Partner portalu
- Uważam, że sprawiedliwiej społecznie jest wtedy, gdy podatki z dużego zakładu pracy dzieli się na duże samorządy, a one potem dzielą się tym, poprzez dzielenie się zadaniami, z sąsiadami - mówi prezydent Arkadiusz Wiśniewski spytany o spory wokół powiększenia granic Opola.


Opole podobnie, jak inne samorządy mocno korzysta z 15-letniej obecności Polski w Unii Europejskiej. Tylko od 2014 r., miasto pod rządami Arkadiusza Wiśniewskiego pozyskało z europejskich źródeł ponad 600 mln zł. Prezydent przyznaje jednak, że to nie zawsze łatwa sprawa.

- Trzeba się wystarać o pieniądze, często też procedury zajmują dużo czasu. Od złożenia wniosku do podpisania umowy mija czasem 2-3 lata, do tego czas na wybranie wykonawcy - mówi Wiśniewski podkreślając jednocześnie rolę środków z UE w finansowaniu inwestycji. Tym bardziej, że powoli unijne pieniądze się wyczerpują.

- Coraz częściej myślimy co dalej - przyznaje prezydent Opola. - To będzie oznaczało drastyczne obniżenie możliwości inwestycyjnych każdego samorządu, szczególnie tych dużych miejskich samorządów. W tej chwili wolne środki w samorządach stanowią często 2-4 procent budżetów, a to stanowczo za mało, by myśleć o inwestycjach. Co więcej może nawet zabraknąć na utrzymanie tego, co udało się wybudować w ostatnich latach. Nie da się ukryć, że jest to wielkie wyzwanie - komentuje Wiśniewski.

Jednym ze sposobów pozyskania przez Opole dodatkowych źródeł dochodów podatkowych było m.in. powiększenie granic miasta. Swego czasu wywołało to lawinę protestów, teraz, jak mówi Wiśniewski, sytuacja zmieniła się o 180 stopni.

- Po drodze mieliśmy wybory samorządowe, które wygrałem zdobywając ponad 70 procent głosów w pierwszej turze. Moi przeciwnicy, ci którzy byli przeciwko zmianom granic przegrali. To pokazuje jak postulaty ówczesnych wójtów były oderwane od oczekiwań samych mieszkańców - mówi prezydent Opola. - Entuzjastów tego rozwiązania jest dziś znaczenie więcej - dodaje. Przyznaje jednak, że wciąż nie ma porozumienia miasta z jedną gminą: Dobrzeń Wielki.

Arkadiusz Wiśniewski dodaje także, że Festiwal Polskiej Piosenki nadal pozostaje wielkim wydarzeniem kulturalnym dla miasta: - W tym roku 56 edycja, zapraszam do Opola, bo to cztery dni koncertów, ale bardzo dużo będzie się działo także w mieście, obok festiwalu. 

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!