PARTNER PORTALU
  • BGK

Kontrola Urzędu Marszałkowskiego w Operze Wrocławskiej wykazała nieprawidłowości finansowe

  • PAP/JS    2 stycznia 2019 - 18:03
Kontrola Urzędu Marszałkowskiego w Operze Wrocławskiej wykazała nieprawidłowości finansowe
Rzecznik przekazał, że wyniki kontroli są analizowane przez zarząd województwa, który podejmie odpowiednie decyzje w tej sprawie. (fot. pixabay.com/zdj. ilustracyjne)

Kontrola prowadzona przez Dolnośląski Urząd Marszałkowski w Operze Wrocławskiej wykazała liczne nieprawidłowości związane z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych – poinformował rzecznik marszałka województwa dolnośląskiego Michał Nowakowski.




  • W ocenie NIK powierzanie dyrektorowi dyrygowania orkiestrą na tak dużą skalę było działaniem niegospodarnym.
  • Jak uznali kontrolerzy, co miesiąc dyrektor dostawał bowiem dodatkowo ponad 26 tys. zł.
  • Według ich wyliczeń za te pieniądze można było zatrudnić czterech dyrygentów na umowę o pracę.

Rzecznik przekazał, że wyniki kontroli są analizowane przez zarząd województwa, który podejmie odpowiednie decyzje w tej sprawie.

W połowie ubiegłego roku NIK, w protokole pokontrolnym, podała, że dyrektor Opery Wrocławskiej Marcin Nałęcz-Niesiołowski w 2017 r. zarobił 439,2 tys. zł. Jego wynagrodzenie podstawowe wyniosło ponad 158 tys. zł, a za dyrygowanie w kierowanej przez siebie placówce dostał dodatkowo 315 tys. zł.

Po upublicznieniu wyników kontroli NIK, dyrektor Nałęcz-Niesiołowski twierdził, że miał na to zgodę przełożonych (Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, który jest organem prowadzącym Operę Wrocławską).

- Moja umowa o pracę określa warunki wynagrodzenia w kwocie 8 tys. zł płacy zasadniczej oraz 4 tys. zł dodatku funkcyjnego, jak i prawa do zawarcia umowy o dzieło na kierownictwo muzyczne i dyrygowanie. Proszę jednak nie podawać w mediach, że zawierałem te umowy o dzieło sam ze sobą. Nigdy tego nie zrobiłem. Robiłem to jako artysta z operą - mówił wówczas Nałęcz-Niesiołowski.

W ocenie NIK powierzanie dyrektorowi dyrygowania orkiestrą na tak dużą skalę było działaniem niegospodarnym. Jak uznali kontrolerzy, co miesiąc dyrektor dostawał bowiem dodatkowo ponad 26 tys. zł. Według ich wyliczeń za te pieniądze można było zatrudnić czterech dyrygentów na umowę o pracę. NIK także kwestionował sam rodzaj umowy o dzieło, bo ocenił że dyrygowanie nie jest dziełem.

Wrocławska delegatura NIK kontrolowała Operę Wrocławską pod kątem wykorzystania dotacji z budżetu państwa w 2017 r. W protokole pokontrolnym NIK oceniła negatywnie wykorzystanie przez tę instytucję dotacji podmiotowej oraz dotacji celowych przyznanych na łączną kwotę ponad 36 mln zł. W wystąpieniu pokontrolnym napisano, że szczegółową kontrolą objęto m.in. wydatki w wysokości ponad 474 tys. zł, które w ocenie NIK nie były objęte skutecznym nadzorem.

NIK miała też zastrzeżenia do dodatkowego wynagrodzenia dyrektora opery z tytułu autorskich umów o dzieło na 90 tys. zł oraz do powierzenia mu opisanego już "licznego dyrygowania orkiestrą w ramach umów cywilnoprawnych o łącznej wartości 315,2 tys. zł, co stanowiło ok. 200 proc. wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę". Zastrzeżenia NIK dotyczyły także rozliczenia dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wys. ponad 30 tys. zł na koncert "W stronę Niepodległej" i wielu innych nieprawidłowości. Opera zwróciła 30 tys. zł resortowi kultury.

W środę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Małgorzata Klaus poinformowała, że od sierpnia ubiegłego roku toczy się śledztwo ws. nieprawidłowości w Operze Wrocławskiej.

- Śledztwo dotyczy wyrządzenia Operze Wrocławskiej w 2017 r. przez osoby zajmujące się sprawami majątkowymi i gospodarczymi, znacznej szkody majątkowej (...) poprzez nadużycie uprawnień i niegospodarne wydatkowanie środków finansowych w postaci dotacji celowych i dotacji podmiotowych uzyskanych za pośrednictwem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w związku z organizacją projektu finansowego Rok Polski w Operze Wrocławskiej" - przekazała prok. Klaus.

Dodała, że śledztwo zostało wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez CBA. To zaś było wynikiem kontroli przeprowadzone przez NIK. Prokurator podkreśliła, że w śledztwie gromadzona jest dokumentacja i przesłuchiwani są świadkowie. Nikomu nie postawiono do tej pory zarzutów.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • AOLKA, 2019-01-04 03:18:12

    dyrektor Opery Wrocławskiej Marcin Nałęcz-Niesiołowski to niezły oszust i cwaniak, który z ludzi robi idiotów mówiąc: "Proszę jednak nie podawać w mediach, że zawierałem te umowy o dzieło sam ze sobą. Nigdy tego nie zrobiłem. Robiłem to jako artysta z operą - mówił wówczas Nałęcz-Niesiołowski.&...quot;  rozwiń
  • Prof. Loss, 2019-01-03 10:27:06

    Ale we Wrocku od zawsze chodziło i chodzi o kaskę! Ludzie przecież po to dostał Order Karola Wielkiego Dudi, żeby pilnować takich "układów". Piszecie naiwnie jak dzieci, o kontroli? I co z tego, dyrektor i tak nie odda kasy? Bo część urzędników jest w to umoczona! Co nie wiedzieli w księgo...wości UM i UW jak spływały umowy? Oj ludziska, aż żal......pożal się demos dla mas jakby powiedział śp. Zdzichu Smektała!  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.