego, podkarpackiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.

Celem regionalnej pomocy publicznej jest pobudzenie długookresowego rozwoju obszarów charakteryzujących się najniższym poziomem PKB na jednego mieszkańca, a zatem znajdujących się w najbardziej niekorzystnym położeniu.

Obszary kwalifikujące się do udzielania pomocy regionalnej oraz intensywność pomocy na tych obszarach zostały, w przygotowanym przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozporządzeniu w sprawie ustalenia mapy pomocy regionalnej na lata 2014-2020, określone na poziomie województw oraz podregionów.

strefa premium

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU SAMORZĄDOWEGO

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE9

  • krzyciel 2013-09-12 12:13:02
    @kamil/Lublin Przywoływanie okresu zaborów jako przyczyny słabości Polski Wschodniej jest nieco chybione. W okresie międzywojnia zaczęto tworzyć - głównie w tych regionach - COP, który po II wojnie światowej został rozbudowany do całkiem sporych rozmiarów. W Lublinie, Mielcu czy Świdniku działały d...uże przedsiębiorstwa, które po okresie przemian pod koniec XX wieku mogły stanowić podwaliny pod nowoczesne przedsiębiorstwa, tak jak miało to miejsce w innych regionach Polski. Czemu tak się nie stało? Zwalanie tego li tylko na politykę władz centralnych jest zbyt dużym uproszczeniem. No bo niby czemu akurat rząd miałby specjalnie gnębić akurat Polskę Wschodnią? Pod koniec lat 90-tych mieszkałem w Lublinie i mogłem obserwować naocznie zachodzące w tym mieście przemiany. I podczas gdy w innych regionach na miejscu upadających PRL-owskich molochów tworzono nowe firmy, dające zatrudnienie i dochody, w Lublinie tylko je likwidowano. A władze miasta zamiast starać się ściągnąć inwestorów dbało tylko o upamiętnianie martyrologii (głównie walczących z komuną) oraz zaspokajanie żądań rozpanoszonego tam szczególnie kleru. A dzisiaj okazuje się, że z pomników i nadań kościelnych nie da się utrzymać regionu. Więc wyciąga się rękę po zyski wypracowane w innych regionach lub kasę z UE.  rozwiń
  • Chełmianin N 2013-09-11 21:10:31
    Algorytm rozdziału środków unijnych nie odpowiada, a jak u siebie środki rozdzielają to mówić nie wypada. Priorytet -to tylko Lublin,zachód i północ od Lublina, a reszta regionu wypada z rozwoju szanowny Panie, przykładem tego było lubelskich posłów głosowanie. Żal ma się do rządzącego,a nie w...idzi się błędu swego, zaś ręka posłów ukazała kierunek rozwoju lubelskiego.  rozwiń
  • kamil/Lublin 2013-09-11 16:34:44
    krzyciel, przyczyn słabości gospodarczej Polski Wschodniej należy upatrywać w cywilizacyjnym zapóźnieniu tych regionów sięgającym zaborów, słabym kapitale relacyjnym, zapóźnieniu infrastrukturalnym, i po 4 - najważniejsze - braku wizji rozwoju tych regionów po 1989 roku. Niechęć do jakichkolwiek ...inwestycji na wschód od Warszawy widać po tym jak dyskutuje się o Janosikowym( a przecież nie tylko ściana wschodnia korzysta z podatku solidarnościowego), po rezygnacji z pomysłów realizacji polskiego odcinka drogi via baltica, po pomysłach dotyczących rozwoju kolei itd. Podam ci przykład - rząd PiS ( z tą partią absolutnie się nie utożsamiam) miał plany przeniesienia siedziby PGE do Lublina z Warszawy. Rozległ się w Warszawie lament i płacz niesamowity, a wystarczy popatrzeć co przykładowo robią Niemcy wyprowadzając niemal każdy organ centralnej administracji poza największe aglomeracje. Rozdział środków z UE w Polsce odbywa się na zasadzie algorytmu którego główną składową jest liczba ludności( mowa tu o regionalnych programach operacyjnych) Problem polega na tym, ze koszt budowy drogi wojewódzkiej jest wszędzie taki sam - niezależnie od gęstości zaludnienia. Duże obszarowa, ale słabiej zaludnione województwa na wschodzie na tym tracą. Ja się nie domagam żadnego specjalnego traktowania ściany wschodniej. Ja się domagam równości przy kreowaniu priorytetów zasad rozwoju regionalnego. Dziś to wygląda tak, ze druga najbardziej obciążona ruchem trasa w Polsce S-17 jest budowana fragmentami i tylko dlatego, że marszałek lubelski i prezydent Żuk zagrozili skargą do Komisji Europejskiej na decyzję rządową pierwotnie odstępującą od budowy tejże drogi. A to tylko jeden z wielu przykładów.  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!