PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Kolej mogłaby wrócić do dziesiątków miast w Polsce. Ten region przykładem

  • PAP    4 marca 2020 - 12:49
Kolej mogłaby wrócić do dziesiątków miast w Polsce. Ten region przykładem
(fot. mat. KD)

Samorząd województwa dolnośląskiego, przejmując nieczynne od lat linie kolejowe, chce przywrócić połączenia kolejowe do niemal 30 miast w regionie. „Dzięki samorządom kolej mogłaby wrócić do ponad setki miast w Polsce” - uważa wiceprzewodniczący klub radnych Bezpartyjni Samorządowcy w Sejmik Województwa Dolnośląskiego Patryk Wild.




  • W ubiegłym roku samorząd województwa dolnośląskiego przejął od PKP SA około 100 kilometrów linii kolejowych, które od lat są nieczynne.
  • To między innymi trasy Kobierzyce - Niemcza - Piława Górna, Jerzmanice Zdrój - Lwówek Śl., a wcześniej linę do Bielawy, na której, po remoncie, już uruchomiano połączenia kolejowe.
  • Pod zarządem samorządu są też wyremontowane i użytkowane linie z Wrocławia do Trzebnicy oraz łącząca Szklarską Porębę z czeskim Harrachovem, która jest najwyżej położoną, czynną trasą kolejową w Polsce.

Patryk Wild, wiceprzewodniczący klub radnych Bezpartyjni Samorządowcy w Sejmik Województwa Dolnośląskiego (ugrupowanie to rządzi w koalicji z PiS na Dolnym Śląsku), przypomniał, że samorząd województwa jest obecnie na etapie przejmowania kolejnych linii kolejowych, tym razem od PKP PLK. To nieczynne linie do Świeradowa-Zdrój, Karpacza, Góry Śl. oraz Chocianowa - łącznie około 60 kilometrów tras kolejowych.

Wild powiedział, że przez lata na terenie dzisiejszej Polski zlikwidowano około 6 tys. kilometrów lokalnych linii kolejowych.

"My, jako samorząd województwa dolnośląskiego, chcemy na naszym terenie w najbliższych latach przejąć i przywrócić połączenia kolejowe na nieczynnych od lat liniach o łącznej długości 350 kilometrów a na około 40km już to zrobiliśmy" - mówił.

Czytaj też: Dolny Śląsk wyprzedził program Kolej Plus. Samorząd przejmuje linie, pociągi dotrą niemal do każdego miasta

Samorządowiec wskazał przy tym, że centralne zarządzanie takimi liniami, jak to dzieje się obecnie, jest "z gruntu nielogiczny".

"Te linie od początku swojego powstania służyły lokalnym potrzebom i były budowane przez lokalne podmioty samorządowe lub prywatne. Dziś mamy taką sytuację, że na liniach przez nas przejętych jeździ właściwie tylko nasz przewoźnik - Koleje Dolnośląskie na nasze zamówienie, a zatem absurdem jest, aby ta infrastruktura była zarządzana centralnie" - mówił.

Wild podkreślił, że na niektórych przejmowanych przez samorząd województwa dolnośląskiego liniach, oprócz pociągów pasażerskich Kolei Dolnośląskich, mógłby też jeździć składy towarowe transportujące kruszywa z kamieniołomów. "To się opłaca państwu polskiemu, jest to pomysł systemowo logiczny, a my mamy wyspecjalizowaną strukturę do zarządzania koleją w postaci Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei" - powiedział samorządowiec.

Wild zwrócił uwagę, że przywracając nieczynne od lat połączenia kolejowe, samorząd likwiduje wykluczenia transportowe na Dolnym Śląsku. W ciągu najbliższych lat władze województwa chcą przywrócić połączenia kolejowe do blisko 30 miasta w regionie. "Zadaniem na tę i kolejną kadencję jest doprowadzenie publicznego transportu regionalnego do każdej gminy w województwie" - powiedział Wild.

Samorządowiec podkreślił, że rząd wspiera dolnośląskie samorząd w przejmowaniu linii kolejowych, ale Bezpartyjni Samorządowcy chcą też mieć dostęp do pieniędzy z rządowego programu Kolej Plus. "Ułomnością tego programu jest to, że dostęp to środków ma tu właściwie tylko PKP PLK. Tymczasem te środki powinny być przeznaczone po prostu dla zarządców publicznej infrastruktury kolejowej" - powiedział Wild.

Według szacunków na remont przejmowanych przez dolnośląski samorząd linii kolejowych potrzebne jest około 600-700 mln zł. Wild liczy na środki z programu Kolej Plus oraz środku unijne. "Zakładamy, że dofinansowanie zewnętrzne to około 85 proc. kosztów inwestycji" - powiedział.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (22)

  • Paweł, 2020-03-29 17:00:25

    Cd. Jakby dalej coś złego działo się z tą linią (a jest to bardziej niż pewne, że Rachwalski wymyśli kolejne akcje) to już wiecie, kto jest tu najbardziej podejrzany. I jeszcze jedno. Pewnie odpowiedzią Rachwalskiego na ten wpis demaskujący motywy jego postępowania będzie to, że to ja produkuję k...łamstwa i bzdury oraz obrzucanie epitetami typu "troll lwówecki" (w ten dziecinny sposób Rachwalski obraża wszystkich, z którymi nie zgadza się w poglądach). Nie wierzcie temu! W ogóle nie wierzcie plotkom! Podstawowa zasada dotarcia do prawdy - zawsze wierzcie dowodom, ewentualnie oficjalnym oświadczeniom poważnych instytucji, a nie plotkarzom, którzy na dodatek mają wiele za uszami."  rozwiń
  • Paweł, 2020-03-29 16:59:25

    Cd. Niech każdy sobie sam teraz odpowie na pytanie: komu wierzyć - sfrustrowanemu byłemu prezesowi Kolei Dolnośląskich, który wyleciał ze stołka i w ogóle z KD i rozsiewa fake newsy bez żadnych dowodów, czy poważnym instutucjom z Polski i zagranicy, przedstawiającym oficjalne stanowiska i tłumaczący...m wykonywane prace? Po to przedstawiłem historię sabotowania przez Rachwalskiego linii lwóweckiej - żeby każdy wiedział, że nie jest to pierwsza i jednorazowa akcja tego człowieka. Najbardziej smutne jest w tym wszystkim to, że przez takich szkodników najbardziej ucierpi gmina i region - nie będzie ani filmu (i wielkiej promocji regionu na całym świecie), ani pociągów. Bo UMWD sam nie wyremontuje tej linii, gdyż nie widzi takiej potrzeby - linia jest daleko od Wrocławia, a przecież w pociągach i tak "była mała frekwencja" (podziękujcie Rachwalskiemu, który wcześniej ją wygasił). Gdyby naprawdę UMWD zależało na remoncie tej trasy, to już dawno by go zrobił, pieniądze są (np. na właśnie remontowane linie do Sobótki i Jedliny idzie ok. 500 mln zł, podczas gdy obecny koszt remontu całej linii do Lwówka to tylko ułamek tej kwoty - ok. 40-60 mln). Za kilka lat ten koszt wzrośnie kilkakrotnie, gdy infrastruktura zostanie rozkradziona albo popadnie w ruinę. Jaka będzie kolejna akcja Rachwalskiego przeciwko linii lwóweckiej? Może sam podłoży się z ładunkami wybuchowymi pod mostem pilchowickim? Jakby dalej coś złego działo się z tą linią (a jest to bardziej niż pewne, że Rachwalski wymyśli  rozwiń
  • Paweł, 2020-03-29 16:58:42

    Cd. Jak zajrzycie na wspomniany profil facebookowy Rachwalskiego to zauważycie, że w ciągu ostatnich kilku dni naprodukował już z pięć takich "newsów", pod którymi toczą się żywe dyskusje z udziałem mikoli sympatyzujących z Rachwalskim. Opinie odmienne, sceptyczne, krytyczne czy prostujące... są usuwane. W każdym retoryka Rachwalskiego zawsze ta sama - nie mam żadnych dowodów, ale macie wierzyć mi a nie informacjom zaczerpniętym bezpośrednio u źródła (PLK, producenci filmu itd.). Rachwalski nawet przezornie "zabezpieczył się" na okoliczność późniejszego prostowania jego bzdur - od samego początku powtarza nieskończoną ilość razy frazesy typu "W tej chwili trwa gorączkowe fabrykowanie papierów i uzasadnień do prac na moście". Czyli cokolwiek ktoś teraz powie innego, będzie to "kłamstwem", bowiem Rachwalski to "przewidział". Czy Rachwalski na to też potrafi przedstawić jakieś dowody? Oczywiście nie. W ten sposób można by ogłosić światu każdą, nawet najbardziej irracjonalną bzdurę i teorię spiskową, np. że koronawirus to nie jest naturalna pandemia, tylko broń biologiczna zastosowana przez Chińczyków wobec mieszkańców konkurencyjnej gospodarczo Europy i Ameryki (nie mam dowodów, ale słyszałem z wiarygodnych źródeł), a w oświadczenia Chińczyków ani nikogo innego nie wierzcie, bo papiery zostały już sfabrykowane (to są zawodowcy, a w grę wchodzą miliardy dolarów). Niech każdy sobie sam teraz odpowie na pytanie: komu wierzyć - sfrustrowanemu byłemu prezesowi Kolei Dolnośląskich, któ  rozwiń

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.